Udaj się do Truong Sa, aby zobaczyć „Trzy najlepsze słowiki”
Spośród 21 wysp i wysepek, które stanowią łącznie 33 placówki wojskowe na Wyspach Spratly, Son Ca to mała, ukochana wyspa, nazywana „trzema najlepszymi”: „najzieleńsza, najczystsza i najbielsza”.
Báo Cà Mau•24/02/2025
Na wystawie prezentowanych jest 61 cennych zdjęć dokumentalnych dotyczących suwerenności Wietnamu nad wyspami Hoang Sa i Truong Sa.
To święto Tet na wyspie Truong Sa
Przyjedź na nasze ukochane wyspy Truong Sa.
Zielony wojownik
Po przybyciu na wyspę Son Ca, pierwszym, co rzuca się w oczy, jest żywa zieleń setek odpornych na burze drzew i szkółek otaczających wyspę. Oficer polityczny , podpułkownik Nguyen Luong Hien, powiedział: „Son Ca to najpiękniejsza wyspa archipelagu Truong Sa , wysoko oceniana przez Dowództwo Marynarki Wojennej i chwalona przez delegacje z kontynentu. Son Ca znana jest jako wyspa z „trzema najlepszymi” cechami: najzieleńszą, najczystszą i najbielszą, i to stało się jej znakiem rozpoznawczym”.
Podpułkownik Hien wyjaśnił dalej, że wyspa Son Ca jest nazywana „najzieleńszą”, ponieważ gleba na niej jest dość płaska. Powierzchnia wyspy pokryta jest cienką warstwą próchnicy zmieszanej z ptasimi odchodami. Pływy na wyspie mają rytm dobowy, z jednym przypływem i jednym odpływem dziennie. Wyspa ma około 300 słonecznych dni w roku, podzielonych na dwie pory roku. Pora deszczowa trwa od sierpnia do marca następnego roku, a pogoda na wyspie jest chłodniejsza niż na innych wyspach. Dzięki temu drzewa mogą się rozwijać i pozostać zielone przez cały rok. Roślinność wyspy jest bogata i różnorodna gatunkowo. Rośnie tu wiele drzew Terminalia catappa o kwadratowych owocach, dębów, kazuaryn, powojników morskich oraz kilka gatunków traw o miękkich łodygach pochodzenia naturalnego, sprowadzonych z kontynentu. Wiele starych, odpornych na warunki atmosferyczne drzew zapewnia cień, a wiele gatunków ptaków, głównie skowronki, przylatuje tu, aby budować gniazda, stąd nazwa wyspy Son Ca Island (Wyspa Skowronków).
Żołnierze na wyspie Son Ca oraz goście z lądu stałego korzystają z atrakcji kulturalnych i artystycznych.
Podpułkownik Hien opowiedział o zieleni na wyspie Son Ca: „Zieleń na wyspie Son Ca nie pojawiła się naturalnie; została wypielęgnowana dzięki pracy i kreatywności naszych żołnierzy. Oprócz drzew przywiezionych z lądu, tysiące drzew zostało rozmnożonych i zasadzonych przez naszych żołnierzy. Przed powrotem na ląd każdy żołnierz sadzi jedno lub dwa drzewa, aby upamiętnić czas spędzony na nauce, szkoleniu i przygotowaniach do walki na wyspie. Sadzą również drzewo w swoje urodziny, jako wkład w zazielenienie wyspy. Sadzenie drzew wokół wyspy stało się koniecznością i pięknym ruchem. Zawsze jesteśmy z tego dumni”.
Tysiące drzew posadzono na zboczach wyspy, wokół okopów i fortyfikacji, na pasach startowych, na terenach rolniczych i mieszkalnych – wszystkie te miejsca zbiorczo nazywane są „zielenią żołnierzy”. „To nie tylko uznanie dla osiągnięć twórczych, ale także potwierdzenie witalności tego odległego regionu. W najdalszych zakątkach Ojczyzny, pomimo licznych trudności i niedogodności, pomimo surowej pogody oraz całorocznego słońca i wiatru, wciąż radzimy sobie z życiem. Zieleń otaczająca wyspę odzwierciedla tę witalność. Wyspa Son Ca stała się obecnie najukochańszą i najpiękniejszą wyspą archipelagu Truong Sa” – powiedział podpułkownik Hien.
Wyspa Son Ca jest również „najczystszą” wyspą, ponieważ posiada system zasilania słonecznego, który zapewnia energię elektryczną do codziennego życia, nauki i pracy. Na całej wyspie znajduje się system koszy na śmieci rozmieszczonych w dzielnicach mieszkalnych i przestrzeniach publicznych. Z myślą o wspólnej ochronie środowiska, codzienne odpady są sortowane i umieszczane w wyznaczonych pojemnikach. Odpady przetwarzane na miejscu są zbierane i zakopywane pod ziemią lub spalane, aby uzyskać popiół, który miesza się z glebą do uprawy sadzonek. Odpady plastikowe są pakowane w worki i transportowane statkami na stały ląd w celu przetworzenia. Na całej wyspie ściśle przestrzegane są zasady higieny środowiska, a zadania są przydzielane w określonych godzinach. Po wyczerpujących treningach młodzi żołnierze dobrowolnie sprzątają, pielą i zbierają śmieci. Dzięki temu, od dróg prowadzących na boisko piłkarskie, przez kwatery mieszkalne, poligony, po toalety, wszystko jest nieskazitelnie czyste.
Zapytany o znaczenie przydomku „najbielszy”, dowódca wyspy Son Ca, podpułkownik Pham Van Pho, wyjaśnił, że dzięki chłodnemu klimatowi wyspy, korzystnym warunkom glebowym, bujnej zieleni przez cały rok i dużej ilości słodkiej wody, tutejsi żołnierze mają na ogół bielszą skórę niż żołnierze na innych wyspach.
„Za każdym razem, gdy delegacja lub grupa artystów z kontynentu przyjeżdża z wizytą i występem, żołnierze na wyspie Son Ca są postrzegani jako jaśniejsi niż ci z innych wysp. Po wymianie kulturowej wymieniane są odręczne notatki, numery telefonów, pamiątkowe zdjęcia, a między artystkami a młodymi oficerami pojawiają się wiadomości w stylu „do zobaczenia na kontynencie”. Tak właśnie narodziły się pary, które poślubiły żołnierzy na wyspie Son Ca” – ujawnił podpułkownik Pho.
Żołnierze sadzą sadzonki na wyspie.
Nowy dzień
W słoneczne dni, niczym miód lany na wietrze, w Eskadrze 1 panowała atmosfera tętniąca treningiem; w Eskadrze 2 żołnierze ćwiczyli 16 ruchów sztuk walki, 35 technik kombinowanych pięściami i 8 podstawowych pozycji stojących. Pomimo przesiąkniętych potem koszul, żołnierze wciąż promienieli radością i dumą, że mogą czuwać nad morzem na czele fal i wiatru.
Kapitan Bui Thuc Hoa, odpowiedzialny za logistykę na wyspie, powiedział, że wyspa Son Ca zyskała nowy kolor dzięki tysiącom roślin, kwiatów i drzew. To wszystko efekt ciężkiej pracy, inteligencji i kreatywności wielu pokoleń oficerów i żołnierzy.
„Mówiąc o wyspie Son Ca, mamy na myśli zieloną wyspę, miejsce twórczej pracy. To nie przypadek, że jest tak zielona, czysta i piękna; to wynik jedności i determinacji w budowaniu i ochronie wyspy – silnej w obronie, pięknej w swoim środowisku, z dobrą jakością życia i bliską więzią między wojskiem a ludźmi, niczym ryby i woda. Chociaż żołnierze na wyspie są daleko od lądu, mają dostęp do wszystkich niezbędnych udogodnień, więc mieszkając na wyspie, możemy pracować z pełnym spokojem ducha” – powiedział Hoa.
Rok po rozpoczęciu kariery wojskowej kapral Tong Van Khoa postawił stopę na wyspie Son Ca, co zbiegło się z nadejściem wiosny Roku Węża (2015). Początkowe zdumienie 21-letniego żołnierza z Nghe An zostało zniwelowane przez miłość i wsparcie, ducha solidarności i bliską więź koleżeńską między jego towarzyszami broni, którzy traktowali się jak bracia w rodzinie.
Kapral Khoa powiedział: „Życie na wyspie jest trudniejsze i bardziej żmudne niż na kontynencie, to normalne, ale pobyt na wyspie ma też wiele ciekawych aspektów. To szansa na sprawdzenie naszej młodzieńczej siły i poświęcenie młodości Ojczyźnie. Na wyspie żołnierze są zjednoczeni i kochają się jak rodzina. Za każdym razem, gdy przyjeżdża delegacja z kontynentu lub otrzymujemy list z domu, nasza radość się mnoży, co jeszcze bardziej utwierdza nas w postanowieniu, by trwać twardo i strzec nieba, morza i wysp. Choć wyspa Son Ca leży daleko od kontynentu, jest dla żołnierzy prawdziwym drugim domem”.
Pokryta bujną zieloną trawą, drzewami i kwiatami wyspa Son Ca przypomina małe miasteczko pośród bezkresnego oceanu. W tym małym miasteczku daleko na morzu żołnierze w milczeniu poświęcają swoją młodość dniem i nocą. Dzień po dniu, noc po nocy, niezłomnie strzegą suwerenności nadmorskiego terytorium kraju.
Komentarz (0)