Pan Tran Cong Sinh tworzy nowe dzieło sztuki - Zdjęcie: D.V.
W ciągu dnia pracuję w biurze, a nocą rzeźbię posągi.
To dość zaskakujące, że pan Sinh jest obecnie zastępcą sekretarza komitetu partyjnego w gminie Gio Hai. Przy ciepłej filiżance herbaty w weekend w domu, opowiedział o swoich wspomnieniach z dzieciństwa, związanych z wypasaniem bydła i spędzaniem czasu z przyjaciółmi na piaszczystych terenach jego rodzinnego miasta.
To właśnie tam był świadkiem, jak utalentowani budowniczowie grobowców tworzyli i „tchnęli życie” w mityczne stworzenia, takie jak smoki, jednorożce, żółwie i feniksy, a także barwne reliefy i motywy kwiatów, owoców i liści… używając cementu i farby. Widząc to, zrodziła się w nim pasja do tego. Zaczął eksperymentować, rysując podobne zwierzęta i kwiaty na ziemi. Później zaczął uczyć się u budowniczych grobowców… i ostatecznie sam został rzemieślnikiem na jakiś czas. W 2000 roku pan Sinh ożenił się.
W 2003 roku został przyjęty do Quang Tri Teacher Training College na kierunek malarstwo, ale z powodu trudnej sytuacji rodzinnej, starszych rodziców i niedawnego ponownego małżeństwa zrezygnował z dalszej nauki. „W 2004 roku zostałem zastępcą sekretarza Związku Młodzieży Gminy Gio Hai i podejmowałem się dorywczych prac, aby utrzymać żonę i dzieci. Po pewnym czasie rzuciłem pracę rzemieślnika i skupiłem się na pracy w gminie. Później zaufano mi i wybrano na stanowisko zastępcy sekretarza Komitetu Partii Gminy, które piastuję już od ponad dwóch kadencji” – wspominał Sinh.
Pomimo napiętego grafiku, od pracy po życie towarzyskie, pan Sinh zdaje się mieć w żyłach płonącą miłość do sztuki. Dlatego też, po zakończeniu pracy, wykorzystuje weekendy i wieczory, aby powrócić do swojej pasji – rzeźby i malarstwa.
Praca w nocy jest chłodna i cicha. Wśród delikatnego szumu fal, w akompaniamencie kojących pieśni ludowych z Binh Tri Thien, z pomocą mojej żony, z entuzjazmem tworzę moje ulubione prace i realizuję zamówienia klientów. Od około trzech lat często tworzę figurki jeleni, słoni, bawołów, antylop, żyraf, żółwi, grzybów… do bajkowych ogrodów w przedszkolach, placów zabaw w kawiarniach i w regionach turystycznych . Zasadniczo robię wszystko, co ktoś zamówi.
„Do tej pory jestem przytłoczony zamówieniami, ponieważ liczba klientów stale rośnie, od Gio Linh i Vinh Linh po prowincje i miasta takie jak Quang Binh i Hue” – powiedział pan Sinh. Aby tworzyć swoje dzieła, pan Sinh oszczędzał, aby kupić wszystkie niezbędne maszyny i narzędzia. Kącik za jego domem jest teraz zagracony materiałami, narzędziami i gotowymi produktami, przypominając prawdziwy „warsztat artystyczny”.
Poza sztukami pięknymi, Tran Cong Sinh jest również utalentowanym poetą i kompozytorem. Obecnie współpracuje z wydawnictwem Thuan Hoa, aby sfinalizować wydanie swojego zbioru poezji „Huong Doi” („Zapach życia”), zawierającego 146 wierszy, głównie o relacjach międzyludzkich, życiu i miłości do ojczyzny. Jest miłośnikiem pieśni ludowych i skomponował ponad 20 pieśni ludowych oraz kilka sztuk muzycznych na potrzeby lokalnych wydarzeń kulturalnych, które spotkały się z dużym uznaniem. Szczególnie pozytywne wrażenie zrobiły na nim niektóre z jego kompozycji, w tym „Gio Hai Vang Khuc Ca Tu Hao” („Gio Hai rozbrzmiewa pieśnią dumy”), skomponowana i wykonana z okazji osiągnięcia przez gminę nowego, wiejskiego standardu. Pieśń ta jest uwielbiana przez miejscową ludność i często śpiewana na weselach, przyjęciach i karaoke. Co ciekawe, oprócz prac budowlanych wykonanych przez wykonawców, resztę jego dwupiętrowego domu — projekt, pokrycie dachu, drewniane sufity, szafki i dekoracje — wykonali sami on i jego żona. |
Imponujące dzieła
Przez wiele lat, podczas gdy wieś pogrążona była we śnie, pod migoczącymi światłami w kącie jego domu i ogrodu, zręczne ręce pana Sinha – urzędnika państwowego i artysty-amatora – pracowicie pracowały nad każdym pociągnięciem pędzla, każdym pociągnięciem pędzla, tworząc imponujące dzieła sztuki. Pan Sinh twierdzi, że spośród setek swoich prac, ostatnio niektóre z nich były szczególnie wyjątkowe, przyciągając uwagę, a wiele osób robiło zdjęcia i nagrywało filmy, które publikowało w mediach społecznościowych.
Wśród nich znajduje się dzieło sztuki „Brama Królowej Kraba” o wysokości 4,2 metra, szerokości 3,5 metra i wadze 2,5 tony, ukończone w lutym 2025 roku dla domu gościnnego w Mui Si w dystrykcie Vinh Linh. Również w kwietniu 2025 roku ukończył i dostarczył dzieło sztuki „Romantyczny Homar” o długości 3,6 metra i wadze około 1 tony do restauracji Eo Bien Xanh w miejscowości Cua Tung w dystrykcie Vinh Linh.
„Spędziłem 20 dni i nocy nad dziełem „Queen Crab Gate”; i 30 dni i 20 nocy nad dziełem „Romantic Lobster”. To dość złożone dzieła z wieloma trudnymi detalami, więc podczas ich tworzenia patrzyłem na plany i jednocześnie wizualizowałem je w głowie”.
„W przypadku rzeźby homara musiałem kupić prawdziwego homara i bardzo uważnie go obejrzeć, zwłaszcza jego dwie czułki… Tego typu rzeźby muszą być jak najbardziej realistyczne, aby robiły wrażenie i przyciągały uwagę. Po dostarczeniu klient był bardzo zadowolony i powiedział, że wiele osób przyszło, żeby zrobić zdjęcia” – powiedział z radością pan Sinh.
Pan Sinh stworzył dzieło sztuki „Brama Królowej Kraba” – Zdjęcie: udostępnione przez artystę.
Wcześniej pan Sinh z dumą ukończył również projekt parawanu dla lokalnej świątyni przodków. Parawan ten stylizowany był na żaglówkę płynącą prosto w morze, ku pamięci miejscowej osoby – dowódcy sił Hoang Sa i Bac Hai. Była to potężna armia dynastii Nguyen, której zadaniem było zarządzanie i ochrona suwerenności nad archipelagami Hoang Sa i Truong Sa w przeszłości.
Obecnie pan Sinh tworzy imponującą płaskorzeźbę do pomnika w lokalnej wiosce. „Ta płaskorzeźba ma 3,7 metra wysokości i 13 metrów szerokości, przedstawiając walkę naszej armii i ludu z wieloma szczegółami i wydarzeniami historycznymi. Spodziewam się, że ukończenie tej pracy zajmie mi około dwóch miesięcy” – powiedział pan Sinh. Po zakończeniu prac pan Sinh planuje zająć się kolejnym projektem, w którym walczą ze sobą dwa potwory, King Kong i Godzilla (z kinowego hitu).
„Tworzę te dzieła sztuki przede wszystkim z wielkiej pasji do sztuki, a także po to, by dorobić i wesprzeć edukację moich dzieci. W porównaniu z cenami rynkowymi, moje prace są znacznie tańsze. Dążę do tworzenia estetycznych i pełnych życia dzieł, które upiększają świat. W tych dziełach wyrażam również swoją miłość do ojczyzny i pasję do sztuki” – wyznał Sinh.
Duc Viet
Źródło: https://baoquangtri.vn/nghe-nhan-da-tai-o-lang-bien-tan-hai-194484.htm






Komentarz (0)