Według agencji informacyjnej TASS, rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow poinformował 27 maja, że obrona przeciwlotnicza kraju przechwyciła dwa pociski manewrujące dalekiego zasięgu Storm Shadow, 19 innych pocisków wystrzelonych z wieloprowadnicowych wyrzutni HIMARS oraz dwa pociski antyradarowe HARM.
System HIMARS, który USA dostarczyły Ukrainie – zdjęcie: AP
Storm Shadow to znana brytyjska superpocisk rakietowy, który Wielka Brytania dostarczyła Ukrainie na początku maja; HIMARS to niezwykle mobilny wieloprowadnicowy system wyrzutni rakietowych, a HARM to taktyczny pocisk rakietowy powietrze-ziemia, oba wyprodukowane i dostarczone Ukrainie przez Stany Zjednoczone.
Konaszenkow oświadczył, że wszystkie wyżej wymienione rakiety zostały przechwycone w ciągu ostatnich 24 godzin, a 12 ukraińskich dronów zostało zestrzelonych również w różnych regionach, w tym w Ługańsku, Doniecku i Zaporożu.
Tymczasem RT , cytując dwóch anonimowych przedstawicieli niemieckiego wojska w Frankfurter Allgemeine Zeitung, stwierdziło, że Ukraina prosi o pomoc w postaci szwedzko-niemieckich rakiet Taurus.
Jak podają źródła, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski złożył tę propozycję podczas spotkania z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem na początku tego miesiąca.
RT podało, że nadal nie jest jasne, czy Berlin zatwierdzi wniosek, ale zasugerowało, że stawia to Berlin przed „dylematem” z powodu obaw, że taka broń mogłaby doprowadzić do eskalacji napięć.
Taurus to broń zdolna do pokonania dystansu do 500 km i wyposażona w głowicę o masie 500 kg, wystarczająco potężną, by dotrzeć do Moskwy zza granicy ukraińskiej. Wcześniej rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło Wielką Brytanię za dostarczenie Ukrainie pocisku Storm Shadow o zasięgu 250 km.
Niemiecko-szwedzka rakieta ultradalekiego zasięgu Taurus – zdjęcie: SAAB
Źródło







Komentarz (0)