Skrót meczu Jannik Sinner kontra Daniił Miedwiediew (źródło: Tennis TV)
Jannik Sinner miał okazję przedłużyć swoją dominującą passę w serii Masters 1000. Jednak niespodziewany ulewny deszcz w Rzymie wymusił decydujące przerwanie jego półfinałowego meczu z Daniiłem Miedwiediewem.
Zanim mecz został przerwany, Sinner prowadziła z Miedwiediewem 6:2, 5:7, 4:2 i była bardzo blisko wygrania swojego 33. z rzędu turnieju Masters 1000. Po ponad godzinie oczekiwania organizatorzy potwierdzili, że mecz zostanie wznowiony 16 maja, dwie godziny przed finałem singla kobiet pomiędzy Coco Gauff i Eliną Svitoliną.




Sinner rozpoczął niezwykle imponująco, wygrywając pierwsze cztery gemy z rzędu. Numer jeden na świecie całkowicie zdominował Miedwiediewa potężnymi strzałami i precyzyjną kontrolą nad piłką. Już po 33 minutach zakończył pierwszego seta szybkim zwycięstwem 6:2.
Miedwiediew jednak nie poddał się łatwo. Rosjanin mocno się zmobilizował w drugim secie, wygrywając pierwsze trzy gemy i nieustannie stwarzając Sinnerowi problemy swoją zaciętą obroną. Tymczasem Włoch zaczął wykazywać oznaki zmęczenia, często odkładając rakietę na bok i łapiąc oddech w przerwach między gemami.
Mimo to Sinner odzyskał inicjatywę w decydującym secie, wykorzystując błędy serwisowe Miedwiediewa i przełamując jego serwis w kluczowym gemie. Gdy gospodarze zmierzali już po zwycięstwo, nagła, ulewna ulewa zmusiła do przerwania meczu.
Mimo że nie dotarł jeszcze do półfinału, Sinner jest nadal uważany za jednego z głównych kandydatów do tegorocznego tytułu Rome Open.
Źródło: https://vietnamnet.vn/mua-lon-cuu-medvedev-sinner-cho-thang-tran-thu-33-lien-tiep-2516288.html








Komentarz (0)