Niecałe osiem miesięcy po powrocie na Santiago Bernabéu w roli trenera, Xabi Alonso musiał pożegnać się z Realem Madryt po gorzkiej porażce z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii . Eksperci uważają jednak, że przyczyny tej decyzji nie leżą wyłącznie w tej niedawnej porażce.

Xabi Alonso odszedł, gdy jego filozofia przestała pasować do tożsamości Realu Madryt .
Alonso przybył do Realu Madryt z doskonałą reputacją po znakomitych osiągnięciach w Bayerze Leverkusen. W Bundeslidze hiszpański strateg zbudował zespół, który stosował silny pressing, był spójny i zdyscyplinowany, zdolny do przełamania dominacji Bayernu Monachium .
Jednakże, jak szczerze stwierdził Gaizka Mendieta, była gwiazda Valencii, filozofia, która pomogła Alonso odnieść sukces w Niemczech, to rodzaj futbolu, który „nigdy nie istniał” w Realu Madryt.
Historycznie rzecz biorąc, „Los Blancos” nigdy nie byli drużyną znaną z synchronizowanego pressingu ani kolektywnej obrony. Wygrywają dzięki momentom geniuszu, wyjątkowym gwiazdom i umiejętności eksplozji w odpowiednim momencie, a nie dzięki sztywnej, mechanicznej strukturze taktycznej.
Alonso chciał Realu Madryt, który kontrolowałby przestrzeń, utrzymywał formację drużyny i bronił głębiej. Ale odziedziczył drużynę zbudowaną wokół największych gwiazd, takich jak Kylian Mbappe, Vinicius Junior i Jude Bellingham. Dlatego wymaganie od wszystkich poświęcenia dla systemu nie było łatwym zadaniem. I wygląda na to, że „Białe Orły” nigdy nie grały tak, jak chciał Alonso. Nie chodzi już o indywidualną taktykę, ale o tożsamość klubu.
Mimo to hiszpański strateg nie zawiódł całkowicie. Kylian Mbappe opublikował na Instagramie wpis, w którym podziękował Alonso za to, że od samego początku wpoił mu zaufanie. Arda Guler potwierdził, że były menedżer Bayeru Leverkusen pomógł mu szybciej dojrzeć. Te wyrazy wdzięczności pokazują, że Alonso to trener z wizją, głęboką wiedzą i umiejętnością rozwijania zawodników, czego nie posiada każdy trener Realu Madryt.

„Los Blancos” to drużyna, która wygrywa dzięki momentom geniuszu swoich gwiazd.
Ale na Bernabéu, jak w większości innych dużych klubów, czas to luksus. Kiedy wyniki nie spełniały oczekiwań, a jego styl gry nie przekonał zarządu, Alonso musiał odejść. W obliczu tej nagłej zmiany „Los Blancos” natychmiast powrócili do swojego znanego wyboru: Alvaro Arbeloi, trenera młodzieżowej drużyny Realu Madryt Castilla, który spędził całą swoją karierę trenerską w akademii „Los Blancos”.
Być może Mendieta miał rację, mówiąc, że Xabi Alonso nigdy nie odniesie sukcesu w Realu Madryt. Powodem nie była jego niekompetencja, ale to, że hiszpański klub królewski nigdy nie był idealnym polem do popisu dla trenerów, którzy wyznają filozofię absolutnej kontroli i dyscypliny.
Dla 44-letniego menedżera Bernabéu mogło się zamknąć zbyt wcześnie, ale jego droga jest daleka od zakończenia. Legenda Liverpoolu, John Arne Riise, wierzy, że pewnego dnia jego „stary dom”, Anfield, stanie się miejscem, w którym filozofia Alonso będzie miała wystarczająco dużo czasu, by rozkwitnąć.
Źródło: https://nld.com.vn/real-madrid-khong-danh-cho-xabi-alonso-196260113164646113.htm










