Kobiety, które „podtrzymują płomień” ogrodu różanego.
W Dai Hue to kobiety często zajmują się głównie uprawą persymonów. Dbają o nie od korzeni, przez przycinanie i nawożenie, po zbieranie, moczenie i przetwarzanie dojrzałych, czerwonych owoców. W wielu rodzinach mąż pracuje daleko lub jest zajęty innymi obowiązkami, pozostawiając cały ogród persymonów w rękach żony.
Pani Bui Thi My Duyen (Hamlet 8, Nam Anh, gmina Dai Hue) powiedziała, że zajmuje się uprawą persymonów od dzieciństwa, a jej matka zajmuje się tym od ponad 40 lat. Opowiadała: „Moja rodzina ma 40 persymonów. Każdego roku zbieramy od 800 kg do tony owoców, co wystarcza na pokrycie kosztów edukacji mnie i mojego rodzeństwa. Tutaj, dzięki persymonom, ludzie mają dodatkowe źródło dochodu i nie martwią się już o trudności finansowe, jak kiedyś”.

Dzięki uprawie starożytnych krzewów róż, życie mieszkańców gminy Dai Hue w prowincji Nghe An stało się stabilne.
W Dai Hue kobiety cenią persymony jako integralną część swojego istnienia. Niektóre porównują je do „dumnej córki gór”, pięknej i trudnej do zadowolenia. Młode owoce opadają w deszczu, więdną w suszy, a gałęzie łamią się podczas burzy. Jednak z cierpliwością i miłością pielęgnują je dzień po dniu, dbając o to, by drzewa były zielone, a owoce słodkie.
W wiosce Xuan Hong pani Nguyen Thi Hoa samotnie wychowuje dwójkę małych dzieci, podczas gdy jej mąż pracuje za granicą. W ciągu dnia pracuje w fabryce, a nocą haruje w sadzie persymony. „Nieważne, jak bardzo jestem zmęczona, muszę iść dalej. Patrzenie na dojrzałe, czerwone persymony pokrywające zbocze wzgórza i myśl o pieniądzach, które zarobię na książki dla moich dzieci, napawają mnie radością” – mówi z uśmiechem, zręcznie wiążąc pęki persymony swoimi szorstkimi dłońmi.
W okresie zbiorów kobiety często wychodzą grupami. Niektóre wspinają się na drzewa, aby zbierać owoce, inne czekają na dole, by je odebrać, inne przywiązują gałęzie, a jeszcze inne niosą owoce na plecach. W złotym jesiennym słońcu ich śmiech i gwar zagłuszają wszelkie zmęczenie. Szybki posiłek w lesie kaki – zaledwie kilka prostych dań – również jest przepełniony ciepłem siostrzanej miłości.

Pani Duyen sortuje i selekcjonuje róże, a następnie pakuje je do pudełek i wysyła do klientów, którzy złożyli zamówienia.
Pot po słodyczy
Poza samym zbiorem, kobiety z Dai Hue zajmują się konserwacją i podnoszeniem wartości persymonów. Umiejętnie je moczą i doprowadzają do dojrzewania, aby uzyskać partie chrupiących, aromatycznych, czerwonych persymonów bez użycia środków chemicznych. Proces ten wymaga cierpliwości i zręczności – cech, w których tylko kobiety wykazują się skrupulatnością i precyzją.
Pani Ho Thi Ngu z wioski Xuan Son opowiadała: „Wiele dni stoję, mocząc persymony godzinami, z pomarszczonymi i zdrętwiałymi od zimna dłońmi, ale potrzeba wystarczająco dużo dni i wody, aby owoce były chrupiące i słodkie. To ciężka praca, ale uczciwe zarabianie na życie sprawia, że czuję ciepło w środku”.
Wiele kobiet śmiało wybiega myślami w przyszłość: przekształcając persymonę w produkt turystyczny . W sezonie dojrzewania persymonów otwierają swoje sady dla zwiedzających, oferując im takie atrakcje, jak zbieranie i kiszenie persymonów, a następnie wspólny posiłek w tradycyjnej wiejskiej atmosferze. Dzięki tej zaradności wiele rodzin zyskało znaczące dodatkowe źródło dochodu.
Pani Dang Thi Tam, prowadząca dom opieki, powiedziała: „Goście uwielbiają tu przychodzić. Mogą sami zbierać owoce i słuchać naszych opowieści o życiu związanym z drzewami kaki. Niektórzy nawet mówią: »To ręce kobiet z Dai Hue sprawiły, że ogród kaki jest tak piękny jak obraz«. Słysząc to, czuję jednocześnie szczęście i dumę”.

Starożytny ogród różany w gminie Dai Hue codziennie przyciąga setki turystów, którzy przychodzą tu, aby zameldować się i podziwiać krajobrazy.
Pani Ho Thi My, przewodnicząca Związku Kobiet Gminy Dai Hue, potwierdziła: „Kobiety tutaj są nie tylko główną siłą bezpośrednio zaangażowaną w pielęgnację i zbiór persymonów, ale także umiejętnie i kreatywnie przetwarzają, promują i dostarczają produkt turystom. Nasz Związek Kobiet zawsze towarzyszy kobietom i wspiera je, przekazując im wiedzę na temat czystej produkcji i budowania modeli ekonomicznych gospodarstw domowych związanych z ekoturystyką. Mamy nadzieję, że persymon z gminy Dai Hue będzie nie tylko źródłem dochodu, ale także powodem do dumy, przyczyniając się do potwierdzenia roli kobiet w rozwoju naszej ojczyzny”.
Dzięki temu wsparciu wiele kobiet nabrało pewności siebie w zakładaniu domów rodzinnych, agroturystyki i rozwijaniu usług opartych na doświadczeniu. Nie tylko dbają o finanse swoich rodzin, ale także stają się „ambasadorkami” promującymi wizerunek swojej ojczyzny wśród przyjaciół i turystów z bliska i daleka.
Źródło: https://phunuvietnam.vn/mua-hong-chin-thanh-san-pham-du-lich-hap-dan-20250924104323351.htm






Komentarz (0)