Oprócz kontraktów na sprzęt, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych przyznały również umowy na oprogramowanie do automatyzacji misji w ramach ekosystemu CCA grupie sześciu dostawców, w tym tak dużym graczom jak Lockheed Martin i Northrop Grumman.
Operacja ta odbyła się cztery miesiące przed planowanym terminem, co wskazuje, że inicjatywa Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych mająca na celu rozwój bezzałogowych statków powietrznych (BSP) w celu wsparcia załogowych samolotów myśliwskich weszła w krytyczną fazę.
Projekt CCA, którego premiera zaplanowana jest na 2023 rok, odgrywa kluczową rolę w inicjatywie Next Generation Space Domination Initiative. Program koncentruje się na rozwoju autonomicznych bezzałogowych statków powietrznych, pełniących rolę „towarzyszy” w locie u boku załogowych myśliwców piątej i szóstej generacji, w celu rozszerzenia zakresu operacji na terytorium wroga i poprawy przeżywalności żołnierzy w rzeczywistych warunkach bojowych.
Eksperci uważają, że projekt CCA będzie miał rewolucyjny wpływ na amerykańskie siły powietrzne i całkowicie zmieni paradygmat walki powietrznej, a także sposób, w jaki w przyszłości będzie pozyskiwana broń, poprzez oddzielenie zamówień na nowoczesny sprzęt od elastycznego oprogramowania, co zapewni przewagę bojową.
Pentagon nie ujawnił warunków finansowych umowy ani liczby bezzałogowych statków powietrznych, które mają zostać zakupione. Jednak nieoficjalne doniesienia wskazują, że najnowszy wniosek budżetowy Sił Powietrznych obejmuje ponad 1 miliard dolarów na bezzałogowe statki powietrzne w roku fiskalnym 2027 i ponad 9,5 miliarda dolarów w ciągu kolejnych pięciu lat.
Niektórzy przedstawiciele branży twierdzą również, że szacowany koszt produkcji bezzałogowych statków powietrznych (BSP) stanowi prawie jedną trzecią kosztów produkcji załogowych myśliwców. Dla porównania, przeciętny F-35 kosztuje obecnie około 82,5 miliona dolarów, a najnowsza wersja bezzałogowego statku powietrznego Reaper, MQ-9B SkyGuardian, szacowana jest na około 30 milionów dolarów. Wojsko amerykańskie planuje zakup ponad 150 nowych bezzałogowych statków powietrznych (BSP) do końca tej dekady, a docelowo potencjalnie 1000.
W porównaniu z niedrogimi, nisko latającymi bezzałogowymi statkami powietrznymi, które stają się niszczycielską bronią asymetryczną na Ukrainie, w Rosji i na całym Bliskim Wschodzie, bezzałogowe statki powietrzne wyposażone w ramach projektu CAA dla sił powietrznych USA koncentrują się na możliwościach operacyjnych dalekiego zasięgu w różnych regionach świata .
Oczekuje się, że samoloty CCA pierwszej generacji będą przenosić przede wszystkim dodatkową amunicję dla załogowych myśliwców, takich jak F-35, F-22 i myśliwiec Air Dominance nowej generacji. Przyszłe wersje CCA mogą być wykorzystywane w czterech głównych obszarach: ataku taktycznym, obserwacji powietrznej, zagłuszania systemów walki elektronicznej oraz operacji pozorowania.
Dlatego też ten nowy typ eskadry bezzałogowych statków powietrznych jest uważany za niezbędny w bitwach, w których załogowe samoloty odrzutowe są narażone na duże ryzyko zestrzelenia, zwłaszcza w „środowiskach o silnym konflikcie”. Jest to określenie często używane przez armię amerykańską w odniesieniu do przestrzeni powietrznej chronionej przez zaawansowane samoloty przechwytujące produkowane przez Chiny i Rosję.
MAI QUYEN (według Reutersa, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych)
Źródło: https://baocantho.com.vn/my-san-xuat-uav-the-he-moi-a207591.html







