
Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) stoi w obliczu presji deeskalacji napięć przed szczytem zaplanowanym na 7-8 lipca w Turcji. W związku z rosnącą presją Stanów Zjednoczonych na europejskich sojuszników, aby wzięli na siebie więcej obowiązków w zakresie bezpieczeństwa, oczekuje się, że wzrost wydatków na obronność będzie kluczowym tematem szczytu.
Wydatki na obronność są jednym z problemów powodujących rozłamy w sojuszu wojskowym NATO. Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie wzywał europejskich sojuszników do zwiększenia wydatków na obronność i większego udziału w obciążeniach związanych z bezpieczeństwem. Przywódca USA chce, aby sojusznicy wywiązali się ze swojego zobowiązania do znacznego zwiększenia wydatków na obronność, dążąc do przeznaczenia 5% swojego produktu krajowego brutto (PKB) na wydatki związane z obronnością. Ostrzegając, że Waszyngton może skorygować swoje zobowiązania wobec NATO, jeśli sojusznicy nie przyspieszą wzmacniania swoich zdolności obronnych, Pentagon ogłosił, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy przeprowadzi kompleksowy przegląd obecności wojskowej USA w Europie. Przegląd ten ma na celu zapewnienie, że NATO zmierza w kierunku przejęcia przez państwa europejskie wiodącej roli i głównej odpowiedzialności za bezpieczeństwo i obronę kontynentu.
Rozdźwięk w sojuszu transatlantyckim pogłębia się. Oprócz nacisków USA na Europę, aby zwiększyła wydatki na obronę i wzmocniła autonomię, relacje między USA a jej sojusznikami są napięte, odkąd rządy europejskie odmówiły przyłączenia się do Waszyngtonu i Izraela w konflikcie z Iranem . Po częściowym wycofaniu sił z Europy przez Pentagon, Departament Obrony USA poinformował sojuszników, że Waszyngton dostosuje skalę swojego wkładu do Modelu Sił NATO – mechanizmu, który łączy siły, które mogą zostać zmobilizowane, gdy sojusz stoi w obliczu kryzysu lub konfliktu. W związku z tym Stany Zjednoczone dokonają przeglądu swojego wkładu w koszty operacyjne NATO, szacowanego na około 790 milionów dolarów w 2026 roku, w oparciu o poziom zaangażowania sojuszników. Kraje, które pilnie nie zwiększą swoich wydatków na obronę, będą musiały zmierzyć się z możliwością zmniejszenia swojego wkładu USA.
Zdecydowane stanowisko Stanów Zjednoczonych zaostrzyło obawy w Europie dotyczące długoterminowego zaangażowania Waszyngtonu w bezpieczeństwo kontynentu. Waszyngton zdecydował się częściowo zredukować swój sprzęt wojskowy dla NATO, w tym niektóre myśliwce F-16 i F-15, samoloty tankujące, samoloty rozpoznawcze, bombowce, drony i niektóre zasoby morskie. Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, przyznał, że Stany Zjednoczone dostosowują globalną alokację zasobów wojskowych, ale podkreślił, że nie oznacza to, iż Waszyngton zrezygnuje z obowiązku obrony sojuszników.
Aby zrekompensować stopniowe ograniczanie roli Stanów Zjednoczonych w niektórych obszarach potencjału wojskowego Sojuszu, Waszyngton oczekuje, że jego europejscy i kanadyjscy sojusznicy szybko zwiększą swój wkład w najbliższej przyszłości, zwłaszcza w zakresie załogowych i bezzałogowych statków powietrznych (BSP) oraz okrętów wojennych. W rzeczywistości kraje europejskie i Kanada zwiększyły już swoje wydatki na obronność o ponad 90 miliardów dolarów w 2025 roku w porównaniu z rokiem poprzednim, co stanowi wzrost o prawie 20%.
Zbliżający się szczyt w Turcji, z udziałem 32 państw członkowskich NATO, ma na celu zdecydowane promowanie wysiłków na rzecz zabezpieczenia zasobów obronnych i realizacji priorytetów bezpieczeństwa sojuszu. Jest on uważany za najważniejsze spotkanie w historii NATO, ponieważ porusza kwestie wymagające wyjaśnienia i dostosowania w ramach sojuszu wojskowego, a także daje państwom członkowskim możliwość zademonstrowania swojej determinacji i gotowości w kwestiach obronnych.
Oczekuje się, że sojusznicy z NATO przedstawią na szczycie konkretne plany osiągnięcia celu w postaci wydatków na obronę na poziomie 5% PKB do 2035 roku, z czego 3,5% zostanie przeznaczone na podstawowe wydatki obronne. Sojusznicy europejscy i Kanada są obecnie na dobrej drodze do zbliżenia swoich wydatków na obronę do poziomu Stanów Zjednoczonych. Podczas gdy niektóre kraje europejskie mogą borykać się z wewnętrznymi trudnościami finansowymi, co może prowadzić do opóźnień w zwiększaniu wydatków na obronę, kilku członków NATO, takich jak Polska i państwa bałtyckie, wyznaczyło sobie cele zwiększenia wydatków do 5% PKB w ciągu najbliższych kilku lat. Tuż przed szczytem NATO rząd Czech zobowiązał swoją delegację do potwierdzenia zobowiązania do zwiększenia wydatków na obronę do 3,5% PKB do 2035 roku.
Pomimo sporów z sojusznikami, Stany Zjednoczone utrzymują swoją pozycję kluczowego członka NATO i argumentują, że sojusz potrzebuje zdecydowanych zmian. Tymczasem, pod presją ze strony USA, europejscy sojusznicy muszą wykazać, że wywiązują się ze swoich zobowiązań dotyczących zwiększenia wydatków na obronność i współodpowiedzialności za wzmocnienie swoich zdolności reagowania na wyzwania bezpieczeństwa, dla strategicznych korzyści transatlantyckiego sojuszu wojskowego.
Źródło: https://nhandan.vn/phep-thu-cho-quan-he-dong-minh-post972612.html









