Egzamin wstępny do 10 klasy jest niesamowicie stresujący, zarówno w sali egzaminacyjnej, jak i poza nią...
Wychodzimy przed bramę sali egzaminacyjnej, gdzie rodzice czekają na swoje dzieci...
To szczere wyznanie Minha Trunga, 44-letniego ojca mieszkającego w dzielnicy Binh Chanh w Ho Chi Minh, który czekał przed bramą szkoły na egzamin wstępny swojej córki do 10. klasy. Parkując motocykl przy szkolnym ogrodzeniu, pan Trung odchylił się do tyłu, aby złagodzić ból pleców. Na motocyklu wisiało kilka butelek wody oraz podręczniki i materiały do nauki jego córki.
Córka pana Trunga jest uczennicą szkoły średniej Phu Loi w okręgu 8, ale kiedy zdawała egzamin wstępny do 10. klasy, zdawała go w szkole średniej Chanh Hung, również w okręgu 8. Jego żona pracuje w firmie PouYuen Vietnam Company w okręgu Binh Tan i musi wychodzić do pracy wcześnie rano i wracać do domu późnym wieczorem. Pan Trung jest głównie odpowiedzialny za dowożenie i odbieranie dwójki dzieci ze szkoły, aby pomagać żonie.
Pan Minh Trung i jego córka
„Mój syn i ja wyruszyliśmy na egzamin wcześnie rano. Ponieważ podróż jest długa, około 10 km od Binh Chanh, musieliśmy starannie zaplanować naszą podróż, aby uniknąć korków i dotrzeć na miejsce wcześniej, aby mój syn był zrelaksowany” – powiedział pan Trung.
Dziewczynka, która zdaje egzamin wstępny do 10. klasy, jako swój pierwszy wybór wskazała liceum Vo Van Kiet w okręgu 8. Według pana Trunga, jego córka bardzo lubi liceum Tran Khai Nguyen w okręgu 5, ale wie, że ich dom jest zbyt daleko i jej ojcu, który i tak ciężko pracuje, trudno byłoby dojechać i odebrać dzieci.
„W dziewiątej klasie mój syn osiągnął znakomite wyniki w nauce, zajmując drugie miejsce w szkole. Razem z żoną namawialiśmy go do przystąpienia do egzaminu wstępnego” – zwierzył się pan Trung. Ojciec przyznał, że nie powiedział tego wprost, obawiając się wywierania presji na syna, ale zawsze miał nadzieję, że zostanie on przyjęty do publicznego liceum, ponieważ byłoby to bardziej odpowiednie w kontekście możliwości finansowych rodziny.
Podczas gdy dziecko zdaje egzamin w środku, rodzice na zewnątrz z niepokojem obserwują niebo, ziemię, chmury, deszcz, słońce, dzień i noc...
W tym roku w Ho Chi Minh City jest 77 294 miejsc dostępnych na egzaminy wstępne do 10. klasy w 114 szkołach średnich w całym mieście. Do egzaminu zapisało się 96 334 kandydatów. Dziesiątki tysięcy rodzin z niecierpliwością oczekują na wyniki...
Życzę mojemu dziecku wszystkiego najlepszego w przyszłości.
Poza bramami centrum egzaminów wstępnych do szkół średnich w Ho Chi Minh City byliśmy świadkami wielu wzruszających scen przedstawiających rodziców nieustannie wpatrujących się w szkolną bramę.
Radość ojca i córki po wczorajszym popołudniowym egzaminie z języka obcego.
Matka i córka po wczorajszym popołudniu po egzaminie z języka obcego.
Rodzice są stale zdenerwowani w dniach poprzedzających egzaminy końcowe ich dzieci.
Ojciec o imieniu Vu, czekający na syna w miejscu egzaminu w szkole średniej Chanh Hung, powiedział, że jest taksówkarzem, a jego żona sprzątaczką w hotelu. W dniach poprzedzających egzaminy jego syna w dziesiątej klasie cała rodzina odczuwała napięcie. „Mój syn nie kładzie się wcześnie spać. Codziennie uczy się do 0:30. Kiedy wracam z pracy i widzę, że nadal się uczy przy włączonej lampce, pęka mi serce. Kilka dni przed egzaminem powiedziałem mu, żeby kładł się spać o 22:00, wstawał wcześnie i dbał o zdrowie; nauka teraz nie pomoże mu już w przyswojeniu wiedzy” – wspominał ojciec.
Dziś rano pan Vu zabrał syna na egzamin. Pomachał mu, sprawiając wrażenie spokojnego: „Wejdź i zrób, co w twojej mocy, synu, zachowaj spokój i pewność siebie. Teraz idę do pracy. Przyjadę po ciebie w porze lunchu”. Ale tak naprawdę, gdy tylko syn wszedł do gabinetu, czekała na niego kawiarnia, a serce waliło mu z niepokoju.
Powiedział: „Jeśli powiem jej, że po prostu tu usiądę i poczekam, będzie się denerwować, będzie pod presją i nie będzie w stanie się skoncentrować. Muszę być silny i być dla niej wsparciem. Moja żona i ja ciężko pracujemy; mamy tylko nadzieję, że dostanie się do publicznego liceum, żebyśmy mogli ją utrzymać i że będzie miała dobre warunki, o które będzie mogła się ubiegać…”
Ojciec, Son Lam, czekał na syna przed salą egzaminacyjną.
Siedząc cicho przed salą egzaminacyjną, czekając na syna, inny ojciec, Son Lam, również czuwał nad jego synem i jego przyjaciółmi. Jego syn jest uczniem szkoły średniej Phu Loi w 8. okręgu i jest całkiem dobry z matematyki. Przez cały czas, gdy syn uczył się i przygotowywał do egzaminu, Son Lam powtarzał mu tylko: „Zachowaj spokój, bądź pewny siebie, staraj się jak najlepiej, twoi rodzice zawsze będą przy tobie”.
Zapewniając swoim dzieciom ciche i spokojne wsparcie, pan Son Lam powiedział, że w czasach wielkiego stresu i niepokoju związanego z egzaminem wstępnym do 10 klasy rodzice muszą zachować jeszcze większy spokój. Zwierzył się: „Rodzice są jak koło ratunkowe; muszą być zawsze w pełni napompowani i mieć dużo powietrza. Jeśli koło ratunkowe będzie słabe, gdzie dzieci się uchwycą, kiedy będą go potrzebować?”
Link źródłowy








Komentarz (0)