Seria nieprzerwanych wzrostów zysków sektora bankowego, mimo pandemii COVID-19, została w tym roku przerwana.
W pierwszych dziewięciu miesiącach roku, zamiast raportować ogromne zyski jak w ostatnich trzech latach, wyniki biznesowe „handlujących pieniędzmi” były znacząco gorsze. 14 z 27 banków notowanych na giełdzie odnotowało spadek zysków, koncentrując się w dolnej grupie rankingu.
Do końca trzeciego kwartału osiem banków osiągnęło mniej niż 50% swoich rocznych celów zysku, a niektóre osiągnęły nawet zaledwie 15-30%. Pozostałe zrealizowały w większości 50-60% swoich celów, co stanowi skromny wynik w porównaniu z dwucyfrowym wzrostem obserwowanym w ostatnich latach.
„Przeciwny wiatr”, z jakim musi zmierzyć się sektor bankowy w tym roku, wynika ze zbiegu kilku czynników, począwszy od słabej zdolności gospodarki do absorpcji kapitału, poprzez wpływ rosnących kosztów kapitału i wysoki poziom złych długów, aż po trudności na rynku nieruchomości.
Zdolność przedsiębiorstw do absorpcji kapitału spadła, co doprowadziło do sytuacji, w której firmy produkcyjne doświadczają zarówno zmniejszonego popytu na kredyty, jak i ograniczonego dostępu do kredytów z powodu trudności w spełnieniu wymogów dotyczących zabezpieczeń. Sektor nieruchomości, który nie jest priorytetem w udzielaniu kredytów, wchłonął ostatnio najwięcej kapitału, rosnąc wielokrotnie szybciej niż średnia. W rezultacie banki mają nadwyżki kapitału, ale nie są w stanie znaleźć odpowiednich miejsc, w których mogłyby go pożyczyć.
Sytuacja ta jest nieco podobna do tej z okresu pandemii COVID-19, kiedy znalezienie sposobów na udzielanie pożyczek również stanowiło barierę. Jednak wówczas banki nadal znajdowały sposoby na zwiększenie przychodów z działalności pozaodsetkowej, a złe długi były „odraczane” dzięki polityce restrukturyzacji harmonogramów spłat.
Jednak w tym roku trudności z zaciąganiem pożyczek pojawiły się wraz z wieloma innymi problemami, a poważnym wyzwaniem są złe długi. Oznacza to, że chociaż banki chcą udzielać pożyczek, nie mogą obniżyć standardów ani znacząco obniżyć stóp procentowych.
W tym roku wartość kredytów zagrożonych (NPL) w kategoriach 3-5 w bankach gwałtownie wzrosła, w niektórych przypadkach nawet kilkukrotnie. Pod koniec roku ogólny wzrost NPL spowolnił, ale starsze kredyty wykazywały oznaki przechodzenia do wyższych kategorii. Presja ta zwiększyła koszty tworzenia rezerw, co miało miejsce w obliczu trudnych warunków biznesowych.
W drugiej połowie ubiegłego roku płynność systemu była napięta. Banki koncentrowały się wówczas na działaniach obronnych i rezerwach płynności, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu liczby depozytów, a stopy procentowe sięgały niekiedy 11-12% w skali roku. Stopy procentowe szybko spadły od drugiego kwartału tego roku, ale duża liczba depozytów, które banki pozyskały po wysokim koszcie kapitału, jeszcze nie zapadła, co podniosło koszt kapitału. Trudności w udzielaniu kredytów i rosnący koszt kapitału zniweczyły zyski z podstawowej działalności operacyjnej.
W BVBank zyski w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy spadły o ponad 85%, do 60 miliardów VND. Zyski ABBank również spadły z 1750 miliardów VND w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy ubiegłego roku do nieco ponad 700 miliardów VND. Najgorzej radził sobie NCB, który nie odnotował nawet żadnych dochodów odsetkowych – głównego źródła przychodów banków. W czołówce banków VPBank, Eximbank, LPBank , VietABank i VietBank odnotowały spadki na poziomie 20–50%.
Spośród banków państwowych, Vietcombank odnotował najwyższy wzrost zysków w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy, wynoszący 18%. Jednak według VNDirect, bank skorygował swój plan zysków na ten rok z początkowego wzrostu ponad 15% do poniżej 10%, ze względu na utrzymujące się problemy ze strony sektora nieruchomości, zmniejszony popyt na kredyty oraz strategię stawiającą jakość na pierwszym miejscu.
Według raportu VNDirect, dziewięciomiesięczny wzrost o ponad 18% „oznacza to, że czwarty kwartał może przynieść ujemny wzrost, zwłaszcza w porównaniu z najwyższym historycznym poziomem zysku Vietcombanku osiągniętym w czwartym kwartale 2022 r.”
Minh Son
Link źródłowy






Komentarz (0)