Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Co by się stało, gdyby Google się rozpadło?

Zamiast czekać, aż sąd wymusi podział, niektórzy eksperci sugerują, że Google powinno proaktywnie dokonać podziału.

ZNewsZNews03/06/2025

Google, podział, metaobraz 1

W ciągu ostatniego roku Google przegrało dwa poważne procesy antymonopolowe w USA. Firma jest pod presją organów ścigania, jej akcje stoją w miejscu, a przychody z wyszukiwania są zagrożone przez sztuczną inteligencję.

W obliczu tej sytuacji amerykańscy urzędnicy wzywają Google do sprzedaży części swojej działalności, takich jak przeglądarka Chrome, sieć reklamowa i być może system operacyjny Android. Jednak zamiast opierać się do samego końca, niektórzy eksperci sugerują, że firma powinna proaktywnie podzielić się na kilka niezależnych jednostek.

Gdyby tak się stało, byłby to klasyczny „posunięcie władzy” Doliny Krzemowej, robiące dokładnie to samo, co rząd zamierza zrobić z tobą. Mogłoby to pomóc Google odzyskać wizerunek, który kiedyś kojarzył się z hasłem „Nie rób źle”.

Czy ten gigantyczny statek powinien zostać rozbity na mniejsze części?

Gil Luria, analityk z DA Davidson & Company, uważa, że ​​Google stało się zbyt skomplikowaną organizacją, niepowiązanym zbiorem niepowiązanych ze sobą przedsiębiorstw: od autonomicznych taksówek Waymo i YouTube po usługi przechowywania danych w chmurze, wyszukiwarki i reklamę.

W nocie do inwestorów Luria zasugerował, że rzeczywista wartość Google, po rozbiciu na części, może sięgnąć 3,7 biliona dolarów – prawie dwukrotnie więcej niż obecna wycena rynkowa. Waymo, notowane osobno, mogłoby być wyceniane podobnie jak Tesla w sektorze autonomicznych taksówek. YouTube został porównany korzystnie do Netflixa, firmy obecnie wysoko cenionej przez inwestorów.

Według Lurii, gdyby każda spółka zależna mogła rozwijać się niezależnie, inżynierowie Google mogliby dokonać przełomu podobnego do tego, co udało się pierwotnej wyszukiwarce pod koniec lat 90.

Google, podział, metaobraz 2

Google jest często określane jako „statek-matka”, obejmujący wiele sektorów. Zdjęcie: The New York Times .

Pomysł podziału Google nie ogranicza się wyłącznie do korzyści finansowych. Eksperci uważają, że pobudziłby on rzeczywistą konkurencję, prowadząc do niższych stawek reklamowych dla klientów, bardziej zróżnicowanego środowiska programistycznego dla pracowników i większej innowacyjności w branży technologicznej.

Barry Barnett, prawnik specjalizujący się w prawie antymonopolowym, argumentuje, że jedynymi poszkodowanymi w wyniku podziału są ci, którzy obecnie korzystają z pozycji monopolisty. Google płaci obecnie Apple około 20 miliardów dolarów rocznie za bycie domyślną wyszukiwarką w przeglądarce Safari.

„Kierownictwo Google mogłoby liczyć na obniżkę pensji. Google przejmowałoby mniej startupów. A konkurenci, tacy jak Apple, mogliby przestać otrzymywać od Google ogromne udziały w przychodach” – powiedział.

Adam Kovacevich, prezes grupy lobbingowej Chamber of Progress, nie zgadza się z pomysłem podziału Google. Porównuje go do gigantycznego statku wycieczkowego konkurującego z innymi „statkami-matkami”, takimi jak Apple, Meta czy Amazon. Mówi: „Jaki jest sens dzielenia go na cztery mniejsze statki wycieczkowe? Są możliwości, z których mogą skorzystać tylko duże statki, takie jak AI”.

Google ze swojej strony odmówiło bezpośredniego komentarza na temat propozycji Lurii, utrzymując jednak, że zmuszanie firmy do sprzedaży Chrome lub Androida zaszkodziłoby milionom użytkowników i całemu zależnemu ekosystemowi.

Istnieją precedensy, ale niewielu ludzi odważa się to zrobić.

Historia pokazała, że ​​niektóre firmy dobrowolnie się rozdzielały, gdy narastała presja prawna. AT&T zrobiło to na początku lat 80., aby uniknąć surowych kar. Ponad 40 lat później podobny scenariusz może mieć miejsce w przypadku Google. Jednak w przeciwieństwie do czasów AT&T, założyciele tacy jak Larry Page i Sergey Brin nadal zachowują znaczącą kontrolę nad strukturą akcjonariatu i przekonanie ich do dobrowolnego podziału nie będzie łatwe.

Jednak Kovacevich, który wcześniej pracował w dziale polityki publicznej Google, uważa, że ​​nie należy wykluczać takiej możliwości. „Larry i Sergey naprawdę lubią podejmować odważne i niekonwencjonalne decyzje” – powiedział.

Historia pokazuje, że skupianie się wyłącznie na sporach sądowych prowadzi do porzucenia firmy. Na początku XXI wieku Microsoft stoczył zacięty proces antymonopolowy – i choć wygrał częściowo, firma potrzebowała prawie dekady, aby odzyskać impet, tracąc szanse w obszarze przetwarzania w chmurze i technologii mobilnych.

Google może dziś podążać tą samą drogą. Pytanie brzmi nie tylko: „Czy Google się podzieli?”, ale także: „Czy odważą się podzielić, aby przetrwać i prosperować?”.

Źródło: https://znews.vn/se-ra-sao-neu-google-bi-xe-le-post1558027.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Cesarska Cytadela Thang Long nocą

Cesarska Cytadela Thang Long nocą

Odcień

Odcień

Zjazd

Zjazd