- Ponad 35 miliardów VND przekazano na pomoc ofiarom Agent Orange.
- Ofiarom Agent Orange wręczono 20 paczek z prezentami z okazji Tet (Księżycowego Nowego Roku).
- Dystrykt Nam Can aktywnie opiekuje się ofiarami Agent Orange.
Pan Nguyen Van Troi, lat 49, mieszkający w Hamlet 14, gmina Khanh An, dystrykt U Minh, jest doskonałym przykładem tego ducha. Pan Troi sam padł ofiarą Agent Orange, a jego córka, pani Nguyen Thi Nhu Y (24 lata), również cierpi z powodu jego skutków, powodujących opóźnienia rozwojowe. Niezrażony, on i jego żona nadal ciężko pracują. Obecnie rodzina hoduje 6 świń, uprawia szpinak wodny na ponad hektarach dzierżawionej ziemi i hoduje ryby słodkowodne. Ten model generuje dochód w wysokości ponad 80 milionów VND rocznie, pomagając rodzinie wyjść z ubóstwa od początku 2023 roku.
Pan Troi powiedział: „Wcześniej sytuacja mojej rodziny była bardzo trudna; byliśmy biedną rodziną w wiosce. Dzięki wsparciu w wysokości 50 milionów VND od Prowincjonalnego Stowarzyszenia Ofiar Agent Orange/Dioksyn oraz naszym oszczędnościom, udało nam się zbudować przestronny dom. Po jego ukończeniu złożyłem wniosek o usunięcie z listy osób ubogich i skupiłem się na zwiększeniu produkcji. Szpinak wodny, który uprawiam, sprzedaje się po 15-20 tysięcy VND/kg, w zależności od cen hurtowych i detalicznych. Pracując ciężko każdego dnia, mogę zarobić kilkaset tysięcy VND, co daje około 8-9 milionów VND miesięcznie. Życie jest o wiele łatwiejsze niż wcześniej”.
Model uprawy szpinaku wodnego opracowany przez pana Nguyen Van Troi w Hamlet 14, gminie Khanh An, dystrykcie U Minh, przynosi dochód przekraczający 80 milionów VND rocznie.
W Hamlecie 6, w gminie Khanh Lam, pan Le Hoang Than (70 lat) jest również przykładem odporności ofiar Agent Orange. Pan Than był narażony na działanie toksyn chemicznych od 1970 roku. Jego najmłodsza córka, Le Hong Nhi, ma obecnie 39 lat, ale intelektualnie dorównuje trzylatkowi. Życie rodzinne było kiedyś niezwykle trudne; jego żona pracowała jako najemny przewoźnik. W 2001 roku z determinacją otworzył mały tartak, stopniowo odbudowując swoje życie.
Pan Than powiedział: „Moja rodzina borykała się z problemami, ale nie mogłem się poddać. Żona i ja pożyczyliśmy pieniądze i zainwestowaliśmy w tartak. Początkowo był to niewielki zakład, głównie zajmujący się cięciem eukaliptusów i akacji. Później zaoszczędziłem, żeby kupić większy tartak i wysłałem syna, żeby uczył się fachu i pomagał. Teraz jestem stary i słaby, więc pomagam tylko synowi i zatrudniam dwóch dodatkowych pracowników. Dzięki temu tartakowi moja rodzina stopniowo się zamożniejsza, zarabiając kilkaset milionów dongów rocznie”.
Pan Nguyen Thanh Doan, lat 52, mieszkaniec wioski Tan Tien w gminie Tan An Tay, dystrykt Ngoc Hien, był narażony na działanie środka Agent Orange od urodzenia, ale nie poddał się losowi. Pomimo zdeformowanej lewej nogi, pozostał zdeterminowany, by budować karierę.
Rozbudowany model hodowli krewetek pana Nguyen Thanh Doana pomógł jego rodzinie osiągnąć dostatnie życie.
Pan Doan powiedział: „Moi rodzice dali mi 8 akrów ziemi na rozpoczęcie działalności. Początkowo hodowla krewetek była bardzo trudna, ale wytrwałem. Później połączyłem ją z hodowlą krabów, co zwiększyło moje dochody. Teraz życie jest lepsze, kupiłem więcej ziemi i rozszerzyłem ją do ponad hektara. Każde zbiory przynoszą ponad 10 milionów dongów”.
Pan Dang Van My, przewodniczący Stowarzyszenia Ofiar Agent Orange/Dioksyn w prowincji, skomentował: „Inspirujące przykłady tych, którzy pokonali przeciwności losu, takich jak pan Troi, pan Than, pan Doan… są symbolami niezwykłej odporności. Nie tylko uratowali siebie, ale także przyczynili się do tworzenia miejsc pracy i pomocy innym w podobnej sytuacji. To dobitny dowód niezłomnego ducha i dążenia do samodoskonalenia ofiar Agent Orange”.
Hoang Vu
Źródło: https://baocamau.vn/nghi-luc-nhung-nan-nhan-da-cam-a38245.html






Komentarz (0)