Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Era darmowej sztucznej inteligencji dobiega końca.

Po okresie „wydawania pieniędzy” na przyciąganie użytkowników, giganci sztucznej inteligencji dążą do integracji reklam. Era darmowych wirtualnych asystentów stopniowo ustępuje miejsca bardziej zrównoważonemu modelowi biznesowemu.

ZNewsZNews15/02/2026

AI anh 1

W ciągu ostatnich dwóch lat globalni użytkownicy przyzwyczaili się do korzystania z chatbotów opartych na sztucznej inteligencji (AI) bez wydawania ani grosza. Jednak za tą wygodą kryją się ogromne rachunki i koszty operacyjne, których inwestorzy nie są już skłonni ponosić bezwarunkowo.

Przejście od modelu opartego wyłącznie na narzędziach do platformy komercyjnej jest nieuniknionym krokiem. Duże korporacje technologiczne, takie jak Microsoft, Google, a nawet OpenAI, aktywnie poszukują sposobów na przekształcenie odpowiedzi chatbotów w nową „kopalnię złota” w reklamie, podobnie jak Google robi to od dwóch dekad.

Obciążenie kosztami

Pomimo setek milionów użytkowników, firmy zajmujące się sztuczną inteligencją (AI) stoją w obliczu trudnej rzeczywistości: koszt odpowiedzi AI jest wielokrotnie wyższy niż w przypadku tradycyjnego wyszukiwania. Obsługa centrów danych z dziesiątkami tysięcy drogich procesorów generuje koszty rzędu milionów dolarów dziennie.

Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, szczerze przyznał kiedyś w wywiadzie: „Koszty operacyjne tych modeli są niezwykle wysokie; za każdym razem, gdy spojrzymy na rachunki, są one zdumiewające”.

AI anh 2

Cena akcji Walmartu gwałtownie wzrosła w zeszłym roku po tym, jak firma ogłosiła zawarcie umowy z ChatGPT, umożliwiającej klientom kupowanie towarów bezpośrednio za pośrednictwem „rozmów”. Zdjęcie: Michael Nagle/Bloomberg.

Według źródeł, z którymi rozmawiał „Financial Times” , OpenAI stawia sobie ambitny cel wygenerowania miliardów dolarów przychodu w tym roku, wymagając od reklamodawców minimalnego wydatku 200 000 dolarów, aby pojawić się w wynikach wyszukiwania. Dla porównania, Netflix odnotował przychody z reklam na poziomie około 1,5 miliarda dolarów do 2025 roku.

Dentsu, japońska grupa reklamowa i jeden z pierwszych partnerów OpenAI, przewiduje, że do końca 2027 roku ponad połowa klientów będzie znajdować marki za pośrednictwem podsumowań generowanych przez sztuczną inteligencję.

Absolutnie nienawidzę reklamy. Byłaby to ostateczność w naszym modelu biznesowym.

Dyrektor generalny OpenAI Sam Altman

„Wyszukiwarki, które zdefiniowały poprzednią generację reklam, są stopniowo zastępowane przez konwersacyjną sztuczną inteligencję i narzędzia do odpowiedzi na bieżąco” – powiedziała Kate Scott-Dawkins, globalna prezes ds. wskaźników biznesowych w WPP Media.

Eksperci finansowi uważają, że model subskrypcyjny to jedynie rozwiązanie tymczasowe i raczej nie pomoże sztucznej inteligencji osiągnąć miliardowej marży zysku. Aby utrzymać wzrost, chatboty muszą zwrócić się w stronę reklam – najstabilniejszego i najobfitszego źródła dochodu w internecie.

„Połączenie modeli płatnych i reklamowych sprawdzi się najlepiej w przypadku aplikacji opartych na sztucznej inteligencji, tak jak to miało miejsce w przypadku każdego innego modelu medialnego” – powiedział Mark Read, były prezes WPP. To oznacza koniec okresu „miesiąca miodowego”, kiedy firmy były skłonne ponosić straty, aby zdobyć udziały w rynku.

Kiedy sztuczna inteligencja staje się „sprzedawcą”

Reklamy oparte na sztucznej inteligencji nie będą pojawiać się w formie tradycyjnych banerów, lecz będą subtelnie zintegrowane z odpowiedziami chatbota. Na przykład, gdy ktoś zapyta o pielęgnację skóry, sztuczna inteligencja może zasugerować konkretny produkt do pielęgnacji skóry od partnera wraz z linkiem do zakupu.

Eksperci uważają, że ta forma reklamy jest znacznie skuteczniejsza niż tradycyjne banery. Dentsu, japońska grupa reklamowa i jeden z pierwszych partnerów OpenAI, przewiduje, że do końca 2027 roku ponad połowa klientów znajdzie marki za pośrednictwem podsumowań generowanych przez sztuczną inteligencję.

AI anh 3

Dwie rozmowy chatbota na temat podróży obejmowały reklamy. Zdjęcie: OpenAI.

„Wyszukiwarki, niegdyś kopalnia złota dla reklam, są stopniowo zastępowane przez konwersacyjną sztuczną inteligencję i narzędzia do odpowiedzi na pytania w czasie rzeczywistym” – powiedziała Kate Scott-Dawkins, globalna prezes działu Business Intelligence w WPP Media.

Według niektórych źródeł OpenAI zaczęło oferować cenę 60 dolarów za 1000 wyświetleń (CPM) – jest to cena wygórowana.

James Denton-Clark, dyrektor ds. rozwoju w Stagwell Europe, podkreślił, że nie chodzi tu tylko o nowy format reklamy, ale o poważne działania mające na celu komercjalizację „asystentów AI” zdolnych do odpowiadania na pytania, planowania i robienia zakupów w imieniu użytkowników.

OpenAI podchodzi jednak do tego z dużą ostrożnością. Obecnie reklamy są testowane tylko wśród użytkowników darmowej wersji w USA. Reklamy są wyświetlane oddzielnie od odpowiedzi ChatGPT, pod odpowiednimi rozmowami, z wyraźnym komunikatem, że reklamy nie wpływają na odpowiedzi chatbota.

„Erozja zaufania”

Jedną z największych przeszkód w integracji reklamy ze sztuczną inteligencją jest kwestia zaufania. Chatboty oparte na sztucznej inteligencji cieszą się zaufaniem ze względu na ich zdolność do syntezy obiektywnych danych. Jeśli pewnego dnia porady sztucznej inteligencji zostaną zmanipulowane przez najlepiej opłacanych, podstawowa wartość tej technologii zostanie zmarnowana. Użytkownicy mogą poczuć się zdradzeni, gdy zdadzą sobie sprawę, że ich wirtualny asystent próbuje nimi „manipulować”.

„Wielu użytkowników będzie ostrożniej korzystać z ChatGPT, ponieważ nie chcą, aby ich dane osobowe były wykorzystywane do targetowania reklam. Jeśli użytkownicy będą obawiać się dzielenia się osobistymi informacjami, sztuczna inteligencja stanie się mniej użyteczna, co pogorszy jakość produktu” – ostrzegł profesor David Rand z Uniwersytetu Cornella.

AI anh 4

Co więcej, doświadczenia użytkownika staną się wyraźnie spolaryzowane. Satya Nadella, prezes Microsoftu, zasugerował kiedyś wielowarstwową przyszłość: „Będą różne modele usług. Niektórzy zdecydują się zapłacić za prywatne doświadczenie, podczas gdy inni będą korzystać z usług wspieranych reklamami za darmo”.

Reklamy mogą sprawić, że sztuczna inteligencja stanie się mniej użyteczna.

Profesor David Rand

Ostatecznie era darmowej sztucznej inteligencji przekształci się w wyścig, w którym dane użytkowników staną się najcenniejszą walutą. Jak ujął to kiedyś artysta Richard Serra: „Jeśli nie płacisz za produkt, to sam jesteś produktem”, a sztuczna inteligencja nie jest wyjątkiem od tej surowej reguły.

Co więcej, doświadczenie użytkownika jest również narażone na zakłócenia, jeśli rozmowy są przesycone zbyt dużą ilością treści marketingowych. Twórcy sztucznej inteligencji stoją przed trudnym zadaniem znalezienia równowagi: jak umieścić wystarczająco dużo reklam, aby generować zysk, nie odstraszając jednocześnie użytkowników.

Źródło: https://znews.vn/sap-het-thoi-ai-mien-phi-post1628275.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Występ orkiestry z okazji 80. rocznicy Święta Narodowego.

Występ orkiestry z okazji 80. rocznicy Święta Narodowego.

Puścić

Puścić

Mój nauczyciel szkolny

Mój nauczyciel szkolny