![]() |
Dorgu rozkwita pod wodzą Carricka. Zdjęcie: Reuters . |
Dorgu prawdopodobnie opuści większość kluczowego okresu sezonu po kontuzji ścięgna udowego, której doznał w wygranym 3:2 meczu Manchesteru United z Arsenalem w 23. kolejce Premier League 25 stycznia. 21-latek miał problemy ze sprintem za długą piłką w drugiej połowie.
Manchester United wciąż ocenia skalę kontuzji, ale źródła sugerują, że Dorgu może pauzować około 10 tygodni. Jeśli tak się stanie, opuści co najmniej osiem kolejnych meczów i może wrócić dopiero po przerwie na mecze międzynarodowe w marcu, poprzedzającej mecz z Leeds United 11 kwietnia.
To poważny cios dla planów tymczasowego menedżera Michaela Carricka. Dorgu, który był wykorzystywany głównie jako boczny obrońca przez Rubena Amorima, został przesunięty do przodu, aby grać jako lewoskrzydłowy w formacji 4-2-3-1 pod wodzą Carricka.
Ta zmiana natychmiast się opłaciła. Dorgu wyszedł w pierwszym składzie i strzelił gole w dwóch kolejnych zwycięstwach nad Manchesterem City i Arsenalem, stając się jednym z najwybitniejszych piłkarzy United na wczesnym etapie rządów Carricka.
Po meczu na Emirates Carrick wyraził nadzieję, że kontuzja Dorgu nie jest poważna, sugerując, że zawodnik „może mieć jedynie skurcze”. Jednak późniejsze wydarzenia ujawniły, że problem jest bardziej skomplikowany, niż początkowo przewidywano.
Dorgu dołącza teraz do listy kontuzjowanych obok środkowego obrońcy Matthijsa de Ligta, który od początku grudnia opuścił 11 kolejnych meczów z powodu kontuzji pleców. Nieobecność tych dwóch kluczowych zawodników stanowi poważne wyzwanie dla Carricka, zwłaszcza że United ma ograniczone możliwości rotacji.
W tym sezonie Dorgu rozegrał 22 mecze w Premier League, strzelając 3 gole i zaliczając 3 asysty. Od czasu dołączenia do United z Lecce za 25 milionów funtów w lutym ubiegłego roku, rozegrał łącznie 44 mecze w barwach Czerwonych Diabłów. Co ciekawe, wszystkie trzy gole Dorgu padły w ważnych meczach, co odzwierciedla jego wyraźny postęp w ofensywie.
Źródło: https://znews.vn/mu-ton-that-cuc-lon-post1623225.html







Komentarz (0)