
Doue (nr 20) zdobył dwie bramki w imponującym zwycięstwie Francji nad Kolumbią – zdjęcie: AP
Kilka dni temu reprezentacja Francji pokonała Brazylię 2:1 po dominującej grze. Kapitan Kylian Mbappe rozpoczął mecz i strzelił jednego gola.
Tym razem Kolumbia nadal była groźnym przeciwnikiem dla wielu piłkarzy grających w Europie. Jednak wciąż nie była godnym przeciwnikiem dla Francji, mimo że reprezentant Europy nie wystawił najsilniejszego składu. Mbappe wszedł na boisko dopiero w ostatnich minutach, aby „rozgrzać się” z ławki rezerwowych.
W rzeczywistości mecz toczył się w dość wyrównanym tempie. Żadna z drużyn nie zdominowała gry, a liczba stworzonych szans była niemal równa. Francja miała zaledwie 55% posiadania piłki i 14 strzałów. Kolumbia niewiele odstawała, z 45% posiadania, ale również 13 strzałami na bramkę.
Ale różnica tkwi w wykończeniu. Z atakiem pełnym gwiazd, widać wyraźnie, że francuska drużyna radzi sobie lepiej.
Choć nie byli wystarczająco zwarci, wystarczył jeden strzał na bramkę, by ich stopy poczuły się pewniej. To właśnie wtedy, w 29. minucie, Desire Doue otworzył wynik meczu strzałem z krawędzi pola karnego. Gol był w pewnym sensie szczęśliwy, ponieważ piłka odbiła się od kolumbijskiego obrońcy i wpadła do siatki.
Ale to wystarczyło, by wynieść francuskich piłkarzy na nowy poziom. W 41. minucie prowadzenie podwoiło Marcus Thuram strzałem głową z bliskiej odległości. Następnie, w 56. minucie, Doue skompletował dwa gole, delikatnie wykańczając akcję w polu karnym.
Bramka honorowa dla Kolumbii padła w 77. minucie po improwizowanym strzale Jamintona Campaza z pola karnego.
Zwycięstwo 3-1 po raz kolejny potwierdziło siłę francuskiej drużyny i pokazało, że jest ona mocnym kandydatem do zdobycia tytułu Mistrza Świata w 2026 roku.
Source: https://tuoitre.vn/phap-lai-thang-an-tuong-du-mbappe-du-bi-20260330063848162.htm







Komentarz (0)