Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Projekty, które po cichu zmieniają nazwy i właścicieli.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên02/06/2023

[reklama_1]

Sprzedaję tanio... nadal dobra okazja.

Wzdłuż ulicy Nguyen Huu Tho (dzielnica Nha Be, Ho Chi Minh) nazwy takich właścicieli projektów jak Hoang Anh Gia Lai, Phu Hoang Anh, Phu Long, Tai Nguyen, Novaland itd. były kiedyś liczne, ale teraz stopniowo znikają. Zamiast nich pojawia się więcej firm zagranicznych, takich jak Phu My Hung (Tajwan), GS (Korea) i Keppel Land (Singapur). Następuje cicha, ale gwałtowna zmiana właścicieli między firmami krajowymi i zagranicznymi. Wiele projektów jest odsprzedawanych po bezprecedensowo niskich cenach.

Những dự án âm thầm 'thay tên đổi chủ'  - Ảnh 1.

Wiele projektów zostało przejętych przez Keppel Land.

Lider grupy zajmującej się nieruchomościami w Ho Chi Minh City powiedział, że musiał sprzedać niektóre ze swoich najatrakcyjniejszych projektów firmie Keppel Land, aby spłacić kapitał i odsetki od kredytów bankowych. Zapytany o cenę sprzedaży, ze smutkiem odparł, że gdyby cena rynkowa wynosiła 10 dongów, sprzedałby je zagranicznemu partnerowi tylko za 6 dongów.

„Obecnie krajowe firmy nie mają już funduszy na realizację projektów. Nawet gdyby je miały, nie odważyłyby się tego zrobić, ponieważ nikt nie ma pewności, że będą w stanie sprzedać swoje produkty w obecnej sytuacji. Nie mogą iść naprzód ani się cofnąć. Lepiej po prostu sprzedać wszystko, żeby odciążyć się” – westchnął, nie kryjąc smutku.

Osoba ta przyznała również, że odczuwa żal, ale biorąc pod uwagę ciągłe płatności bez przychodów, gdyby po prostu „utrzymali” projekt, odsetki bankowe pochłonęłyby go w ciągu roku lub dwóch, więc sprzedanie go po niskiej cenie było ulgą. Według tej osoby, firmy zagraniczne nie inwestują w każdy projekt. Priorytetowo traktują tylko projekty z pełną dokumentacją prawną. Co istotne, ponieważ wiedzą, że firmy krajowe „spragnione są gotówki”, firmy zagraniczne wywierają na nie presję, aby kupowały projekty po niskich cenach.

„Moja rodzina ma tylko jeden słoik ryżu. Kiedy nam się skończy, musimy pożyczać od sąsiadów. Ale możemy pożyczyć tylko raz czy dwa, zanim im się skończy ryż, podobnie jak nam, bo nie mamy się do kogo zwrócić. Dlatego niektóre firmy upadają w ciągu 6 miesięcy, inne w ciągu 9 miesięcy, a jeszcze inne w ciągu roku. Więc teraz, nawet przy niskich cenach, musimy sprzedać wszystko, co mamy, żeby kupić ryż i przeżyć” – powiedział z goryczą, posługując się metaforą.

W rzeczywistości, sama obserwacja rzeczywistości nietrudno zauważyć, że wiele znanych projektów zmieniło nazwy, co oznacza zmianę właściciela. Tyle że firmy o tym nie informują. Nawet Novaland Group, czołowa marka na rynku nieruchomości, musiała sprzedać wiele swoich projektów malezyjskiej Gamuda Land Group.

Przedłużające się trudności i brak optymistycznych perspektyw skłoniły wiele firm do poszukiwania partnerów, aby „sprzedać się”. Lider dużej grupy nieruchomości w Ho Chi Minh City ubolewał, że oferował swoje projekty zagranicznym partnerom po niskich cenach, ale nikt ich nie kupował, ani nie zgadzał się na inwestycje, ponieważ projekty nie posiadały pełnej dokumentacji prawnej ani opłat za użytkowanie gruntów. Podobnie, Grupa DK, po prawie roku współpracy z japońskim partnerem, otrzymała propozycję inwestycji lub sprzedaży projektu; DK miałaby odpowiadać za całą sprzedaż, nawet z podziałem zysków opartym na współczynniku wkładu własnego. Jednak nie sfinalizowali umowy i obecnie czekają na rozwój sytuacji. Brak możliwości sprzedaży, generowania przychodów i pozyskiwania partnerów pogrążył grupę w bezprecedensowych trudnościach. „Prawie wszyscy pracownicy odeszli, projekty stoją w miejscu, a ryzyko bankructwa jest bardzo wysokie, pomimo posiadania znacznych aktywów” – ubolewał lider grupy.

Wspieranie wiodących przedsiębiorstw

Pan Huynh Phuoc Nghia, dyrektor Centrum Ekonomii , Prawa i Zarządzania (Uniwersytet Ekonomiczny w Ho Chi Minh), argumentuje, że konieczność sprzedaży aktywów przedsiębiorstwom krajowym zagranicznym niesie ze sobą wiele negatywnych konsekwencji dla społeczeństwa i gospodarki, ponieważ ich wkład w gospodarkę maleje, a nawet może zniknąć. Co więcej, powrót do poziomu sprzed kryzysu zajmie 5, a nawet 10 lat, ponieważ straty aktywów są tak znaczne. Chociaż żadne badania nie wskazały jednoznacznie dokładnej kwoty strat, można szacować, że straty aktywów mogą sięgać od 20 do 30%, a nawet do 50%.

„Na pierwszy rzut oka wiele osób uważa, że ​​przejmowanie udziałów przez zagraniczne firmy zapewni krajowym przedsiębiorstwom dodatkowe środki na dalsze inwestycje, potencjalnie pomagając w odbudowie rynku. Po kryzysie może to prowadzić do większej przejrzystości rynku i poprawy przepisów. Jednak w rzeczywistości krajowe firmy przez wiele lat budują markę na tyle silną, by móc konkurować z zagranicznymi partnerami. Teraz przejęcie i zmuszenie do taniej sprzedaży aktywów jest bardzo bolesne. Dlatego rząd musi rozważyć usunięcie przeszkód dla każdej firmy i każdego projektu, aby zminimalizować tę sytuację” – powiedział Nghia.

Przeszkody w zatwierdzaniu polityki inwestycyjnej dla projektów budownictwa komercyjnego i socjalnego, a także kwestie związane z obligacjami korporacyjnymi, leżą w gestii rządu. Natomiast kwestie dotyczące gruntów publicznych, opłat za użytkowanie gruntów oraz wydawania certyfikatów własności gruntów leżą w gestii samorządów lokalnych. Jeśli chodzi o projekty tymczasowo zawieszone z powodu braku możliwości ich oceny, dostęp do kredytów, obniżki stóp procentowych i ulgi podatkowe, rozwiązanie tych problemów i zastrzyk kapitału zalążkowego zapewni płynność na rynku i złagodzi trudności dla przedsiębiorstw.

Pan Le Hoang Chau

Pan Pham Lam, wiceprzewodniczący Wietnamskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, zgodził się również, że Wietnam potrzebował wielu lat, aby duże firmy z branży nieruchomości, takie jak Vingroup, Sun Group, Him Lam, Masterise Homes, Novaland, Hung Thinh… To wiodące firmy na rynku, więc mają wpływ nie tylko na rynek nieruchomości, ale także na wiele innych branż, od kredytów, budownictwa, materiałów budowlanych, siły roboczej, projektowania wnętrz, meblarstwa… Dlatego, gdy firmy borykają się z trudnościami, potrzebne jest przełomowe podejście i mechanizm, aby je wesprzeć, zwłaszcza wiodące firmy, w odzyskaniu sił. Ponieważ ich odzyskanie pomoże innym firmom, branżom i całej gospodarce. Jednocześnie pomoże to ożywić projekty, które są klinicznie martwe, ograniczając marnotrawstwo. W szczególności zapobiegnie to, aby zasoby, które krajowe firmy budowały przez lata, wpadły w ręce zagranicznych firm po niskich cenach.

Wspominając bolesne doświadczenia związane z przejmowaniem projektów przez firmy zagraniczne po niskich cenach, przewodniczący Stowarzyszenia Nieruchomości w Ho Chi Minh City (HoREA), Le Hoang Chau, wspominał rok 2007, kiedy Wietnam przystąpił do WTO, kiedy to zagraniczne firmy „napłynęły” do Wietnamu. Nie martwił się jednak wówczas przejmowaniem krajowych firm z branży nieruchomości ani projektów przez podmioty zagraniczne. W rzeczywistości w wielu sektorach firmy krajowe nie tylko utrzymały swój udział w rynku, ale także wyprzedziły firmy zagraniczne. Jednak w trzecim kwartale 2022 roku HoREA wydała pierwsze ostrzeżenie o ryzyku przejęcia niektórych dużych, znanych firm z branży nieruchomości i projektów o wysokiej wartości przez podmioty zagraniczne. Doskonałym przykładem jest przeniesienie projektu o wartości 1,5 miliarda dolarów do zagranicznego partnera po bardzo niskiej cenie przez jedną z największych wietnamskich grup z branży nieruchomości. Obecnie wiele dużych projektów i grup z branży nieruchomości w Wietnamie zostało „przejętych” przez firmy zagraniczne, a ich udziały sięgnęły nawet 49%.

„Zagraniczne firmy „rozglądają się” po wietnamskim rynku nieruchomości, poszukując i nabywając najlepsze projekty po cenach poniżej kosztów. Niektóre zagraniczne korporacje powiedziały mi, że jeśli jakieś firmy sprzedają projekty, należy je im przedstawić. Musimy zaakceptować tę rzeczywistość, ponieważ firmy i rynek są bardzo słabe i rozpaczliwie potrzebują kapitału. Aby to opanować, fundamentalnym rozwiązaniem jest zwiększenie odporności i siły krajowych firm, w tym firm z branży nieruchomości. W szczególności należy podjąć natychmiastowe działania w celu usunięcia przeszkód w kompetencjach na każdym szczeblu – rządowym, ministerialnym i lokalnym – aby firmy mogły realizować projekty, budować zaufanie klientów, zwiększać płynność finansową i odzyskiwać siły” – podkreślił pan Chau.



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Radość dnia zaciągu.

Radość dnia zaciągu.

Mapowanie z okazji Dnia Wyzwolenia 30 kwietnia.

Mapowanie z okazji Dnia Wyzwolenia 30 kwietnia.

ROZPOCZNIJ DZIEŃ Z ENERGIĄ

ROZPOCZNIJ DZIEŃ Z ENERGIĄ