Rynek jest bardzo atrakcyjny.
Niedawno wydany tajski film „My Beloved Bear” to czwarty film, który Khang Media sprowadziła i dystrybuowała w Wietnamie za pośrednictwem CGV, po „Youngsters Can't Be Joked With”, „Rider – Ghost Delivery” i „Love for Money, Madness for Love”. Przedstawiciel Khang Media, reżyser i zasłużony artysta Vu Thanh Vinh, stwierdził: „Liczba widzów gwałtownie rośnie, co pokazuje ogromny potencjał krajowego rynku kinowego. Dlatego podczas niedawnych Międzynarodowych Targów Filmowych i Telewizyjnych w Hongkongu wielu międzynarodowych partnerów zwróciło się do nas z prośbą o wprowadzenie filmów do Wietnamu, oferując nawet preferencyjne ceny”.
Producentka Hang Trinh, prezes Skyline Media (firmy zajmującej się produkcją i dystrybucją filmów), stwierdziła, że rynek filmów importowanych doświadcza wielu korzyści, takich jak bardziej otwarta cenzura, czego przykładem jest fakt, że wiele horrorów, które wcześniej trudno było wyświetlać w kinach, jest teraz łatwo dostępnych dla widzów. Ponadto pojawienie się wielu importerów filmów przyczyniło się do ożywienia rynku. „Żaden pojedynczy podmiot nie jest w stanie zdominować rynku. Dlatego strategia współpracy, kooperacji i dzielenia się segmentami rynku będzie najbardziej zrównoważonym podejściem” – zapewniła pani Hang Trinh.
Zasłużony Artysta Vu Thanh Vinh uważa, że możliwości są zawsze otwarte, nawet dla nowych firm. Według niego, w biznesie nie trzeba być firmą o najwyższych przychodach, aby osiągnąć zysk; zależy to również od ceny zakupu filmu. „Jeśli kupisz film za 1 i sprzedasz za 3, zarabiasz; jeśli sprzedasz za 2, wychodzisz na zero. Dlatego importerzy filmów będą aktywnie importować filmy niszowe, takie jak filmy artystyczne i eksperymentalne… tworząc różnorodność na krajowym rynku kinowym” – analizuje Zasłużony Artysta Vu Thanh Vinh.
Według reżysera Nguyena Huu Tuana, przedstawiciela firmy, która niedawno importowała film animowany „Flow”, gusta zmieniają się nieustannie między pokoleniami i regionami geograficznymi, a zrozumienie tego faktu będzie decydować o strategii zakupu filmów. Wiele firm priorytetowo traktuje znalezienie filmów z treścią odpowiadającą nowym gustom, z unikalnymi scenariuszami, bliskimi kulturze regionalnej lub z lojalną widownią.
Zysk lub strata - ponieś konsekwencje.
Oceniając importowany rynek filmowy, który stwarza zarówno szanse, jak i wyzwania, producent Hang Trinh przedstawia analizę z dwóch perspektyw. Po pierwsze, importowanie hitów kinowych zawsze uważano za bezpieczną strategię, ale obecnie wydaje się ona mniej skuteczna. Seria ostatnich krajowych hitów kinowych poniosła porażkę w box office, ostatnio „Królewna Śnieżka” i „Miki 17”.

Według Box Office Vietnam, film „Mickey 17” zarobił ponad 4 miliardy VND ze sprzedaży biletów. Biorąc pod uwagę popularność filmu, cena zakupu (choć nieujawniona) z pewnością nie była niska, co spowodowało znaczne straty dla importera. Po drugie, firmy będące właścicielami dużych sieci kin mają przewagę w zakupie filmów od dużych studiów. Rosnąca liczba krajowych i międzynarodowych firm uczestniczących w rynku dystrybucji kinowej podnosi opłaty licencyjne za niektóre gatunki filmowe i kraje, co prowadzi do zaciętej konkurencji. Budżety na reklamę i marketing również stale rosną.
Obecnie import filmów przybiera kilka podstawowych form: bezpośredni zakup i sprzedaż oraz wpłata zaliczki na odbiór filmów od studiów i podział określonego procentu od przychodów. W przypadku metody z zaliczką, jeśli film nie odniesie sukcesu, zaliczka przepada; jeśli film odniesie sukces, po odliczeniu kosztów, określony procent przychodów jest dzielony między studia filmowe. Według zasłużonego artysty Vu Thanh Vinha, wiele organizacji decyduje się obecnie na zakup filmów w pakietach, aby uzyskać preferencyjne ceny. Jednak ta metoda ma również wadę: jakość filmów w pakietach jest często nierówna – niektóre filmy są dobre, ale wiele niskiej jakości, co czyni je mniej atrakcyjnymi dla widzów.
Obecne koszty importu filmów są bardzo zróżnicowane i wahają się od kilku tysięcy do kilkuset tysięcy dolarów, a w niektórych przypadkach opłata może sięgać milionów dolarów, w zależności od skali i marki filmu. Według zasłużonego artysty Vu Thanh Vinha, wiele filmów zmaga się z silną konkurencją ze strony wietnamskich firm importujących, co powoduje wzrost ceny sprzedaży 3-4 razy w porównaniu z ceną pierwotną.
„Myślę, że premiera zagranicznego filmu jest jak gra w karty; szczęście odgrywa bardzo ważną rolę. Z poprzednich filmów można wyciągnąć wiele lekcji, ale prawda jest taka, że nie ma dwóch takich samych filmów. Wszystko sprowadza się więc do osądu i wiary w swoje wybory, a następnie do ustalenia odpowiedniego budżetu, aby zapewnić bezpieczny i udany efekt końcowy” – powiedział producent Hang Trinh.
Tajski film „404: Run Away” to jedyny film importowany, który od początku 2025 roku znalazł się na szczycie tygodniowego box office'u w Wietnamie. Według Box Office Vietnam, film przekroczył 105 miliardów VND przychodów. Uważa się, że film ma kilka czynników sprzyjających przyciągnięciu krajowej publiczności, takich jak: premiera w okresie poprzedzającym Nowy Rok Księżycowy, kiedy to krajowe filmy czekają na premierę w trakcie święta, więc film ma niewielką konkurencję; kino tajskie jest już dobrze znane wietnamskiej publiczności; wersja dubbingowana jest uważana za atrakcyjną i przystępną dla widzów…
Źródło: https://www.sggp.org.vn/nhap-khau-phim-chieu-rap-co-hoi-mo-thach-thuc-lon-post790382.html






Komentarz (0)