Czy to oznacza, że musimy kupować bilety, żeby zjeść w restauracji z makaronem, uszyć tradycyjny strój, kupić lampiony, napić się kawy lub wypić koktajle? To absurd. Klienci odwrócą się, niekoniecznie dlatego, że cena biletu im nie odpowiada, ale dlatego, że czują się zlekceważeni.

Władze miasta Hoi An właśnie zarządziły, że od 15 maja 2023 roku turyści wjeżdżający na teren Starego Miasta w Hoi An będą musieli kupić bilety, a nie pobierać opłat jedynie w specjalnych miejscach historycznych, jak dotychczas. Cena biletu wynosi 120 000 VND dla turystów zagranicznych i 80 000 VND dla turystów krajowych.

Większość krajów sprzedaje bilety tylko na wybrane atrakcje turystyczne; żaden kraj nie sprzedaje biletów na zwiedzanie przestrzeni mieszkalnej starożytnych miast, tak jak przygotowuje się do tego Hoi An. Zdjęcie: Doan Le
Czytając wiadomości, początkowo pomyślałem, że to primaaprilisowy żart, mimo że minęło już kilka dni. Uspokoiłem się i zdałem sobie sprawę, że to współczesny „Joker” (Azit Nezin 1915-1995). Otworzyłem internet, a gazety i media społecznościowe zawrzały; turyści dyskutowali… Opinie były podzielone, ale przeważnie nie zgadzały się. Jako miłośnik starożytnego miasta, musiałem kilka razy potrzeć oczy, zanim wyjąkałem: „Co się dzieje, Hoi An?”
Hoi An od dawna jest przykładem turystyki, znanym z wysokiej jakości usług, przyjaznej obsługi, przyjemnego otoczenia, przestrzegania cen i braku nałogów społecznych. Jednak nagle wszystko stanęło na głowie. Zazwyczaj każda podwyżka cen biletów wstępu wymaga co najmniej sześciomiesięcznego wyprzedzenia, aby biura podróży mogły podać ceny swoich wycieczek. Wydawanie przepisów dotyczących zakupu biletów i ustalania cen powinno być jeszcze bardziej ostrożne, uwzględniając konsultacje z ekspertami, ankiety wśród turystów i zgodę Rady Ludowej na odpowiednim szczeblu administracyjnym.

Turyści chętnie wspierają Hoi An i przyczyniają się do rozwoju starożytnego miasta na wiele sposobów, ale nie powinni tego nadużywać, zmuszając ludzi do kupowania biletów wstępu. Zdjęcie: Doan Le
Wydane 4 kwietnia, weszło w życie 15 maja. Było to tak pilne, jak w czasie wojny. Umowy przyjazdowe podpisywano z rocznym wyprzedzeniem, a krajowe z trzy- do pięciomiesięcznym. Podróżni krajowi mogli prosić klientów o współpłacenie kosztów. Podróżni przyjazdowi jednak nie mogli. Wszelkie nieprzewidziane wydatki musiały być pokrywane z własnych środków. Biura podróży, zwłaszcza te zajmujące się turystyką przyjazdową, miały zagwarantowaną stratę 120 000 VND na klienta.
Na czym opierają się ceny 120 000 VND i 80 000 VND? Praktyka różnicowania cen biletów międzynarodowych (150% cen krajowych), która, jak sądzono, zakończyła się w erze subsydiów, nagle powróciła. Większość krajów ma takie same ceny biletów, bez różnicowania. Kambodża oferuje jednak bezpłatny wstęp do obiektów światowego dziedzictwa kulturowego dla Khmerów i osób urodzonych w Kambodży.
Przewodniczący Ludowego Komitetu Miasta Hoi An, Nguyen Van Son, wyjaśnił: „Dochody z biletów wstępu służą ochronie, renowacji i odrestaurowaniu zabytków, rozwojowi infrastruktury starożytnego miasta, organizacji imprez turystycznych oraz wspieraniu lokalnej społeczności w odnawianiu i renowacji ich domów... Jednocześnie, wprowadzenie obowiązku zakupu biletów dla wszystkich turystów odwiedzających starożytne miasto Hoi An zapewnia sprawiedliwość zarówno mieszkańcom, jak i turystom”.

Stare Miasto Hoi An powinno utrzymać obecne opłaty za wstęp do atrakcji, a w razie potrzeby może je podnieść; sprzedaż biletów na całą część miasta jest nieopłacalna. Zdjęcie: Doan Le
To absolutnie niedopuszczalne. Kraje sprzedają bilety tylko na określone atrakcje turystyczne. Żaden kraj nie sprzedaje biletów na zwiedzanie przestrzeni życiowej starożytnych miast. Działania Hoi An naruszają prawo obywateli Wietnamu do swobodnego przemieszczania się na terytorium Wietnamu, określone w artykule 13 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (PDPCz 1948) i artykule 23 Konstytucji Wietnamu z 2013 roku.
Organizację wydarzeń w Starej Dzielnicy można w całości powierzyć podmiotom prywatnym, w drodze przetargu lub mobilizacji społecznej; nie ma potrzeby przeznaczania środków na sprzedaż biletów. Nie należy udzielać wsparcia starym domom, w których obecnie działają firmy lub usługi. Z wyjątkiem przestrzeni publicznych, jeśli dom w Starej Dzielnicy jest w złym stanie, rząd mógłby udzielić pożyczki, dofinansować remont lub wykupić go, jeśli rodzina nie jest w stanie go utrzymać. Tak robią inne kraje.
Po nagłej decyzji władz Hoi An o obowiązku zakupu biletów przez turystów, istnieje pilna potrzeba przeglądu przepisów dotyczących ich wydawania i podwyżek cen. Obecny system niespójnych i arbitralnych cen nie może trwać. Musi istnieć ujednolicony i skategoryzowany system dla obiektów dziedzictwa kulturowego, pomników historii, obszarów turystycznych, miejsc widokowych, muzeów itp., z konkretnymi cennikami, podobnymi do tych stosowanych w innych krajach.

Pasażerowie będą się odwracać. Niekoniecznie dlatego, że żałują wydania pieniędzy na bilety, ale dlatego, że czują się zlekceważeni. Zdjęcie: TA
Stare Miasto w Hoi An powinno utrzymać obecne opłaty za wstęp do atrakcji turystycznych, a w razie potrzeby może je podwyższyć. Sprzedaż biletów na całą powierzchnię miasta jest niemożliwa. Jeśli zostanie to zatwierdzone, stworzy to fatalny precedens i może rozprzestrzenić się na Stare Miasto w Hanoi oraz inne starożytne miasta i wioski. Turyści mogliby przyjeżdżać do Hoi An wielokrotnie, zatrzymując się na kilka dni, aby zwiedzać, robić zakupy, jeść i korzystać z rozrywki bez konieczności kupowania biletów, chyba że odwiedzą konkretne atrakcje.
Czy to oznacza, że musimy kupować bilety, żeby zjeść w restauracji z makaronem, uszyć tradycyjny strój, kupić lampiony, napić się kawy lub koktajli? To absurd. Rząd zarabia trochę pieniędzy, ale branża turystyczna z pewnością straci kilka procent. Nie wspominając o trudnościach, z jakimi borykają się usługodawcy i pracownicy z powodu braku klientów. Wielu turystów zrezygnuje, niekoniecznie z powodu żalu za bilet, ale z powodu poczucia braku szacunku. Konsekwencje są niemierzalne.
Turyści chętnie wspierają Hoi An i przyczyniają się do rozwoju starożytnego miasta na wiele sposobów. Bezpośrednio mogą przekazywać pieniądze, sprzęt, materiały lub siłę roboczą. Pośrednio mogą kupować bilety wstępu do atrakcji turystycznych (nie do całego starożytnego miasta) i korzystać z usług. Nie należy nadużywać tego przekonania, zmuszając ludzi do kupowania biletów, ponieważ prowadzi to do nieporozumień i przynosi odwrotny skutek.
Nikt nie chce, żeby tak się stało.
tcdulichtphcm.vn