![]() |
Remis umieścił Wietnam w niezbyt złej grupie - Zdjęcie: VF F |
Jednak przyglądając się bliżej układowi sił i wydarzeniom w losowaniu, trener Kim Sang-sik i jego drużyna mogli zyskać więcej przewagi, niż się spodziewano. W rzeczywistości szanse Wietnamu na awans są dość wysokie.
Faza grupowa nie jest łatwa, ale też nie jest zbyt onieśmielająca.
Zaraz po ogłoszeniu wyników losowania, wśród kibiców panował niepokój. Korea Południowa to czołowa azjatycka potęga, Zjednoczone Emiraty Arabskie awansują, mając kilku wysokiej jakości naturalizowanych zawodników, podczas gdy reprezentant czwartej grupy pozostaje niewiadomą.
W porównaniu z Grupą F, w której znajdują się Japonia, Katar, Tajlandia i Indonezja, Grupa E Wietnamu jest uważana za jedną z najtrudniejszych w turnieju. Jednak bliższa analiza pokazuje, że wietnamska drużyna nie stoi w obliczu najgorszego scenariusza.
W grupie z najwyższym rozstawieniem, konfrontacja z Koreą Południową jest niemal nieunikniona, ponieważ wszystkie drużyny prezentują wysoki poziom. Jednak pod wieloma względami konfrontacja z Koreą Południową może być łatwiejsza niż spotkanie z Japonią, Iranem czy gospodarzem, Arabią Saudyjską.
Japonia pozostaje obecnie numerem jeden w Azji, mając do dyspozycji bogaty skład. Iran jest zawsze niezwykle trudny w grze ze względu na swój pragmatyczny, wymagający fizycznie styl, podczas gdy Arabia Saudyjska ma przewagę gry u siebie, presji ze strony sędziego i atmosfery na trybunach. Zmierzenie się z Australią, która gra długimi piłkami, oraz z Uzbekistanem, który dysponuje dobrą techniką, to również groźni przeciwnicy.
Z drugiej strony, wietnamska drużyna ma powody do pewności siebie w starciu z Koreą Południową. Na początku tego roku wietnamska piłka nożna sprawiła niespodziankę, pokonując w turnieju kontynentalnym reprezentację Wietnamu U23 reprezentację Korei Południowej U23. Chociaż poziom seniorskiej reprezentacji to zupełnie inna historia, to zwycięstwo pomogło wietnamskim piłkarzom przełamać początkowe obawy.
Co ważniejsze, trener Kim Sang-sik jest Koreańczykiem. Ten trener z pewnością dobrze rozumie taktyczne myślenie, styl operacyjny oraz mocne i słabe strony futbolu swojego kraju. To nie czyni Wietnamu automatycznie faworytem, ale może zapewnić lepsze strategie ograniczania mocnych stron przeciwnika.
W drugiej grupie rozstawionych drużyn, starcie ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi można również uznać za „stosunkowo szczęśliwy” wynik. W porównaniu z obrońcami tytułu, Katarem, Irakiem czy Jordanią, które właśnie zakwalifikowały się do Mistrzostw Świata, ZEA są zdecydowanie bardziej przystępnym przeciwnikiem.
Reprezentacja Wietnamu nie jest obca ZEA. Pokonaliśmy ich w Pucharze Azji w 2007 roku i eliminacjach do Mistrzostw Świata w 2022 roku. Te pozytywne wspomnienia, w pewnym stopniu, utwierdzają w przekonaniu, że ZEA nie jest niezwyciężonym przeciwnikiem.
![]() |
Wyniki 6 grup - Zdjęcie: VFF |
Szansa na awans jest wciąż otwarta dla Kima Sang-sika i jego zespołu.
Największym plusem dla wietnamskiej drużyny jest prawdopodobnie miejsce w czwartej grupie. Niezależnie od tego, czy ich ostatecznym przeciwnikiem będzie Liban czy Jemen, to i tak o wiele korzystniejsza opcja niż mecz z Koreą Północną lub Indonezją z pełnym składem naturalizowanych zawodników.
Zarówno Liban, jak i Jemen to rywale, z którymi wietnamska reprezentacja osiągała w przeszłości korzystne wyniki. Te drużyny nie dysponują również kadrą złożoną z wysokiej klasy naturalizowanych piłkarzy, jak ZEA. Ich występy w eliminacjach do Pucharu Azji również nie były szczególnie przekonujące.
Jeśli realistycznym celem jest walka o awans do kolejnej rundy, niezwykle ważny jest łatwy do pokonania przeciwnik z Grupy 4. Puchar Azji nie tylko przyznaje miejsca dwóm najlepszym drużynom w każdej grupie, ale także daje szansę czterem najlepszym drużynom z trzecich miejsc. To otwiera większe możliwości dla drużyn takich jak Wietnam.
Pozornie drobny szczegół, ale mający strategiczne znaczenie, to fakt, że Wietnam znalazł się w Grupie E. Oznacza to, że ostatnia runda meczów w tej grupie odbędzie się 1-2 dni po ogłoszeniu wyników w Grupach A, B, C i D.
W scenariuszu, w którym nie uda im się zapewnić sobie jednego z dwóch pierwszych miejsc, drużyna wietnamska może nadal dokładnie rozważyć różnicę bramek lub liczbę goli potrzebną do zakwalifikowania się do grona czterech najlepszych drużyn z trzecich miejsc.
Dlatego zamiast nadmiernie martwić się po losowaniu, wietnamska drużyna może spojrzeć na grupę E z bardziej optymistycznej perspektywy. Nie jest łatwo, ale nie jest też beznadziejnie. A w piłce nożnej odrobina szczęścia w losowaniu może czasem otworzyć niezapomnianą podróż.
Źródło: https://znews.vn/nhin-lai-boc-tham-asian-cup-viet-nam-thuc-ra-da-gap-may-post1650744.html










Komentarz (0)