Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Pamiętasz gotowane orzeszki ziemne?

Việt NamViệt Nam23/05/2024


Lato jeszcze nie nadeszło, ale upalny majowy upał już ogarnia środkowy region Wietnamu, wywołując u mnie wiele wahań nastroju. Po ponad 30 latach nieobecności w rodzinnym mieście, na początku lat 90. zamieszkałem w Da Lat.

Lato w Da Lat trwa od kwietnia do września, z bardzo chłodną i przyjemną pogodą. Ponieważ miasto leży na średniej wysokości 1500 metrów nad poziomem morza, temperatury wahają się tu zaledwie od 18 do 22 stopni Celsjusza, a nie jak w prowincjach nizinnych lub nadmorskich oraz miastach takich jak Binh Thuan, moje rodzinne miasto.

orzeszek ziemny.jpg
Obraz ilustracyjny.

Jak wielu innych, w weekendowe popołudnia, ja i kilku kolegów, również spoza miasta, zbieraliśmy się przy małym, skromnym przydrożnym straganie, by napić się kilku zimnych piw i się ochłodzić. W tym małym kąciku straganu powracały wspomnienia z dzieciństwa, kiedy mój przyjaciel kupił dwie puszki gotowanych orzeszków ziemnych od młodego ulicznego sprzedawcy z Wietnamu Centralnego na przekąskę. Popijając piwo i żując gotowane orzeszki, przypominałem sobie rozległe połacie mojej ojczyzny z czasów trudów ery subsydiów. Miałem wtedy około czternastu lub piętnastu lat; wiek pełen marzeń i aspiracji. Pamiętam, że każdego popołudnia, na pustej werandzie naszego strzechowatego domu, po posiłku, który ledwo nasycił, nie do końca smaczny, mój żołądek wciąż burczał z głodu. Parujący kosz gotowanych orzeszków, który przyniosła moja mama, był marzeniem i źródłem ogromnego szczęścia dla nas, dzieci. W tamtych czasach większość gotowanych orzeszków była młoda i pomarszczona; Starsze orzeszki odkładano, by sprzedać je i zarobić na życie. Ci, którzy produkowali orzeszki ziemne, jedli tylko te, których nie dało się sprzedać; była to powszechna rzeczywistość dla rolników w tamtych czasach, przed reformami gospodarczymi kraju. Aby mieć wystarczająco dużo orzeszków dla całej rodziny, po zbiorach sortowano je do dwóch oddzielnych koszy. Większy kosz zawierał dojrzałe, pulchne orzeszki, które można było suszyć; kilka wykorzystywano jako nasiona, a resztę zachowywano do późniejszej sprzedaży. Jeśli orzeszki nie były suszone, sprzedawano je świeże handlarzom, którzy dostarczali gotowane orzeszki na cały rynek. Mniejszy kosz zawierał niedojrzałe, pomarszczone orzeszki; zazwyczaj stanowiły one tylko niewielki procent dojrzałych orzeszków. Jeśli było ich dużo, dawano je krewnym do gotowania i jedzenia dla zabawy lub sprzedawano tanio handlarzom. Głównym jednak celem było gotowanie ich dla całej rodziny. Jedzenie gotowanych orzeszków w ten sposób w ciemności, bez światła i księżyca, uważano za bardziej pechowe niż szczęśliwe. Na szczęście trafiły mi się fasolki, które, choć małe, były bardzo słodkie i kremowe, bogate i aromatyczne, bo świeże, ugotowane do miękkości na piecu opalanym drewnem. Mniej szczęścia miały te z niedojrzałymi fasolkami, tylko z wodą, bardzo małe, ale wciąż słodkie. A potem był „pech” włożenia do ust całej garści piasku, ponieważ mrówki zagrzebały się w fasolkach, przez co piasek dostał się do środka. Ale w ciemności nie dało się tego zauważyć; chochla wody do płukania ust była najskuteczniejszym rozwiązaniem. Aby uniknąć takiego nieszczęścia, przed gotowaniem fasoli mama myła ją i moczyła w misce z wodą; zepsute fasolki wypływały na powierzchnię i były usuwane. Myśląc o zjedzeniu zepsutych fasolek, nagle wróciłem do teraźniejszości; niebo mojego dzieciństwa, mnóstwo wspomnień przelatywało mi przez głowę. Żując wciąż gorącą fasolkę, którą właśnie kupił chłopiec, wciąż czułem lekki zapach zjełczałego jedzenia wydobywający się z moich nozdrzy. Mój przyjaciel zmarszczył brwi, a chłopiec szybko wyjaśnił: „Wziąłem te ziarna od kogoś, żeby je sprzedać z zyskiem. Mogły stać na dworze przez cały dzień i być odgrzewane. Proszę o zrozumienie”. W milczeniu obserwowaliśmy chłopca, który wyglądał na przestraszonego. Mój przyjaciel powiedział: „W porządku, śmiało. Oddaj ziarna, jak wrócisz, ale nie sprzedawaj ich ponownie. To zaszkodzi zdrowiu innych ludzi”. Chłopiec podziękował nam i wyszedł.

Gotowane orzeszki ziemne stały się dziś specjalnością; daniem, które można znaleźć wszędzie, od miast po obszary wiejskie. Są odpowiednie dla wszystkich klas społecznych i grup wiekowych. Są zarówno przekąską, jak i dostarczają różnorodne składniki odżywcze korzystne dla zdrowia człowieka. Według analizy funkcjonalnej: Gotowane orzeszki ziemne są bogatym źródłem składników odżywczych. Zawierają dużo białka, błonnika, zdrowych tłuszczów i innych ważnych witamin i minerałów. Orzeszki ziemne oferują wiele korzyści zdrowotnych, podobnie jak inne drogie orzechy. Są dobre dla zdrowia układu krążenia, ponieważ mogą zmniejszyć ryzyko chorób serca. Zawierają kilka składników odżywczych korzystnych dla serca, takich jak magnez, niacyna, miedź, kwas oleinowy i inne przeciwutleniacze, takie jak resweratrol. Jednocześnie pomagają obniżyć poziom cholesterolu i zapobiegają starzeniu się, ponieważ olej arachidowy zawiera znaczną ilość fitosteroli, z których najpowszechniejszym jest beta-sitosterol. Fitosterole pomagają zmniejszyć wchłanianie cholesterolu z przewodu pokarmowego, obniżając w ten sposób poziom cholesterolu we krwi. Powinniśmy jednak unikać spożywania gotowanej fasoli, która leżała zbyt długo, ponieważ może to być szkodliwe dla zdrowia, zwłaszcza dla układu pokarmowego. Zbliżając się do lata, przypominam sobie ubóstwo, jakie wiodłem jako dziecko w moim rodzinnym mieście; to naprawdę niezapomniane, proste, skromne życie pełne miłości w tamtych nostalgicznych czasach.


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt