
Francuski rynek jaj przeżywa rozkwit z powodu rosnącego popytu.
Choć nie ma niedoboru, francuski rynek jaj znajduje się pod znaczną presją ze względu na silny popyt konsumencki i nadmierne gromadzenie zapasów przez sprzedawców detalicznych. Produkcja krajowa z trudem nadąża za konsumpcją, co zmusza Francję do zwiększenia importu z Polski, Holandii, Belgii i Hiszpanii.
Według Narodowego Komitetu Promocji Jaj (CNPO), w pierwszych ośmiu miesiącach 2025 roku sprzedaż jaj w supermarketach wzrosła o 4,5% w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku, po trzech kolejnych latach wzrostu na poziomie 4-5%. Prognozuje się, że francuska produkcja jaj drobiowych osiągnie 15,6 miliarda jaj w 2025 roku, co stanowi wzrost o około 1%, ale nadal niższy niż poziom sprzed kryzysu ptasiej grypy w 2021 roku.
Alice Richard, dyrektor CNPO, powiedziała: „Francuscy konsumenci coraz chętniej sięgają po jaja ze względu na ich przystępną cenę i wysoką wartość odżywczą”. Zapewniła jednak, że „nie ma niedoboru jaj”, choć przyznała, że mogą wystąpić tymczasowe zakłócenia w dystrybucji, ponieważ gromadzenie zapasów będzie się rozprzestrzeniać.
Według CNPO, samowystarczalność Francji w zakresie jaj spadnie z 99% w 2024 roku do 96% w 2025 roku, odzwierciedlając rosnące uzależnienie od importu. Tymczasem na rynku spot ceny jaj wzrosły z powrotem do około 18 euro za 100 jaj, po osiągnięciu rekordowego poziomu 19 euro wiosną, podczas gdy ceny detaliczne pozostają stabilne dzięki długoterminowym umowom i obniżonym kosztom produkcji wynikającym z niższych cen zbóż.
Jean-Christophe Rodallec, prezes Komitetu ds. Jaj Drobiowych Francuskiego Stowarzyszenia Marek Drobiarskich, przewidział, że „napięcia te mogą się przeciągnąć do 2026 roku”, ponieważ sieci handlowe dokonują nadmiernych zamówień, aby zabezpieczyć dostawy, co nieumyślnie powoduje lokalne niedobory. Stwierdził, że przejście w metodach hodowli – z chowu zamkniętego na chów wolnowybiegowy lub ekologiczny – wymaga znacznych nakładów czasu i inwestycji.
Francuski przemysł drobiu kurzego przechodzi znaczącą transformację. Liczba kur niosek w chowie zamkniętym stale spada, podczas gdy popyt na jaja ekologiczne rośnie. Richard stwierdził: „Po raz pierwszy tego lata jaja ekologiczne stanowiły 17,1% udziału w rynku, przewyższając jaja z chowu zamkniętego (16,6%) w supermarketach – to znaczący punkt zwrotny”. Jednak we Francji nadal utrzymuje się około 13 milionów kurczaków w chowie zamkniętym, które zaspokajają głównie potrzeby przemysłu spożywczego.
Zgodnie ze zobowiązaniem CNPO, do 2030 r. udział jaj pochodzących od kur z chowu klatkowego zostanie zmniejszony do 10%, co ma na celu zrównoważoną produkcję i lepszy dobrostan zwierząt, podczas gdy jaja drobiowe zachowają swoją pozycję popularnego i niezbędnego źródła białka dla Francuzów.
Źródło: https://vtv.vn/phap-nhu-cau-trung-ga-tang-vot-100251019103550449.htm






Komentarz (0)