Niektórzy zawodnicy pozostawiają po sobie pustkę, której nie da się od razu zapełnić. W przypadku Luki Modricia ta pustka stała się jeszcze bardziej widoczna, gdy Real Madryt wszedł w sezon naznaczony znaczącymi zmianami w kondycji zawodników.
Podczas gdy Bernabéu zmagał się z absencją na każdej pozycji, Modrić, grający obecnie w AC Milan, regularnie pojawiał się na boisku, nie odniósł żadnych kontuzji i utrzymywał rytm gry całego zespołu w niezwykle konkurencyjnej Serie A.
![]() |
Modrić pozostaje kluczowym zawodnikiem AC Milan, mimo że ma 40 lat. Zdjęcie: Reuters. |
Dane są ponadczasowe.
Wytrzymałość Modricia to nie tylko kwestia obserwacji. W lidze jest trzecim najdłuższym zawodnikiem Milanu z 1826 minutami na koncie, ustępując jedynie Saelemaekersowi i Gabbii.
Co więcej, Modrić był drugim najlepszym zawodnikiem drużyny pod względem odzyskiwania piłki – 121, co wiele mówi o obciążeniu treningowym w coraz bardziej wymagającym fizycznie środowisku, jakim jest włoska piłka nożna. We wszystkich rozgrywkach Milan rozegrał 26 meczów, a Modrić opuścił pełne 90 minut tylko dwa razy; średnio 83 minuty na mecz.
Nie było to miłe wspomnienie z młodości, ale Modrić w wieku 40 lat...
Jeśli chodzi o rozgrywkę, Modrić nie jest tylko dyrygentem. Jest drugim zawodnikiem Milanu pod względem liczby wygranych pojedynków (67), prowadzi w przechwytach (29) i celnych podaniach (1245).
Pod względem kreowania decydujących momentów, Modrić zajmuje drugie miejsce z trzema asystami. Te liczby świadczą o wszechstronności pomocnika: atakującego, broniącego, kontrolującego tempo gry i korygującego błędy popełniane przez kolegów z drużyny.
Co ważniejsze, pokazują wartość „wytrzymałej maszyny”, o której Real Madryt rozpaczliwie marzy w okresie nieustannego chaosu w składzie spowodowanego kontuzjami i problemami poza boiskiem.
![]() |
Modrić to typ piłkarza, jakiego potrzebuje Real Madryt. Zdjęcie: Reuters. |
Płonący jasno w ostatnim rozdziale swojej kariery.
Patrząc na Madryt, kontrast jest rażący. Kontuzje, ostatnio Rodrygo, uszczupliły głębię składu. Dani Carvajal i Trent Alexander-Arnold właśnie wrócili, ale nie są jeszcze gotowi. Pomoc Realu może pochwalić się wieloma gwiazdami, ale regularność, jaką prezentuje Modrić, staje się coraz rzadsza.
Stare słowa Modricia, wypowiedziane podczas wznoszenia trofeum Ligi Mistrzów, były kiedyś wyśmiewane z powodu jego charakterystycznego akcentu, ale teraz brzmią jeszcze bardziej: „Aby wygrać Ligę Mistrzów, absolutnie musisz mieć w składzie Chorwata. Na wszystkich dziesięciu ostatnich mistrzostwach Europy był taki zawodnik”.
Real Madryt udowodnił to już na przykładzie Modricia – piłkarza, który rzadko doznawał kontuzji, zawsze utrzymywał wysoką kondycję i był wyjątkowo dobry w czytaniu gry. To nie przypadek, że jego odejście pozbawiło madrycką pomocników kluczowego rytmu.
We Włoszech obecność Modricia również przywróciła Milanowi szansę na powrót do rywalizacji. Pod jego wodzą Rossoneri walczą o Scudetto z Interem Mediolan, co stanowi spory krok w porównaniu z ósmym miejscem i nieobecnością w europejskich rozgrywkach w zeszłym sezonie.
„Modrić to najbardziej udany nabytek 2025 roku, otoczony przez grupę młodych piłkarzy, grający w piłkę z niespiesznym zacięciem i cygarem w ustach” – były napastnik Luca Toni z humorem podsumował karierę Modricia w Milanie.
Modrić nie przedłużył kontraktu, ale Milan złożył ofertę, a zbliżające się Mistrzostwa Świata mogą być ostatnim rozdziałem. Cokolwiek przyniesie przyszłość, to, co dzieje się teraz, wystarczy, by to potwierdzić: Real Madryt tęskni za Modriciem.
Nie tylko pamiętają o genialnym piłkarzu, obdarzonym wyjątkową inteligencją piłkarską, ale również ubolewają nad niesamowitą odpornością, jaką chorwacka gwiazda kiedyś wykazała w majestatycznej stolicy, Madrycie.
Źródło: https://znews.vn/real-trong-noi-nho-modric-post1626008.html









Komentarz (0)