PRZED ZAOKRĄGLONYMI KAMIENIAMI MILOWYMI
Jeśli Newcastle nie wygra z Liverpoolem jutro rano (czasu wietnamskiego), zakończy serię 30 meczów bez zwycięstwa na Anfield w Premier League. Ostatni raz Newcastle wygrało na tym stadionie, często uważanym za „koszmar dla każdej drużyny gości”, w 1994 roku, a większość zawodników obecnej kadry jeszcze się nie urodziła. We wszystkich rozgrywkach i na wszystkich stadionach Newcastle pokonało Liverpool tylko raz w ostatnich 19 meczach. Na szczęście dla nich, był to ich najważniejszy mecz od ponad pół wieku (zwycięstwo w finale Pucharu Ligi, dające Newcastle pierwsze trofeum od 70 lat).

Liverpool (po lewej) chce odnieść pierwsze zwycięstwo w Premier League w 2026 roku.
ZDJĘCIE: REUTERS
Pomimo reprezentowania angielskiej piłki nożnej w Lidze Mistrzów, Newcastle nigdy nie zdołało wspiąć się wyżej niż środek pola w Premier League w tym sezonie. W poprzedniej rundzie Newcastle przegrało na wyjeździe z Aston Villą 0:2, bez Bruno Guimaraesa. Odkąd pomocnik pojawił się w 2022 roku, Newcastle nigdy nie wygrało meczu pod nieobecność Guimaraesa. Dlatego w tej rundzie kibice Newcastle z niecierpliwością czekają na pytanie, czy Guimaraes zdąży wrócić do formy i zagrać.
Liverpool nie wygrał jeszcze ani jednego meczu Premier League w 2026 roku. Jeśli nie zdobędzie wszystkich trzech punktów w tej rundzie, po raz pierwszy od 1954 roku Liverpool nie wygra sześciu meczów ligowych na początku roku. Konsekwencją tej 72-letniej serii bez zwycięstwa był spadek Liverpoolu z ligi na koniec sezonu. Choć taki wynik jest mało prawdopodobny, Liverpool ryzykuje utratę miejsca w Lidze Mistrzów. Porażka 2:3 z Bournemouth w poprzedniej rundzie sprawiła, że spadł już na szóste miejsce.
Po zaledwie dwóch trzecich sezonu, Liverpool przegrał już trzy mecze Premier League w tym sezonie z powodu straconych bramek w doliczonym czasie gry. Wcześniej nigdy nie przegrali więcej niż dwa mecze w całym sezonie. Co jeszcze bardziej zaskakujące, Liverpool słynął na początku sezonu ze swojego „sztuczki” wygrywania w doliczonym czasie gry. Teraz ta siła stała się słabością!
Premier League staje się coraz bardziej ekscytująca.
Tuż przed 24. kolejką Premier League zakończyła się faza „ligowa” w europejskich pucharach, a angielska piłka nożna cieszyła się niemal absolutną przewagą. Pięć z sześciu angielskich drużyn zakwalifikowało się bezpośrednio do 1/8 finału Ligi Mistrzów, a Newcastle zapewniło sobie również miejsce w barażach. Ogólnie rzecz biorąc, Anglia jest jedynym liczącym się krajem piłkarskim, w którym żadna drużyna nie odpadła z żadnego z trzech europejskich pucharów w tym sezonie. Istotny skutek: Premier League prowadzi w tabeli UEFA i ma bardzo duże szanse na zdobycie piątego miejsca w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Wyścig krajowych potęg może zatem stać się wyścigiem o „pierwszą piątkę” zamiast „pierwszą czwórkę”. Zespoły obecnie sklasyfikowane na miejscach od 4. do 6. – Manchester United, Chelsea i Liverpool – dzieli zaledwie kilka punktów. Siódmy w tabeli Fulham, zaledwie dwa punkty za Liverpoolem, może odwrócić swoją pozycję w jednym meczu. Co więcej, cztery inne drużyny tracą do Fulham tylko jeden punkt. W tej grupie Newcastle zrównałoby się punktami z Liverpoolem, gdyby wygrało tę rundę.
Podsumowując, rywalizacja o awans do Ligi Mistrzów przeniosła się już na dolną połowę tabeli, gdzie drużyny z czwartego i jedenastego miejsca dzielą zaledwie 4 punkty. Oprócz starcia Liverpool-Newcastle, czeka nas również starcie Manchester United-Fulham, w którym obie drużyny walczą o miejsce w Lidze Mistrzów, jak wspomniano powyżej.
W wyścigu o tytuł, przewaga Arsenalu została zmniejszona do zaledwie 4 punktów przez Aston Villę i Manchester City. Dlatego mecze Leeds – Arsenal, Villa – Brentford i Tottenham – Manchester City są warte obejrzenia. Premier League staje się coraz bardziej emocjonująca, a meczów bez znaczenia jest niewiele.
HARMONOGRAM MECZU RUNDA 24
22:00 31 stycznia: Leeds - Arsenal, Wolverhampton - Bournemouth, Brighton - Everton.
00:30 1 lutego: Chelsea - West Ham.
3 nad ranem 1 lutego: Liverpool - Newcastle.
21:00 1 lutego: Aston Villa - Brentford, MU - Fulham, Nottingham Forest - Crystal Palace.
23:30, 1 lutego: Tottenham kontra Manchester City.
3 nad ranem, 3 lutego: Sunderland - Burnley.
Źródło: https://thanhnien.vn/liverpool-va-newcastle-cung-ne-cot-moc-buon-185260130215240332.htm






Komentarz (0)