ZOBACZMY " TAM SU "... PRAWDZIWY
Czy Kobbie Mainoo powinien wystartować w pomocy u boku Declana Rice'a? Jeśli tak, menedżer Gareth Southgate mógłby przesunąć Trenta Alexandra-Arnolda z powrotem na preferowaną pozycję prawego obrońcy. Czy w dalszej części boiska Jude Bellingham i Bukayo Saka mogliby zrobić miejsce Anthony'emu Gordonowi i Cole'owi Palmerowi? Jest wiele innych kwestii do rozważenia. Jak Foden i Bellingham mogą efektywnie współpracować, a gdzie powinien przede wszystkim operować Harry Kane? Krótko mówiąc, problemy, z którymi Anglia musi się zmierzyć przed fazą pucharową, leżą w niej samej, a nie w jej przeciwnikach.
Czy Bellingham ( po prawej ) pomoże Anglii odegrać ważną rolę w meczu ze Słowacją?
Oczywiście, powyższe przykłady to tylko opinie komentatorów. Southgate niekoniecznie musi się tym przejmować, ale z pewnością ma własne trudne dylematy, ponieważ to, co pokazano w fazie grupowej, sugeruje, że to jeszcze nie jest idealna reprezentacja Anglii. Dla neutralnych widzów uczucie oczekiwania na to, jak Anglia będzie prezentować się w meczu fazy pucharowej ze Słowacją, niczym nie różni się od uczucia oczekiwania na debiutancki mecz „Trzech Lwów” sprzed dwóch tygodni. Wciąż trudno uwierzyć, że reprezentacja Anglii w fazie grupowej była w pełni uformowaną reprezentacją. Jak pretendent numer jeden do tytułu mógł być tak słaby!
Choć angielska publiczność – z której większość krytykuje Southgate'a – porusza tak wiele kwestii wartych omówienia, świadczy to wiele o głębi jego składu. Bez gwiazd, czym wypełniłby luki tu i ówdzie? Nawet jeśli nie jest to do końca przekonujące, warto powtórzyć, że Southgate i jego drużyna nie „stracili” niczego po trzech kolejnych meczach, które spotkały się z krytyką. Nadal awansowali jako zwycięzcy grup, a nagroda była fantastyczna: znaleźli się w łatwiejszej drabince – z Hiszpanią, Portugalią, Niemcami, Francją i Belgią w drugiej drabince (to dlatego, że Francja również rozczarowała, plasując się poniżej Austrii). „Wciąż chwiejna” obrona Anglii straciła tylko jednego gola i ma najniższą statystykę „oczekiwanych straconych bramek” w turnieju.
Pod każdym względem Anglia wciąż jest zdecydowanie lepsza od Słowacji, która zaskakująco pokonała Belgię w meczu otwarcia, ale następnie awansowała do baraży dopiero na trzecim miejscu. To trzeci z rzędu występ Słowacji na Mistrzostwach Europy. Pierwszy raz miała miejsce w 2016 roku, kiedy to również awansowała z grupy do baraży, ale odpadła w pierwszej rundzie pucharowej, przegrywając 0:3 z Niemcami. Czy historia się powtórzy? Wygląda na to, że Słowacja poprawiła się w tym roku. Oddała 37 strzałów na bramkę (w tym 13 celnych). Na Mistrzostwach Europy 2020 Słowacja oddała tylko 2 strzały na bramkę. Historycznie Słowacja nigdy nie pokonała Anglii (jeden remis, pięć porażek).
Harmonogram meczu
23:00, 30 czerwca: Anglia kontra Słowacja (na żywo w VTV3 i TV360)
2:00 w nocy, 1 lipca: Hiszpania kontra Gruzja (na żywo na VTV3 i TV360)
JAKI CUD JEST DLA GEORGII?
Pozostały dzisiejszy mecz fazy pucharowej jest również bardzo jednostronny. Oczywiście Hiszpania ma całkowitą przewagę nad „debiutującą” Gruzją. W fazie grupowej Gruzja była drużyną, która straciła najwięcej strzałów (71), najwięcej strzałów na bramkę (25) i miała najwyższą statystykę „oczekiwanych straconych bramek” w turnieju. Co więcej, w eliminacjach do tego EURO Gruzja przegrała z Hiszpanią 1:7 u siebie w Tbilisi. Warto również zauważyć, że Gruzja zakwalifikowała się do finałów EURO poprzez baraż z Grecją dzięki występowi w Lidze Narodów UEFA, mimo że zajęła przedostatnie miejsce (przed Cyprem) w eliminacjach.
Po wygraniu wszystkich meczów fazy grupowej i zachowaniu czystego konta, Hiszpania wyprzedziła Niemcy i Francję na rynku bukmacherskim, stając się drugim faworytem do zdobycia mistrzostwa. W porównaniu ze świetnością tiki-taki, Hiszpania jest teraz jeszcze lepsza pod względem elastyczności i trudniejsza do przewidzenia. Młody duet gwiazd na skrzydłach ataku, Lamine Yamal i Nico Williams, wciąż chce się wykazać. Udany debiut w fazie grupowej oznacza, że pokonali presję oczekiwania.
Mimo to, to wciąż EURO, najbardziej wyrównany ze wszystkich najważniejszych turniejów. Kto wie, może Gruzja stanie się „cudem”! Jak zawsze, nadzieje Gruzji spoczywają na dwóch stronach boiska: Khvicha Kvaratskhelia w ataku i Giorgi Mamardashvili w bramce. Ich indywidualny poziom nie jest zły. Kvaratskhelia (Napoli) jest gwiazdą Serie A, a Mamardashvili jest podstawowym bramkarzem Valencii w La Liga. W ostatnich 17 strzałach w fazie grupowej Mamardashvili obronił 16. Dziś wieczorem znów będzie musiał się napracować, stawiając czoła wielu strzałom na bramkę, po tym jak gęsta obrona Hiszpanii próbowała ograniczyć ich liczbę.
Source: https://thanhnien.vn/hai-tran-knock-out-kha-chenh-lech-nhung-ke-manh-hon-chua-chac-da-chien-thang-185240629205209104.htm






Komentarz (0)