Akcja filmu rozgrywa się w 2010 roku na wsi w południowo-zachodniej delcie Mekongu. Thao (Tin Nguyen) i Phu (Avin Lu) oczekują narodzin swojego pierwszego dziecka, gdy tragicznie matka Phu umiera z powodu poważnej choroby. Po pogrzebie para popada w długi, a ich zdrowie pogarsza się, ponieważ ciąża jest zagrożona. Thao i Phu podążają za radą szamana o imieniu Tanh (Le Khanh), aby przywołać ducha zmarłej matki do swojego domu i chronić nienarodzone dziecko. Początkowo wszystko wydaje się układać pomyślnie, ponieważ stan zdrowia Phu się stabilizuje i zaczyna zarabiać pieniądze na spłatę długów. Jednak zaczynają dziać się dziwne rzeczy, prowadzące nawet do morderstwa. Thao jest przerażona i chce przerwać, ale jest za późno…
Koncepcja „duchów domowych” to ludowa wiara duchowa, a film jasno ją wyjaśnia. Thao i jej mąż od samego początku byli w błędzie, gdy zaprosili duchy domowe do wspólnego kultu, kierując się chciwością i pragnieniem zarówno pomyślności, jak i nieszczęścia. Ich pierwotnym zamiarem była po prostu ochrona nienarodzonego dziecka, ale później dążyli do bogactwa poprzez hazard, co pociągnęło za sobą negatywne konsekwencje. Dalsze błędy, wraz z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, stopniowo ujawniają się w drugiej połowie filmu, czyniąc historię coraz bardziej dramatyczną i wciągającą. Elementy grozy w filmie to połączenie straszenia z zaskoczenia, psychologicznej traumy bohaterów oraz przytłaczającego, mrocznego losu pary. Charakteryzacja i efekty specjalne są dobrze wykonane i adekwatne do kontekstu.
Tempo filmu jest powolne, ale nie rozwlekłe, obrazowo ukazując rozpaczliwą sytuację młodej pary, zmuszającej ich do wiary w duchowość w nadziei na ucieczkę przed przeciwnościami losu, stopniowo odchodząc od pierwotnego celu. Przyczyna śmierci matki, a także prawdziwy motyw szamana, który nakłonił Thao do oddania czci duchowi domu, zostają ujawnione, rozwiązując całą historię. Widzowie odczuwają zarówno współczucie, jak i poczucie winy wobec Thao i jej męża, a także smutek z powodu trzech matek występujących w filmie. Thao, jej teściowa i pani Tanh mają własne usprawiedliwienia dla swoich czynów i uraz. Kochają swoje dzieci i wnuki, ale ich złe wybory pociągają za sobą konsekwencje. Film ostrzega: „Duchy domu” to nie tylko duchy w domu, ale także duchy w sercu każdego człowieka. Nie pozwól, aby wewnętrzne demony przytłoczyły rozsądek i nie pozwól, aby twój los zależał od ochrony rzeczy, na które nie masz wpływu.
Oprócz fabuły, mocną stroną filmu są kreacje trójki głównych aktorów. Tin Nguyen zdobyła już uznanie dzięki drugoplanowym rolom w kilku filmach, ale „Ma Xó” to jej debiut w roli głównej, gdzie dała solidny występ w roli Thao, postaci o złożonej psychologicznie naturze. Anvin Lu dokonał zaskakującej transformacji, zrzucając swój „romantyczny” wizerunek z poprzednich filmów („Em và Trịnh”, „Ngày xưa có một chuyện tình”), by zagrać męża robotnicy budowlanej o wychudłej powierzchowności i zrzędliwej osobowości. Le Khanh z kolei zabłysnęła w roli szamanki, która sprawiała wrażenie miłej, ale skrywała ukryte motywy.
Film ma szczęśliwe zakończenie, ale jest też pełen żalu za tych, którzy popełnili błędy. Szczególnie piosenka finałowa jest bardzo imponująca.
KOCIE NIEBEZPIECZEŃSTWO
Źródło: https://baocantho.com.vn/loi-canh-tinh-tu-ma-xo--a206848.html







