Pani Tran Thi Thuy Nga dorastała w rodzinie rolniczej w gminie Nghia Dong, w dystrykcie Tan Ky, w prowincji Nghe An . Jej życie było normalne, jak każdego innego dziecka, aż do 13. roku życia, kiedy to zachorowała na poważną chorobę. Wielostawowa choroba spowodowała deformację kończyn, uniemożliwiając jej poruszanie się i chwyt. Pomimo wszelkich starań rodziny, która wydała wszystkie pieniądze na najlepsze szpitale, w końcu musieli zabrać ją do domu w rozpaczy…
Biblioteka pani Nga (w środku ubrana w białą koszulę) jest otwarta w każdą niedzielę.
Z jej wrażliwością wiedziała, że stała się źródłem bólu i ciężarem dla matki: „Oczy miałam opuchnięte od płaczu. Łzy zdawały się po prostu spływać mi z powiek… Chciałam po prostu zniknąć, jakbym nigdy nie istniała na tym świecie, albo spać na zawsze…”.
Młodzi ludzie w różnym wieku z okolicy przychodzą wypożyczać książki.
Potem szczęśliwe spotkanie z książkami uratowało jej życie. Starsza siostra Ngi, współczując chorobie młodszej siostry, pracowała i oszczędzała pieniądze, aby kupować Ndze wartościowe i wnikliwe książki do czytania, co ulżyło jej w cierpieniu. Książki stały się jej powiernikami, prowadząc ją ku nowym horyzontom. Rozumiejąc wagę czytania, Nga zaoszczędziła pieniądze, które pomagała matce sprzedawać artykuły spożywcze, aby zbudować darmową bibliotekę i zaszczepić w niej miłość do czytania.
Ludzie przychodzą do biblioteki pani Nga, aby wypożyczyć książki.
Osoby starsze bardzo lubią bibliotekę pani Ngi i często ją odwiedzają.
Pani Nga została zaproszona do wygłoszenia prelekcji na temat tradycji w szkołach w regionie.
Dzisiaj, jeśli żyjemy pięknie i siejemy dobre ziarna, ziarna życzliwości z pewnością wykiełkują i wzrosną. Pani Nga jest świadectwem rozprzestrzeniania się tego cennego „zapachu” w życiu. Mamy nadzieję, że zawsze będzie cieszyć się dobrym zdrowiem, aby móc kontynuować prowadzenie bezpłatnej biblioteki Thuy Nga i realizować swoją własną misję: sianie ziaren życzliwości.
Link źródłowy






Komentarz (0)