
W 2003 roku młoda studentka Lai Thi Kim Thu po raz pierwszy weszła do centrum krwiodawstwa, czując jednocześnie ciekawość i strach. Widząc czerwoną krew spływającą z jej ramienia przez wenflon do worka na krew, spanikowała tak bardzo, że musiała wyjść na zewnątrz, aby się uspokoić. Ale w tej samej chwili, gdy przypadkiem zobaczyła pacjentów z niepokojem czekających na krew na szpitalnym korytarzu, nagle zrozumiała, że ta krew nie jest stratą. To życie człowieka czekającego na przywrócenie do życia.
Początkowo pełna obaw, pani Lai Thi Kim Thu rozpoczęła ponad dwudziestoletnią działalność na rzecz dobrowolnego oddawania krwi, lecz wkrótce zrozumiała, że najcenniejszą rzeczą nie są certyfikaty zasług, lecz dusza pielęgnowana we współczuciu.
Pan Chu Anh Tu, inżynier z Hai Phong, zajął się oddawaniem krwi, opierając się na własnych doświadczeniach jako osoba przykuta do szpitalnego łóżka.
„Spędziłem trochę czasu w szpitalu, przechodząc operację. Podczas pobytu tam widziałem wielu pacjentów czekających na transfuzję krwi i doskonale rozumiem uczucia osoby, która jej potrzebuje” – powiedział Tú.

Wdzięczny tym, którzy chcieli oddać krew pacjentom, pan Tú zainteresował się tematem dobrowolnego oddawania krwi.
Jeśli chodzi o dobrowolne oddawanie krwi, pan Tú uważa, że oddawanie krwi to po prostu dawanie, przyczynianie się do ogólnego rozwoju społeczeństwa, bez oczekiwania czegokolwiek w zamian.
Przez ostatnie 16 lat konsekwentnie oddawał krew ponad 60 razy, po cichu oddając krew jako sposób odwdzięczenia się życiu za to, co kiedyś otrzymał.
Ale chyba nikt nie rozumie wartości jednostki krwi lepiej niż ci, którzy desperacko szukają krwi dla swoich bliskich.
Nauczyciel Nguyen Mau Hung (ur. 1982), który pracuje w liceum Tran Quang Dieu ( Quang Ngai ), jest znaną postacią w lokalnym ruchu krwiodawstwa. Rozpoczął wolontariat w 2004 roku i do tej pory oddał krew 53 razy.
Nauczyciel Nguyen Mau Hung wciąż nie może zapomnieć nocy, kiedy jego mała córeczka musiała zostać przewieziona do szpitala z powodu krwotoku żołądkowego. Stan jego córki był wówczas niezwykle ciężki i pilnie potrzebowała transfuzji krwi. Zarówno on, jak i jego żona byli bardzo zmartwieni i zaniepokojeni, ale nie mogli pomóc, ponieważ oddał krew zaledwie kilka dni wcześniej, a jego żona często cierpiała na anemię.
W tym momencie, bez większego namysłu, pospiesznie opublikował apel w mediach społecznościowych: „Moja córka potrzebuje dwóch jednostek krwi. Proszę, drodzy dobroczyńcy, przyjedźcie do Szpitala Położniczo-Pediatrycznego Quang Ngai i pomóżcie jej!”
Najbardziej wzruszyło go to, że grupa przyjaciół, która świętowała, natychmiast opuściła imprezę i wieczorem udała się w 30-kilometrową podróż do szpitala, aby oddać krew dla jego córki.

„Dzięki temu doświadczeniu uświadomiłam sobie, że każda donacja krwi nie tylko ratuje życie, ale także przynosi radość i szczęście całej rodzinie. To zmotywowało mnie do większego zaangażowania i większego zaangażowania w programy krwiodawstwa” – powiedziała nauczycielka Hung.
Ten nauczyciel nie tylko aktywnie uczestniczy w masowych akcjach krwiodawstwa, ale jest również zawsze gotowy oddać płytki krwi, gdy pacjenci ich potrzebują. Ponadto aktywnie promuje krwiodawstwo oraz zakłada i zarządza funduszem na pokrycie kosztów podróży dawców płytek krwi.
Zawsze poświęcał się oddawaniu krwi, ponieważ chciał, aby pacjenci zawsze czuli się bezpiecznie i pewnie, wiedząc, że mogą liczyć na wsparcie lekarzy, pielęgniarek i dawców krwi w walce z chorobami.
Nguyen Viet Hoang, młody mężczyzna z górniczego regionu Quang Ninh , od prawie 10 lat dobrowolnie oddał krew 40 razy. Jest nie tylko aktywnym dawcą krwi, ale także entuzjastycznym wolontariuszem. Obecnie jest członkiem Komitetu Wykonawczego Klubu Banku Krwi Żywej Dong Trieu, przyczyniając się do popularyzacji ruchu krwiodawstwa wśród wielu lokalnych społeczności.

To, co od prawie dekady utrzymuje go w ruchu krwiodawstwa, to nie tylko chęć ratowania życia. To także wiara w dobro, które wciąż istnieje w zgiełku życia. Po każdym oddaniu krwi często stoi przez kilka minut, aby obserwować kolejki ludzi cierpliwie czekających na swoją kolej. Są wśród nich studenci, pracownicy, żołnierze, urzędnicy… każdy z własną sytuacją, ale wszystkich łączy współczujące serce.
Nawet gdy stan jego zdrowia nie pozwalał już na dalsze oddawanie krwi, postanowił kontynuować swoją działalność filantropijną w inny sposób, aby przesłania miłości mogły się nadal rozprzestrzeniać.
Dla Thanh Minh Vuong Quoc Phonga, członka mniejszości etnicznej Czamów z Lam Dong, jego przygoda z oddawaniem krwi rozpoczęła się od nieoczekiwanej sytuacji ponad 20 lat temu. Podczas służby wojskowej spotkał na drodze osobę, która uległa wypadkowi i zabrała ją do szpitala.

Słysząc, jak lekarz oznajmia, że pacjent pilnie potrzebuje transfuzji krwi, młody żołnierz, mimo że po raz pierwszy zobaczył igłę i był bardzo przestraszony, postanowił oddać krew. Jego jedyną myślą w tamtej chwili było: „Ratowanie życia jest najważniejsze”. Po oddaniu krwi przeszedł cicho prawie 7 kilometrów z powrotem do swojej jednostki, nie mówiąc nikomu o tym, co właśnie zrobił.
Od czasu tej wyjątkowej donacji krwi, od ponad dwóch dekad angażuje się w ruch krwiodawstwa, oddając 55 krwi i stając się aktywnym członkiem lokalnego „żywego banku krwi”. Niezależnie od tego, czy pracuje, czy mieszka dziesiątki kilometrów od szpitala, zawsze jest gotowy do działania, gdy pacjent pilnie potrzebuje krwi.
Oddawanie krwi stało się dla niego częścią życia, radością płynącą ze świadomości, że może przyczynić się do ratowania życia innych.
Każda osoba zaangażowana w dobrowolne oddawanie krwi na przestrzeni lat ma swoją własną, wyjątkową historię. Dzięki tym prostym aktom dobroci oddano setki jednostek krwi, dając szansę na leczenie wielu pacjentom. To właśnie dzięki tym historiom przesłanie o dzieleniu się i odpowiedzialności za społeczność wciąż się rozprzestrzenia, zachęcając coraz więcej osób do oddawania krwi, dając życie i nadzieję potrzebującym.
Źródło: https://nhandan.vn/nhung-giot-mau-viet-tiep-nhung-cuoc-doi-post969083.html










