Według Komitetu Ludowego Okręgu O Mon ( miasto Can Tho ), wczesnym rankiem 6 czerwca doszło do osuwiska brzegowego rzeki, które objęło około 30 metrów i dotknęło dwa gospodarstwa domowe, a jeden z nich zawalił się do rzeki. Na szczęście nikt nie zginął.

Po otrzymaniu zgłoszenia lokalni przywódcy wydali polecenie natychmiastowego przybycia na miejsce zdarzenia w celu wdrożenia środków zaradczych. Siły odgrodziły niebezpieczny obszar i pomogły mieszkańcom w przeniesieniu ich mienia.
Władze lokalne nasiliły również monitoring rozwoju sytuacji na obszarze zagrożonym osuwiskami, ustawiły znaki ostrzegawcze i wysłały personel w celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom.
Według doniesień, zaledwie kilka dni wcześniej przywódcy okręgu O Mon przeprowadzili inspekcję i ocenili sytuację w kilku miejscach w okolicy. Obecnie władze lokalne mobilizują i pomagają mieszkańcom w ewakuacji z obszarów zagrożonych osuwiskami. Dotyczy to również obszaru osuwiska w Thoi Thanh A, gdzie odcinek dotknięty osuwiskiem ma około 65 metrów długości i sięga 2-2,5 metra w głąb lądu.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku w Can Tho odnotowano blisko 60 nowych punktów osuwiskowych, skoncentrowanych wzdłuż głównych kanałów i ważnych dróg wodnych, takich jak rzeki O Mon, Binh Thuy, Tra Noc, Nang Mau i Rach Mop…
Na przykład osuwisko, które miało miejsce 23 maja przy śluzie Ba Xam w gminie Dai Ngai, całkowicie zmiotło odcinek brzegu rzeki o długości około 20 metrów i głębokości 2 metrów. Innym przykładem jest osuwisko z 18 maja, które spowodowało zawalenie się 30-metrowego i 4-metrowego odcinka betonowej drogi wzdłuż rzeki Ben Ba w okręgu Hung Phu.
Biorąc pod uwagę złożoność osuwisk, Can Tho mobilizuje wszelkie zasoby, aby chronić życie i mienie swoich mieszkańców. W niektórych rejonach ogłoszono stany nadzwyczajne, aby zapewnić szybką reakcję.
Jednak całkowite rozwiązanie problemu osuwisk napotyka obecnie na poważne trudności finansowe. Na przykład w gminie Nhon My rozwiązano tylko 27 z 69 problemów, co oznacza, że 42 problemy pozostają nierozwiązane z powodu braku funduszy.
Zdaniem kierownictwa Departamentu Rolnictwa i Środowiska Can Tho, w przypadku obszarów narażonych na katastrofę konieczna jest budowa solidnego systemu wałów zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jak i długoterminowej.
Pan Tran Chi Hung, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego miasta Can Tho, powiedział, że osuwiska stają się coraz bardziej złożone i nieprzewidywalne. Jednak relokacja mieszkańców z obszarów narażonych na osuwiska jest trudna ze względu na utrwalone nawyki życiowe ludzi ściśle związanych z rzekami i drogami wodnymi. W Can Tho brakuje również odpowiednich gruntów pod przesiedlenie dla ubogich rodzin, które zbudowały tymczasowe domy wzdłuż brzegów rzeki bez prawnych praw do użytkowania gruntów.
Według pana Hunga, miasto zmaga się również z problemem niedoboru materiałów wysypiskowych, ponieważ zasoby piasku rzecznego stopniowo się wyczerpują. Jednocześnie, w przypadku obfitych zasobów piasku morskiego, brakuje szczegółowych norm technicznych dotyczących jego stosowania na obszarach słodkowodnych, aby zapobiec zasoleniu gleby.






Na konferencji zorganizowanej w maju ubiegłego roku w celu wdrożenia Konkluzji nr 26-KL/TW Biura Politycznego w sprawie zapobiegania i zwalczania osuwisk i zapadania się gruntów w delcie Mekongu, Can Tho zaproponował, aby rząd centralny pilnie przeznaczył około 570 miliardów VND na walkę z poważnymi osuwiskami oraz zainwestował w projekt mający na celu zwalczanie zanieczyszczeń w kanale Khai Luong. Miasto zaproponowało również, aby odpowiednie ministerstwa i agencje niezwłocznie wydały wytyczne dotyczące wykorzystania piasku morskiego do rekultywacji gruntów oraz opracowały kompleksowy plan relokacji mieszkańców z obszarów zagrożonych osuwiskami, w połączeniu z polityką likwidacji tymczasowych i zniszczonych domów.
Źródło: https://tienphong.vn/sat-lo-dat-nhieu-khu-vuc-o-can-tho-post1849382.tpo






