
Przemawiając do reporterów na płycie lotniska Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Johna F. Kennedy'ego przed powrotem do Waszyngtonu, prezydent Donald Trump zapewnił: „Piloci są cali i zdrowi. Nikt nie został ranny”. Zapytany o przyczynę katastrofy, Trump powiedział, że szczegółowy raport zostanie opublikowany jeszcze tego samego dnia.
Wcześniej „New York Times” donosił, że załoga Apache'a została uratowana wkrótce po katastrofie. Nie jest jasne, czy śmigłowiec został zestrzelony przez irański ostrzał, czy też miał awarię techniczną, czy też został zestrzelony z jakiegoś innego powodu.
Do katastrofy lotniczej doszło zaledwie dzień po tym, jak Iran i Izrael ogłosiły tymczasowe wstrzymanie ataków odwetowych po apelu prezydenta Trumpa. Teheran ostrzegł jednak, że wznowi działania militarne , jeśli Izrael będzie kontynuował naloty na Hezbollah w Libanie.
Waszyngton dąży do osiągnięcia porozumienia z Teheranem, które zakończy wojnę trwającą ponad trzy miesiące. Trump ujawnił, że może mieć „pomysł” na porozumienie z Iranem w ciągu najbliższych kilku dni, ale nie rozwinął tej kwestii.
Warto zauważyć, że w wywiadzie dla Axios Trump powiedział, iż 8 czerwca ostrzegł premiera Izraela Benjamina Netanjahu podczas rozmowy telefonicznej: „Powiedziałem: 'Bibi, lepiej bądź ostrożny, bo wkrótce będziesz walczył sam'”.
Miniony weekend był świadkiem najintensywniejszej bezpośredniej konfrontacji między Iranem a Izraelem od czasu kwietniowego zawieszenia broni. W nocy 7 czerwca Teheran przeprowadził ostrzał rakietowy terytorium Izraela w odwecie za ataki Tel Awiwu na siły Hezbollahu na obrzeżach Bejrutu. Izrael odpowiedział bombardowaniem irańskich systemów obrony powietrznej i zakładu petrochemicznego – oskarżonego o produkcję pocisków manewrujących. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zbombardował następnie podobny izraelski zakład w Hajfie.
Mimo zaciętych walk władze obu stron potwierdziły, że nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych.
Pomimo wysiłków dyplomatycznych , atmosfera między stronami pozostaje niezwykle napięta. Rzecznik irańskiego MSZ, Esmaeil Baghaei, przyznał, że Teheran i Waszyngton wymieniają się wiadomościami w atmosferze „całkowitej wzajemnej nieufności”. Źródło wojskowe w agencji prasowej Tasnim stwierdziło, że Iran jest przygotowany na przedłużający się konflikt i może wznowić ataki na interesy USA w regionie.
Tymczasem izraelski urzędnik wojskowy oświadczył, że kraj jest gotowy kontynuować działania militarne „tak długo, jak będzie to konieczne”. Izrael nalega, aby jego kampania w Libanie (która rozpoczęła się w marcu i pochłonęła tysiące ofiar) była całkowicie oddzielona od jakiegokolwiek porozumienia o zawieszeniu broni między USA a Iranem.
Źródło: https://cand.vn/may-bay-apache-cua-my-roi-gan-eo-bien-hormuz-post813347.html






