Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Zapach morza o wczesnym poranku.

Việt NamViệt Nam31/03/2024

obraz_6483441-2-.jpg
Morze o świcie. Zdjęcie: BN

Tusz brokatowy

Znam młodszego kolegę z Delty Mekongu. Zwierzył mi się, że jego największym osiągnięciem od ukończenia studiów było wzięcie całego 10-dniowego urlopu tylko po to, żeby… pojechać na wycieczkę. To naprawdę godne podziwu i zdumiewające; wydaje mi się, że nie miałem takiego całego tygodnia urlopu przez ostatnie 10 lat.

Jego celem była mała nadmorska wioska w środkowym Wietnamie. Spędzał dni na wędrówkach, podziwianiu morza, oglądaniu murali, obserwowaniu rybaków wyciągających sieci i jedzeniu owoców morza.

Wędrując po okolicy, zatrzymałem się przy drodze, aby podyskutować ze sprzedawcą melonów na temat tego, czy lepiej jeść dojrzałe melony zmieszane z mrożonym mlekiem, jak w delcie Mekongu, czy niedojrzałe melony z solą i chili, jak w środkowym Wietnamie.

„Ale najbardziej fascynowało mnie chodzenie na targ owoców morza wczesnym rankiem, podziwianie świeżo złowionych kałamarnic, półprzezroczystych i lśniących w porannym słońcu. Nigdy nie widziałem niczego tak pięknego i pysznego”. Od tamtej pory, ilekroć słyszy o Tam Thanh lub plaży Tam Tien (dystrykt Nui Thanh), jego wspomnieniem są lśniące kałamarnice wygrzewające się w porannym słońcu.

Wstań wcześnie rano i idź nad morze

Czasami, gdy czuję się zmęczony i zestresowany, często szukam schronienia na plaży. Nie na plaży po południu, kiedy jest tłoczno od pływaków i słychać odgłosy ludzi, którzy odpoczywają po zmęczeniu.

obraz_6483441-1-.jpg
Kałamarnice wygrzewają się w porannym słońcu. Zdjęcie: BN

Wybierz poranek weekendu, w którym nie będziesz spał długo, wstań wcześnie rano o 4:30, posłuchaj swojej ulubionej playlisty zatytułowanej „Zabawa”, załóż słuchawki i rozpocznij podróż w pogoni za słońcem.

Samochód mknął przez wciąż uśpione ulice, przez most Ky Phu i przez pola ryżowe pachnące świeżymi liśćmi. W tym momencie na horyzoncie wschodził świt.

Podążając za blaskiem wschodzącego słońca oraz odgłosami gwarnego śmiechu i rozmów, trafisz z powrotem na targ rybny – niewielki targ na plaży, otwarty wczesnym rankiem, gdzie łodzie powracające z nocy przybijają do brzegu.

Tam zdałem sobie sprawę , że świat nigdy nie śpi. Podczas gdy niektórzy śpią twardo i odpoczywają, zawsze są ludzie na morzu w nocy. Gdy nastaje dzień, łodzie wracają na brzeg pełne ryb.

Tam spojrzałem na wiadra pełne świeżych, lśniących ryb, krewetki drgające i kłapiące zębami oraz ślimaki morskie wciąż wystawiające głowy, jakby rzucały ostatnie spojrzenie na świat, zanim jakaś dziewczyna kupi je, by je ugotować i zrobić z nich sałatkę ze ślimaków.

Uśmiechnąłem się, przypominając sobie słowa mojego młodszego brata o wiecznym kawalerstwie: „Żadna dziewczyna nie będzie chciała poświęcić się dla mnie z miłości. Tylko kalmary i ryby byłyby gotowe… umrzeć za mnie” – patrząc na tace z kalmarami świeżo wyniesionymi na brzeg, wciąż przezroczyste.

I smak morza

W pierwszych promieniach słońca, maleńkie punkciki zaczynają lśnić jak słońce, jak radość, jak odbicie radosnych serc rybaków świętujących obfite zbiory.

obraz_6483441.jpg
Naleśniki z kalmarów na targu owoców morza. Zdjęcie: BN

Wśród zgiełku sprzedawców zachwalających swoje towary, kłócących się i targujących, wciśnij się i kup kilka kalmarów. Następnie zanieś je na targ i znajdź sprzedawczynię banh xeo (wietnamskie pikantne naleśniki), która nalewa te złociste, chrupiące naleśniki, i poproś ją, żeby zrobiła dla ciebie kilka z kalmarów, które właśnie kupiłeś.

Zaczekaj, by rozkoszować się żywą sceną kulinarną ze złotym kolorem ciasta, czerwienią pulchnych, wielkości palca kalmarów, świeżą zielenią warzyw i półprzezroczystą bielą kilku kiełków fasoli.
Zawiń wszystko w cienką warstwę papieru ryżowego, zanurz w miodowym sosie rybnym z anchois, a poczujesz na języku połączenie nieba i ziemi.

Albo, jeszcze prościej, kup garść szpinaku wodnego, który rośnie w pasie nadmorskim, nazywanego przez ludzi szpinakiem wodnym słonym. Następnie ugotuj kalmary na parze i zawiń je w papier ryżowy razem ze szpinakiem wodnym, aby delektować się słodkim smakiem kalmarów na języku.

Albo, na szybszą opcję, zagotuj wodę z odrobiną pomidorów, dodaj kalmary, nabierz je chochlą, polej miękkim, białym makaronem ryżowym i popijaj – idealne na weekendowy poranek. Czuję smak morza w każdym chrupiącym kawałku kalmara.

W jasnym marcowym słońcu kupiłem kilkanaście kilogramów kalmarów, żeby zapakować je w pudełka i wysłać aż do Sajgonu dla mojego młodszego brata, który miał ochotę na lśniące kalmary. W drodze do magazynu spedycyjnego zauważyłem wielu innych ludzi pakujących pudełka z rybami, krewetkami i kalmarami – prezentami z centralnego regionu nadmorskiego – aby wysłać je swoim bliskim. Uczucie miłości nagle stało się proste i intensywnie aromatyczne, niczym sól morska.

Morze w środkowym Wietnamie, pomimo sztormów, zawsze słynie z przepięknych, wczesnych letnich poranków – pełnych życia i blasku niczym kalmary i ryby wygrzewające się w słońcu…


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
płyta winylowa

płyta winylowa

Pielęgnowanie przyszłości

Pielęgnowanie przyszłości

Stroje tradycyjne

Stroje tradycyjne