16 czerwca Narodowy Szpital Chorób Tropikalnych wydał ostrzeżenie po przyjęciu dużej liczby pacjentów chorych na malarię, którzy powrócili z krajów afrykańskich.

Lekarze leczyli mężczyznę chorego na malarię podczas swojej pracy w Afryce.
16 czerwca Narodowy Szpital Chorób Tropikalnych wydał ostrzeżenie po przyjęciu dużej liczby pacjentów chorych na malarię, którzy powrócili z krajów afrykańskich.

Lekarze leczyli mężczyznę chorego na malarię podczas swojej pracy w Afryce.
Typowym przykładem jest pan HVT (36 lat, z prowincji Thanh Hoa ), który wcześniej pracował w Kongo. Według pacjenta, podczas pracy tam, zwłaszcza w porze deszczowej, wielokrotnie chorował na malarię. Za każdym razem, gdy miał gorączkę, otrzymywał jedynie leki obniżające gorączkę dożylnymi kroplówkami przed kontynuowaniem pracy.
Zaniepokojony pogarszającym się stanem zdrowia, pan T. postanowił wrócić do Wietnamu na leczenie. Jednak około dwa tygodnie po powrocie do domu ponownie wystąpiła u niego wysoka gorączka (prawie 40°C), dreszcze, ból głowy, nudności, zawroty głowy i uporczywe zmęczenie. Widząc objawy podobne do poprzednich ataków malarii, rodzina zabrała go do Narodowego Szpitala Chorób Tropikalnych.
Również pan MTH (45 lat, z Tuyen Quang ), były pracownik migrujący w Angoli, jest tu leczony. Podczas pracy za granicą zaraził się malarią, ale nie otrzymał pełnego leczenia. Dwa miesiące po powrocie do Wietnamu ponownie zachorował na gorączkę i przez kilka dni sam leczył się resztkami leków, które przywiózł z Angoli, aż objawy ustąpiły.
Tydzień przed hospitalizacją u pana H. nagle wystąpiła wysoka gorączka 40,2°C, której towarzyszyły silne dreszcze, utrzymujące się pomimo wielokrotnego okrywania kocami. Każdy epizod gorączki trwał około trzech godzin i występował dwa razy dziennie. W lokalnej placówce medycznej testy potwierdziły obecność pasożyta malarii Plasmodium falciparum. Został on natychmiast przeniesiony do Narodowego Szpitala Chorób Tropikalnych w celu uzyskania specjalistycznego leczenia.
Według dr. Trana Duy Hunga, kierownika Katedry Wirusologii i Parazytologii, obaj pacjenci zostali przyjęci z wysoką gorączką, dreszczami, bólem głowy i ogólnymi bólami ciała oraz w wywiadzie mieszkali i pracowali w krajach afrykańskich. Wyniki badań krwi wykazały zakażenie Plasmodium falciparum, pasożytem wywołującym malarię.
„To najczęstszy pasożyt wywołujący malarię i jest również przyczyną wielu ciężkich przypadków. Jeśli nie zostanie szybko leczony, pacjenci mogą być narażeni na ryzyko ciężkiej choroby, niewydolności wielonarządowej i śmierci” – podkreślił dr Hung.
Po intensywnym leczeniu specyficznymi lekami przeciwmalarycznymi podawanymi w iniekcjach i doustnie, u obu pacjentów zaobserwowano dobrą reakcję. Gorączka została opanowana, wyniki badań laboratoryjnych znacznie się poprawiły, stan zdrowia ustabilizował się i pacjenci są nadal monitorowani.
Według dr Hunga, osoby, u których po powrocie z zagranicy, zwłaszcza z krajów afrykańskich, wystąpią ostre objawy gorączki, powinny natychmiast udać się do specjalistycznej placówki medycznej w celu przeprowadzenia badań i przeprowadzenia wczesnych testów. Wczesna diagnoza ma kluczowe znaczenie dla leczenia i zmniejszenia ryzyka poważnych powikłań. Osoby planujące podróż do obszarów endemicznego występowania malarii powinny aktywnie zapoznać się z zagrożeniami epidemiologicznymi, wdrożyć środki zapobiegające ukąszeniom komarów oraz zasięgnąć porady lekarza w sprawie stosowania leków profilaktycznych w celu zminimalizowania ryzyka zarażenia się chorobą.
Source: https://baoxaydung.vn/lien-tiep-cac-ca-sot-ret-tu-chau-phi-tro-ve-nhap-vien-192260616112123083.htm



