Irańskie media poinformowały o ataku na port na największej irańskiej wyspie w Cieśninie Ormuz. Doniesienia te pojawiły się w trakcie trwających rozmów między USA a Iranem, mających na celu zakończenie wojny w ramach kruchego zawieszenia broni, które mogłoby zostać dodatkowo zagrożone przez kolejną rundę walk.
Półoficjalna agencja prasowa FARS poinformowała, że Stany Zjednoczone „naruszyły zawieszenie broni, atakując irański tankowiec płynący z irańskiego wybrzeża w rejonie Jask w kierunku Cieśniny Ormuz, a także inny statek wpływający do Cieśniny Ormuz naprzeciwko portu Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jednocześnie, we współpracy z kilkoma krajami regionu, przeprowadziły naloty na obszary cywilne u wybrzeży Bandar Khamir, Sirik i wyspy Qeshm”.
„Śledztwo FARS w Bandar Abbas wykazało, że podczas wymiany ognia między irańskimi siłami zbrojnymi a wrogiem, celem ataku stała się część strefy handlowej portu Bahman Keszm” – podała oficjalna irańska agencja prasowa.

Bandar Abbas jest centrum irańskich operacji morskich wokół Cieśniny Ormuz i było wielokrotnie atakowane podczas operacji Epic Fury. Miasto znajduje się około 24 km od wyspy Keszm.
Krótko potem CENTCOM potwierdził, że: „siły amerykańskie przechwyciły niesprowokowane ataki irańskie i odpowiedziały atakami obronnymi, gdy 7 maja niszczyciele kierowane przez marynarkę wojenną USA przepływały przez Cieśninę Ormuz i wkraczały do Zatoki Omańskiej”.
„Siły irańskie wystrzeliły wiele pocisków, dronów i małych łodzi, gdy USS Truxtun (DDG 103), USS Rafael Peralta (DDG 115) i USS Mason (DDG 87) przemieszczały się międzynarodowymi szlakami żeglugowymi. Żaden amerykański okręt nie został trafiony”.
CENTCOM „eliminował nadchodzące zagrożenia i brał na celownik irańskie obiekty wojskowe odpowiedzialne za ataki na siły amerykańskie, w tym wyrzutnie rakiet i dronów, miejsca dowodzenia i kontroli oraz węzły wywiadowcze, obserwacyjne i rozpoznawcze”.

Agencja informacyjna Tasnim News, powiązana z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), poinformowała, że pojawiły się przesłanki wskazujące na to, iż „ZEA przeprowadziły wrogie działania w porcie Bahman na wyspie Keszm”, a eksplozje w Bandar Abbas były związane z „działaniami obronnymi w odpowiedzi na atak dwóch małych samolotów” – donosił na antenie X korespondent I24 News (Izrael) Ariel Oseran. „Jeśli te doniesienia się potwierdzą, ZEA zapłacą cenę za swoje wrogie działania”.
Agencja informacyjna Tasnim News nadal podkreślała oznaki „prowadzenia przez ZEA wrogich działań w porcie Bahman na wyspie Keszm”, podczas gdy eksplozje w Bandar Abbas wiązały się z „działaniami obronnymi przeciwko dwóm małym samolotom”.
„Jeśli ta informacja się potwierdzi, ZEA zapłaci cenę za swoje wrogie działania” – oświadczyła agencja.
Chociaż dokładne szczegóły nie są znane, internetowe systemy śledzenia lotów wskazują, że co najmniej pięć amerykańskich samolotów tankowania powietrznego KC-135 Stratotanker wystartowało z ZEA jednocześnie. Nie jest jeszcze jasne, czy ma to związek z powyższym zdarzeniem, ale może wynikać z obaw ZEA przed możliwością dalszych irańskich ataków odwetowych na te jednostki.

Jak podano, do ataku doszło w okresie wzmożonego napięcia w Cieśninie Ormuz, zaledwie dwa dni po tym, jak prezydent USA Donald Trump niespodziewanie ogłosił tymczasowe zawieszenie Projektu Wolność, mającego na celu ochronę żeglugi handlowej w Zatoce Perskiej.
Chociaż Trump stwierdził, że decyzja miała na celu przyspieszenie negocjacji z Iranem, agencja AP podała, że wynikała ona z nieoczekiwanego wycofania dostępu USA do baz i przestrzeni powietrznej przez władze Arabii Saudyjskiej.
Do incydentu doszło również po ataku Iranu na Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman w odwecie za wycofanie przez Stany Zjednoczone statków z Zatoki Perskiej w ramach wstrzymanego obecnie Projektu Wolność.
Irańskie wyspy w Cieśninie Ormuz stanowią strategiczne bastiony, umożliwiające państwu rozmieszczanie sił i monitorowanie regionu.
Złożony teren tego regionu morskiego doskonale nadaje się do taktyki ataków rojowych z użyciem małych łodzi. Iran utrzymał znaczną część swoich możliwości w zakresie małych łodzi pomimo operacji Epic Fury i od dziesięcioleci szkoli się w tej taktyce.
Na wyspach znajdują się również systemy rakiet przeciwokrętowych i drony szturmowe, zdolne zamienić cieśninę i otaczające ją wody w strefę niebezpieczną dla statków. Arsenał ten pozostaje w dużej mierze nienaruszony.
Źródło: https://khoahocdoisong.vn/my-tan-cong-iran-doi-ben-an-mieng-tra-mieng-kich-liet-post2149099375.html








Komentarz (0)