
Wymarzony początek
Mając przewagę faworytów, Portugalia rozpoczęła mecz z wielkim entuzjazmem i szybko wykorzystała przewagę, strzelając bramkę otwierającą wynik w 6. minucie. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Pedro Neto z lewego skrzydła, pomocnik Joao Neves wyskoczył wysoko i potężnym strzałem głową pokonał bramkarza Lionela Mpasiego, dając reprezentacji Europy prowadzenie 1:0.
Demokratyczna Republika Konga pokazała jednak, że nie dała się zastraszyć presji ze strony silnego przeciwnika. Pomimo tego, że trener Sébastien Desabre wystawił formację pięciu obrońców, aby przyjąć głęboką strategię defensywną, afrykańska drużyna i tak przeprowadzała błyskawiczne kontrataki.
Ich nieustępliwe wysiłki zostały zasłużenie nagrodzone w piątej minucie doliczonego czasu gry w pierwszej połowie. Po rzucie rożnym Arthur Masuaku idealnie dośrodkował do napastnika Yoane'a Wissy, który wysoko wyskoczył i skierował piłkę głową, wyrównując wynik na 1:1.
Był to historyczny gol dla Demokratycznej Republiki Konga na Mistrzostwach Świata, zdobyty z okazji szczególnego wydarzenia, dokładnie 52 lata po pierwszym występie tego kraju na największej imprezie piłkarskiej na świecie w 1974 roku.

Gra jest w impasie.
W drugiej połowie, mimo wysiłków trenera Roberto Martineza, który chciał odwrócić losy meczu, wprowadzając do gry ofensywnych zawodników, takich jak Francisco Conceicao, Rafael Leao i Gonçalo Ramos, Portugalia pozostała zupełnie bezradna wobec zdyscyplinowanej defensywy przeciwnika.
W 52. minucie Joao Cancelo stracił bramkę z powodu spalonego, a Cédric Bakambu z Congo również oddał strzał, który niestety trafił w słupek.
Ostatecznie remis 1-1 stawia Portugalię pod dużą presją w grupie K. Wynik ten tymczasowo wyrównuje tabelę, gdyż obie drużyny mają po 1 punkcie po pierwszej rundzie meczów.
Aby osiągnąć swój cel i awansować w turnieju, zespół Roberto Martineza musi szybko poprawić swój styl gry i pomóc swoim najlepszym gwiazdom odzyskać formę, zanim w decydujących meczach zmierzą się z trudnymi przeciwnikami – Uzbekistanem i Kolumbią.

Ronaldo nie prezentował się okazale w dniu, w którym osiągnął historyczny kamień milowy.
Ten mecz był kamieniem milowym w karierze Cristiano Ronaldo. W wieku 41 lat i 132 dni kapitan Portugalii oficjalnie został drugim piłkarzem w historii, który wziął udział w sześciu mistrzostwach świata, a także najstarszym zawodnikiem, który kiedykolwiek wystąpił w tym turnieju. Co więcej, był to jego 23. występ na mistrzostwach świata, co wyrównało rekord legendarnego Paolo Maldiniego.
Jednak występ 41-letniego supergwiazdora był całkowicie sprzeczny z oczekiwaniami. Przez 90 minut spędzonych na boisku Ronaldo grał słabo, wolno i nie panował nad piłką.
Według statystyk Sofascore, Ronaldo dotknął piłki zaledwie 25 razy, oddał 3 strzały, lecz żaden nie był celny, i otrzymał najniższą notę (6,1 punktu) spośród wszystkich zawodników wyjściowego składu Portugalii.
Źródło: https://baovanhoa.vn/the-thao/ronaldo-mo-nhat-bo-dao-nha-chia-diem-cho-chdc-congo-237955.html




























































