
Tradycyjny festiwal wyścigów łodzi w wiosce kulturalnej Tru Ninh, gmina Hoang Hoa. Zdjęcie: Minh Hien
Rankiem drugiego dnia księżycowego Nowego Roku, Roku Konia (Bính Ngọ), gdy wiosenna mgła wciąż unosiła się nad powierzchnią jeziora Đình, wioska Trù Ninh (gmina Hoằng Hóa) tętniła już odgłosami bębnów, obwieszczając rozpoczęcie festiwalu. Zazwyczaj spokojna tafla jeziora zamieniła się w tor wyścigowy; wszędzie powiewały czerwone flagi z żółtymi gwiazdami, a mieszkańcy i turyści stali wokół jeziora, z niecierpliwością oczekując ceremonii otwarcia. Wczesnowiosenną atmosferę zdawał się ocieplać rytmiczny dźwięk bębnów pośród delikatnego wiosennego deszczu.
Festiwal wyścigów łodzi odbywa się nad jeziorem Dinh, częścią historycznego i kulturowego kompleksu wioski Tru Ninh – gdzie znajduje się sanktuarium Van Vot poświęcone Pani Vot, która podobno nauczyła mieszkańców wioski rzemiosła tkania łodzi. W przeszłości Tru Ninh było wioską rybacką nad rzeką Lach Truong. Życie na rzece utrzymywało pokolenia, dlatego wyścigi łodzi to nie tylko wiosenne święto, ale także sposób, w jaki ludzie okazują wdzięczność rzece, swoim przodkom i wyrażają nadzieję na rok sprzyjającej pogody.
Według starszyzny, festiwal ma długą historię, z przerwami na pewien czas spowodowanymi zawirowaniami historycznymi. Od 1990 roku, kiedy przywrócono występy ludowe, na wodzie rozbrzmiewał dźwięk bębnów z regat łodzi. W 2002 roku mieszkańcy wioski jednogłośnie postanowili, że festiwal będzie odbywał się co roku rano drugiego dnia Nowego Roku Księżycowego. W ten sposób, od ponad dwóch dekad, festiwal stał się „kulturowym kamieniem milowym”, oznaczającym początek nowego roku dla tutejszych mieszkańców.
W tym roku cztery drużyny – zarówno męska, jak i żeńska – przystąpiły do wyścigu razem, w duchu jedności. Każda drużyna miała jednego kapitana i sześciu wioślarzy, którzy rywalizowali na trzech okrążeniach jeziora, aby wyłonić najlepszą drużynę. Gdy zabrzmiał dźwięk bębna, wiosła wprawiły wodę w ruch w idealnym harmonii. Na brzegu rozległy się fale wiwatów, napełniając okolicę żywą energią.
Stojąc pośród tłumu ludzi na brzegu jeziora, pani Cao Thi Nhung, mieszkanka po sześćdziesiątce, z radością wspominała, że uczestniczy w festiwalu niemal co roku, mówiąc: „Jeśli nie pójdę, czuję, że czegoś brakuje podczas Tet”. Dźwięk bębnów podczas wyścigu łodzi przywołuje wspomnienia – z młodości spędzonej na zabawie i krzyczeniu z przyjaciółmi, aż do momentu, gdy jej głos stawał się ochrypły, gdy łodzie z wioski mknęły naprzód. Lata mogły wiele zmienić, ale dreszczyk emocji związany ze słuchaniem rytmicznych odgłosów wioseł pozostał nienaruszony. Teraz, otoczona przez podekscytowanych młodych ludzi, którzy unoszą telefony, by uchwycić tę pełną życia chwilę, wciąż czuje bicie swojego serca: „Oglądam, żeby się dobrze bawić, ale też po to, by pamiętać” – powiedziała z delikatnym uśmiechem – uśmiechem, który zdaje się gromadzić cały okres jej młodości i przesyłać go na falującą powierzchnię jeziora. Dla pana Le Van Nama, młodego mężczyzny, który pracuje daleko od domu i właśnie wrócił na święto Tet, regaty łodzi to moment, w którym naprawdę czuje przynależność. „Niezależnie od tego, gdzie się udam, dźwięk festiwalowych bębnów sprawia, że czuję, jakby moja ojczyzna była tuż przede mną” – powiedział.
Pośród zgiełku i pośpiechu, uczestnicy festiwalu odczuwają nie tylko ekscytację, ale także dumę i niewidzialną więź z ziemią, na której się urodzili i wychowali. „Festiwal nie tylko tworzy radosną atmosferę na początku wiosny, ale także zachęca do sprawności fizycznej, ciężkiej pracy, poświęcenia i osiągnięć, aby świętować Święto, Wiosnę i odnowę kraju. Co ważniejsze, jest to okazja do spotkania, zacieśnienia więzi społecznych i modlitwy o sprzyjającą pogodę i obfite plony” – powiedział pan Dinh Trong Hao, sołtys wioski Tru Ninh, w rytm rytmicznego bębnienia.
Podczas obchodów Księżycowego Nowego Roku, tradycyjne regaty łodzi w gminie Trung Chinh na rzece Lang Giang rozgrzewały cały obszar rzeki żywiołowymi dźwiękami bębnów. W przeciwieństwie do skali w Tru Ninh, w tegorocznych regatach łodzi w Trung Chinh wzięło udział 9 drużyn z 9 wiosek w gminie. Każda drużyna składała się z 13 osób: 10 wioślarzy, sternika, osoby bijącej w bęben dla utrzymania rytmu i osoby wylewającej wodę. Gdy zabrzmiał dźwięk bębna, wiosła szybko przecinały fale, a każda łódź pędziła naprzód z impetem, przy głośnych okrzykach z obu brzegów rzeki. Każdy sprint do mety wywoływał entuzjastyczne emocje wśród widzów.
Pan Luong Khac Binh, wiceprzewodniczący Ludowego Komitetu gminy Trung Chinh, powiedział: „Festiwal wyścigów łodzi to wydarzenie sportowe głęboko zakorzenione w lokalnej kulturze, okazja do zjednoczenia społeczności, zacieśnienia więzi sąsiedzkich i stworzenia radosnej atmosfery na początku nowego roku”.
W obliczu nieustannie zmieniającego się tempa życia, urbanizacji i technologii przenikającej każdą wioskę, tradycyjne festiwale nad rzekami wciąż zachowują swój niepowtarzalny urok. Ludzie uczestniczą w nich nie tylko po to, by oglądać wyścigi i zobaczyć, kto wygrywa, a kto przegrywa, ale by na nowo odkryć poczucie zanurzenia w znajomej przestrzeni kulturowej społeczności i posłuchać opowieści o rzece w ich rodzinnym mieście. A w radosnym rytmie bębnów festiwalu wiosennego wyrażają nadzieję na spokojny i pomyślny nowy rok.
Minh Hien
Źródło: https://baothanhhoa.vn/nhip-cheo-dau-xuan-279651.htm







Komentarz (0)