Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Polowanie na „potwory morskie” w Khe La Dam

VnExpressVnExpress03/09/2023

[reklama_1]

W Nghe An, po dwóch dniach bezowocnego połowu ryb przy tamie Khe La, Le Khanh Hoa powiedział: „Dokończmy tę ostatnią bitwę, a potem wracajmy do domu”, gdy zaczął padać deszcz, a na powierzchni wody pojawiły się dziwne zjawiska.

We wrześniu 2020 roku grupa wędkarzy z dystryktu Con Cuong złowiła dwa czarne karpie o wadze 35-36 kg każdy na tamie Khe La, w gminie Phu Son, w dystrykcie Tan Ky. Wędkarz Le Khanh Hoa, 29 lat, zamieszkały w gminie Nghia Hong, w dystrykcie Nghia Dan, również później przyjechał na tamę, aby „spróbować szczęścia”.

Hoa, który zaczął łowić ryby w wieku 10 lat i przeszedł na zawodowstwo na początku 2020 roku, powiedział, że nigdy wcześniej nie badał czarnego karpia, dopiero później dowiedział się, że w wielu krajach jest on uważany za „potwora morskiego” ze względu na swoje ogromne rozmiary. Chce upolować czarnego karpia ważącego około 40 kg, aby ustanowić nowy kamień milowy w swojej karierze.

Fragment zapory Khe La, w której żyje wiele gatunków potworów wodnych. Zdjęcie: Duc Hung

Fragment zapory Khe La, w której żyje wiele gatunków „wodnych potworów”. Zdjęcie: Duc Hung

Podczas swojej pierwszej 10-dniowej wyprawy na ryby do Khe La, Hoa wrócił z dwiema złamanymi wędkami i dziesiątkami złamanych haczyków. Każdego lata i zimy wraca do Khe La dziesiątki razy, aby polować na czarne karpie.

Hoa powiedział, że wędkowanie jest jak walka; widzisz rybę pływającą kilka metrów przed sobą, dyszącą i wymachującą ogonem. Ale na dnie tamy jest wiele domów i drzew, co bardzo utrudnia złowienie ryb, gdy już złapią się w pułapkę. Za każdym razem, gdy nawijał żyłkę, napotykał problemy; duże czarne karpie gryzły haczyk i zaplątywały się w domy i drzewa, powodując zerwanie żyłki.

Z powodu zobowiązań zawodowych Hoa i trójka przyjaciół wrócili do Khe La dopiero w czerwcu 2023 roku, aby zrealizować swój niedokończony cel. Tym razem pogoda była słoneczna, a Hoa pomyślał: „99% szans na porażkę”, nakazując sobie łowić dla przyjemności, a potem wrócić do domu, bez presji złapania „potwora morskiego”. Zastosował metodę spławikową, wyrzucając małe ślimaki zmieszane z przynętą, aby zwabić ryby, a następnie mocując duże ślimaki do dwóch haczyków połączonych żyłką z wędkami z włókna węglowego.

Po dwóch dniach w Khe Là, gdzie panował upał, nagle zrobiło się przyjemnie chłodno. Czekając długo i nie widząc żadnych brań ryb, Hoa powiedział do swojego kolegi, 40-letniego Duong Quang Hao: „Dokończmy tę ostatnią rundę połowów dennych i wracajmy do domu”. Obaj przeszli na połowy denne, zarzucając przynętę w określonym miejscu tamy, umieszczając trzy lub cztery haczyki poniżej, połączone z pływakiem powyżej. Po rozstawieniu „pola bitwy” na zmianę siadali i obserwowali każdy ruch pod wodą.

Hoa zanurkował do tamy, aby zebrać cegły, dachówki i patyki z dna, przygotowując się do wielkiej bitwy. Zdjęcie: Le Hoa

Hoa zanurkował, aby zebrać cegły, dachówki i patyki z dna tamy, aby zapewnić płynną „wielką bitwę”. Zdjęcie: Le Hoa

Po popołudniowym deszczu ryby wynurzały się, żeby zaczerpnąć powietrza, a Hoa pomyślał: „Dziś wieczorem nadszedł dobry moment na złowienie kilku dużych ryb”. Pora po deszczu jest idealna na wędkowanie, ponieważ ryby, w tym większe, polują w ławicach. Grupa Hoa zanurkowała do tamy na głębokość 6-7 metrów, żeby wyciągnąć kilka wędek, na wypadek gdyby natrafili na dużą rybę.

Wczesnym wieczorem powierzchnia stawu zafalowała, powodując gwałtowne drgania sieci. Hoa natychmiast mocno pociągnął, a kolega wędkarz Hao pomógł, trzymając żyłkę i nawijając połów. Po 3 minutach byli zachwyceni, złowili 29-kilogramowego czarnego karpia. Hoa powiedział jednak grupie: „To jeszcze nie największy połów. Pogoda jest dziś sprzyjająca, więc wytrwajmy i zastawiajmy pułapki; kto wie, może uda nam się trafić na coś cudownego”.

Godzinę później Hoa siedział na brzegu, gdy usłyszał gwałtowny plusk w wodzie. Wędkarz Hao, trzymający wędkę, krzyknął: „Hoa, ryba tu jest! Ratunku, nie wytrzymam dłużej!”. Hoa wskoczył do wody, chwycił wędkę i w tym momencie ryba ciągnęła żyłkę prosto w dal. Natychmiast wyłączył kołowrotek, aby uniemożliwić rybie dalsze naciąganie żyłki.

Prawie 3 lata „polowania” na 40 kg czarnego karpia.

W czerwcu 2023 roku na haczyk w tamie Khe La złowiono 40-kilogramowego czarnego karpia. Wideo : Hung Le

Hoa wyjaśnił, że zablokował kołowrotek, aby „solo” złowić rybę. Ten ruch uznano za ryzykowny, z dużym prawdopodobieństwem utraty ryby. Mogło się wydarzyć wiele rzeczy: żyłka mogła się zerwać, ciało ryby mogło się rozerwać, haczyk mógł pęknąć, a w najgorszym przypadku wędka i kołowrotek mogły się złamać, co skutkowałoby stratami rzędu dziesiątek milionów dongów. Jednak przy tak ogromnej rybie Hoa wybrał opcję „wszystko albo nic”, ponieważ dno było „pułapką”, nie pozostawiającą innego wyboru.

„Trzęsły mi się ręce i nogi, gdy trzymałem wędkę” – opowiadał Hoa. Zacisnął usta, mocno chwycił wędkę, energicznie wyciągnął rybę i powoli dotarł do brzegu.

Zaczepiona na głębokości około 6 metrów, ryba miotała się gwałtownie, walcząc z wędkarzem. Żyłka, długa na ponad 30 metrów, była napięta jak struna gitary. Po 3 minutach, wyciągnięta na powierzchnię tamy, 2 metry od brzegu, ryba miotała się, tworząc białą pianę pokrywającą obszar o promieniu ponad 6 metrów.

Czując, że ryba jest wyczerpana walką, jeden z członków użył dużej siatki, aby ją złapać. „Zajęło nam 5 minut, żeby ją okiełznać, bo była tak silna. Gdyby wytrzymała jeszcze kilka minut, prawdopodobnie nie dałbym rady. Cała grupa wiwatowała, a nasze emocje przepełniała radość” – opowiadał Hoa.

Czarny karp o wadze 40 kg został złowiony przez Hoa i członków jego zespołu w Khe La. Zdjęcie: Le Hoa

Hoa i jego zespół złowili 40-kilogramowego czarnego karpia w Khe La. Zdjęcie: Le Hoa

40-kilogramowy karp czarny, odnotowany przez lokalne władze jako największy, jaki kiedykolwiek złowiono przy tamie Khe La, to gatunek znany jako Mylopharyngodon piceus. Karp czarny, naukowo nazwany Mylopharyngodon piceus , należy do rodziny karpiowatych i może dorastać do 1,5 metra długości i ważyć ponad 60 kg. Żywi się ślimakami i mięczakami w rzekach, stawach i jeziorach. Karp czarny jest zazwyczaj trzy razy droższy niż karp biały, a duże okazy kosztują około 150 000 VND/kg.

Le Khanh Hoa zdradził, że od momentu, gdy postawił sobie za cel złowienie gigantycznej ryby, do jej zrealizowania minęło 2 lata i 9 miesięcy. Sprzedał 40-kilogramowego czarnego karpia klientowi w Ho Chi Minh City za 50 milionów VND, przeznaczając te pieniądze na zakup ryżu, makaronu instant itp., które następnie przeznaczono na działalność charytatywną w Dak Nong. 29-kilogramową rybę przywiózł z powrotem, rozłupał i podzielił się nią ze wszystkimi, aby mogli delektować się tym rzadkim przysmakiem z Khe La.

Następny artykuł: Życie bezrobotnego młodego mężczyzny zmieniło się dzięki rybołówstwu.

Książę Hung



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Zdjęcie prezydenta Ho Chi Minha przy biurku.

Zdjęcie prezydenta Ho Chi Minha przy biurku.

pędząc tam i z powrotem

pędząc tam i z powrotem

Podmiejski

Podmiejski