W USA i wielu krajach europejskich panują ekstremalne upały, a w niektórych rejonach ogłoszono czerwone alerty z powodu wysokich temperatur.
Ekstremalna fala upałów zaczęła dotykać wiele krajów Europy Południowej 13 lipca. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), która posiada liczne satelity monitorujące temperatury mórz i lądów, poinformowała, że fala upałów dotknęła Włochy, Hiszpanię, Francję, Niemcy i Polskę.
Włoskie Towarzystwo Meteorologiczne nadało tej fali upałów nazwę Cerber, na cześć trójgłowego psa, który w mitologii greckiej strzeże podziemi.
W kraju ogłoszono czerwony alert temperaturowy w 10 miastach, w tym w Rzymie, Florencji i Bolonii. Temperatury w Europie w przyszłym tygodniu mogą pobić obecny rekord 48,8°C, odnotowany na Sycylii w sierpniu 2021 roku.
Hiszpania, Cypr i Grecja również wydały ostrzeżenia przed upałami. Władze Grecji spodziewają się temperatur do 44°C w weekend i zdecydowały o wstrzymaniu wszelkich aktywności na świeżym powietrzu między godziną 12:00 a 17:00 w regionach o niebezpiecznie wysokich temperaturach, a także o rozmieszczeniu karetek pogotowia w głównych ośrodkach turystycznych .
Fale upałów w Europie występują, gdy układ wysokiego ciśnienia znad Afryki Północnej przesuwa się w kierunku Morza Śródziemnego. W połączeniu ze zmianami klimatu fale upałów zdarzają się częściej.
Mężczyzna spryskuje swoje ciało wodą, aby się ochłodzić, Neapol, Włochy, 10 lipca.
Tymczasem fala upałów w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych nadal się nasila, rozprzestrzeniając się na stan Waszyngton. Władze USA wydają ostrzeżenia przed niebezpiecznymi temperaturami, które dotyczą co najmniej 93 milionów ludzi.
Teksas ustanowił nowy rekord zużycia energii elektrycznej, ponieważ mieszkańcy coraz częściej korzystają z klimatyzacji, aby poradzić sobie z upałami. Według Narodowej Służby Pogodowej (NWS) około 27 milionów ludzi doświadczy fali upałów, a odczuwalna temperatura w nadchodzących dniach sięgnie 43°C.
Dziś w USA będzie wyjątkowo gorąco, a temperatury sięgną 46°C. Fala upałów w niektórych regionach utrzyma się do przyszłego tygodnia. W wielu miejscach mogą również wystąpić rekordowo wysokie temperatury.
Fala upałów jest wynikiem niskiego ciśnienia, które powoduje wzrost temperatur, wyjaśniła NWS, stwierdzając, że jest to „jedno z najsilniejszych działań” niskiego ciśnienia w tym regionie. „Nic nie wskazuje na rychłe zakończenie historycznej fali upałów” – ostrzegła agencja.
Ludzie chłodzą się, korzystając z systemów zraszających wzdłuż chodników w Las Vegas w stanie Nevada w USA, 14 lipca. Zdjęcie: AFP.
Agencja ds. Zmian Klimatu Copernicus przy Unii Europejskiej poinformowała, że na świecie właśnie odnotowano najgorętszy czerwiec w historii, ze średnią temperaturą o 0,5 stopnia Celsjusza wyższą niż w okresie 1991–2020, przewyższając tym samym rekord ustanowiony w czerwcu 2019 r.
Odkrycia Copernicusa opierają się na analizie komputerowej miliardów punktów danych z satelitów, statków, samolotów i stacji meteorologicznych na całym świecie. Według Copernicusa, dziewięć najgorętszych czerwców w historii pomiarów w ciągu ostatnich dziewięciu lat dowodzi, że kryzys klimatyczny podnosi temperatury do bezprecedensowych poziomów.
10 lipca Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) ogłosiła, że pierwszy tydzień lipca był najcieplejszym tygodniem w historii pomiarów.
„Niezwykle ciepła pogoda w czerwcu i na początku lipca nastręczała sporo problemów w związku z rozwijającym się zjawiskiem El Niño, które prawdopodobnie doprowadzi do jeszcze większych wzrostów temperatur” – powiedział profesor Christopher Hewitt, dyrektor ds. usług klimatycznych w Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO).
„To alarmujące. Trudno sobie wyobrazić, jak będzie wyglądało lato za 20 lat. Właśnie na tym polega globalne ocieplenie” – wyraziła swoje zaniepokojenie Jennifer Marlon, klimatolog z Yale School of Environment.
Duc Trung (według DW, BBC )
Link źródłowy






Komentarz (0)