Wczesnym rankiem 22 maja Manchester United przystąpił do finału Ligi Europy, w którym zmierzył się z Tottenhamem Hotspur, mając w zanadrzu nadzieję na uratowanie fatalnego sezonu poprzez zdobycie ważnego trofeum i zapewnienie sobie miejsca w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.
Jednak pod wodzą Rubena Amorima „Czerwone Diabły” zaprezentowały się po raz kolejny rozczarowująco, podobnie jak w Premier League w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Trudne do obrony
Mimo kilku późnych szans, „Czerwone Diabły” rzadko stwarzały problemy defensywie Tottenhamu. To ewidentnie zasługa Amorima, który spędził siedem miesięcy jako trener Manchesteru United.
Wymówki, że Amorim potrzebuje więcej czasu, by pomóc Manchesterowi United, nie są już zbyt skuteczne. Nikt nie oczekuje, że drużyna z Old Trafford będzie grać tak dobrze jak Liverpool czy Barcelona, ale nie mogą sobie pozwolić na tak słabą grę, jak teraz.
Problemy Manchesteru United narastają od miesięcy – nawet w drodze do finału Ligi Europy – ponieważ zespół często ma kłopoty ze słabszymi przeciwnikami.
W rozgrywkach krajowych Manchester United nie zdobył jeszcze 40 punktów w Premier League i obecnie zajmuje 16. miejsce w tabeli, a do rozegrania pozostała już tylko jedna kolejka.
W 2025 roku w Premier League Manchester United pokona u siebie tylko trzy drużyny, które spadły z ligi – Leicester City, Ipswich i Southampton. Dodatkowo odniesie jedno zwycięstwo na wyjeździe z Fulham.
Porażka z Tottenhamem była 20. porażką Czerwonych Diabłów w tym sezonie, dowodem na to, że był to sezon do zapomnienia i dowodem na to, jak bardzo styl gry Amorima zbłądził.
Amorim nie pomógł jeszcze MU w poprawie wyników. |
Przed finałem panowało przekonanie, że Amorim nie będzie pod presją zwolnienia, nawet jeśli MU przegra z Tottenhamem. Jednak jego fatalny występ w Bilbao zmienił wszystko.
Trudna sytuacja
Zaraz po finale Ruben Amorim oświadczył: „Jeśli zarząd i kibice uznają, że nie pasuję do Manchesteru United, odejdę jutro!”
To był mocny przekaz, pokazujący, że menedżer jest gotowy wziąć odpowiedzialność za drużynę. Prawda jest jednak taka, że po porażce z Tottenhamem zaufanie do Amorima zostało poważnie nadszarpnięte.
Amorim stoi teraz przed wieloma pytaniami, od strategii transferowej po sposób, w jaki funkcjonuje jego system gry. Czy jego upór w stosowaniu formacji z trzema środkowymi obrońcami był głównym powodem druzgocącej porażki Manchesteru United?
Czy Amorim zasługuje na kontynuowanie pracy? Bo jeśli Manchester United nadal będzie ufał menedżerowi podczas letniego okna transferowego 2025 roku, będzie musiał kupować zawodników zgodnie z jego wolą. Warto pamiętać, że w zeszłym sezonie MU popełnił podobny błąd z Ten Hagiem, co doprowadziło do jego zwolnienia na początku sezonu 2024/25.
Oczywiście, mając za sobą mniej niż rok na Old Trafford, Amorim zasługuje na kolejną szansę. Jednak presja na menedżerze na początku przyszłego sezonu będzie ogromna.
Źródło: https://znews.vn/mu-co-nen-sa-thai-hlv-amorim-post1554856.html






Komentarz (0)