Wraz ze zbliżającą się porą deszczową w 2026 roku wysokie przypływy w połączeniu z silnymi prądami wielokrotnie uruchamiały „bomby z opóźnionym zapłonem” w postaci osuwisk wzdłuż brzegów rzek w prowincji Vinh Long .
Odcinek wału nad rzeką Măng, przebiegający przez gminę Tân Long Hội, kluczowa budowla o długości około 13 km, stanowiąca kręgosłup ochrony produkcji rolnej i życia lokalnej ludności, został poważnie uszkodzony przez rzekę, narażając życie setek rodzin.
Straszna noc i fragmenty lądu „znikające” po usłyszeniu głośnego hałasu.
Według informacji od władz lokalnych, sytuacja erozji wzdłuż nabrzeża rzeki Mang staje się coraz bardziej złożona. Od początku maja (według kalendarza księżycowego) na tym nabrzeżu wystąpiło sześć kolejnych osuwisk o różnej wielkości, o łącznej długości około 140 metrów, co poważnie wpłynęło na drogę zbudowaną wzdłuż nabrzeża.

Do osuwiska doszło w wiosce Thanh Phong w gminie Tan Long Hoi. Zdjęcie: Minh Dam.
Prawdopodobnie najstraszniejszym koszmarem dla mieszkańców Delty Mekongu jest odgłos osuwisk w środku nocy.
Pani Nguyen Thi Ut, mieszkająca na terenie bezpośrednio dotkniętym powodzią, w Samorządnej Grupie Ludowej nr 2, Thanh Phong Hamlet, wciąż jest wstrząśnięta, gdy wspomina moment wizyty boga rzeki.
„Wydaje okropny grzmot… Cały nasyp się zawalił. Nowo wybudowana betonowa droga, zbudowana specjalnie na Tet, ma pęknięcie w poprzek. O mój Boże, tak się martwię, co jeśli zawali się do naszego domu?!” powiedziała ciocia Ut.
Incydent związany z wykopaniem części nasypu o długości około 20 metrów i głębokości 3-4 metrów w wiosce Thanh Phong nie tylko uszkodził infrastrukturę i utrudnił ruch uliczny, ale także nieumyślnie naraził na ryzyko życie około 100 gospodarstw domowych należących do 5 samorządnych grup mieszkaniowych na tym obszarze.
Jeśli choć jeden odcinek wału ulegnie przerwaniu, ryzyko rozległych powodzi stanie się natychmiast realne.
Władze i mieszkańcy pilnie wdrażają tymczasowe rozwiązania, takie jak przykrycie obszaru osuwiska plandekami i układanie worków z piaskiem w celu wzmocnienia drogi.
Kiedy nawet najmocniejsze konstrukcje są bezsilne wobec „boga wody”
Niedaleko przysiółka Thanh Phong, w strefie 3, przysiółku Tan Qui 1, sytuacja jest jeszcze poważniejsza i znacznie gorsza.
Patrząc na tę scenę, nie sposób było powstrzymać się od dreszczy: fragment solidnej betonowej drogi był całkowicie zniszczony; brzeg rzeki był głęboko zerodowany, tworząc pionową, żabią jamę; rzędy drzew kokosowych wzdłuż brzegu niebezpiecznie się kołysały, na granicy zawalenia się do mętnej wody.

Do osuwiska doszło w wiosce Tan Qui 1 w gminie Tan Long Hoi. Zdjęcie: Minh Dam.
Co jeszcze bardziej niepokojące, ta infrastruktura transportowa, w połączeniu z barierą pływową, została wzmocniona zaledwie miesiąc temu. Jednak niszczycielska siła szalejącej wody zmiotła wszystko w ciągu jednej nocy.
Dzieląc się swoją bezradnością, pan Nguyen Van Hong, mieszkaniec wioski Tan Qui 1, zszokowany opowiadał: „Wczoraj w nocy, około 2 nad ranem, brzeg rzeki się zawalił, a betonowa płyta o długości 4,5 metra spadła do rzeki. Pierwsze zawalenie miało około 70 metrów długości i 5 metrów głębokości. W ciągu zaledwie jednej nocy zawaliło się o kolejne 5 metrów, wgryzając się w ziemię na głębokość 10 metrów. Koryto rzeki jest teraz niestabilne, całkowicie pozbawione fundamentów. Kiedy woda opada, pęka i grozi ponownym zawaleniem w każdej chwili”.
Życie w nędznym świecie wśród wzburzonych wód i długotrwałe konsekwencje tych wydarzeń.
To nie pierwszy raz, kiedy rzeka Mang szaleje. Wcześniej, we wrześniu 2025 roku, na tym nasypie doszło do kilku poważnych osuwisk, które zalały domy i ogrody, powodując długotrwałe powodzie i całkowicie zakłócając życie oraz produkcję rolną miejscowej ludności.

Osunięcia ziemi sparaliżowały transport, utrudniając mieszkańcom poruszanie się. Zdjęcie: Minh Đảm.
Gmina Tan Long Hoi to żyzna kraina znana z hodowli zwierząt i sadów wysokogatunkowych drzew owocowych, takich jak pomelo i durian. Jak na ironię, są to drzewa „wrażliwe”, wyjątkowo bojące się wody. Zawalenie się wału przeciwpowodziowego i zalanie sadów oznacza ryzyko utraty oszczędności całego życia.
To nie tylko zmartwienia ekonomiczne; bezpieczeństwo ich dzieci naprawdę ciąży na sercach dorosłych. Pan Ly Thanh Sang (mieszkaniec wioski Tan Phong) ze łzami w oczach opowiedział o swoim strachu: „Teraz jestem tak przerażony. Osuwisko rozstąpiło się aż do ściany naszego domu. Dziś w nocy prawdopodobnie będę musiał poprosić ich, żeby zabrali mojego małego wnuka do większego domu, położonego dalej w górę rzeki, bo nie odważę się pozwolić mu spać w tym domu tuż nad rzeką; to zbyt niebezpieczne”.
Wyścig z prądem i dążeniem do zrównoważonego rozwoju.
W odpowiedzi na krytyczną sytuację związaną z osuwiskami, władze na wszystkich szczeblach, od prowincji po samorząd lokalny, podejmują pilne działania. Pan Truong Thanh Phuoc, wiceprzewodniczący Ludowego Komitetu Gminy Tan Long Hoi, poinformował, że władze gminy regularnie wysyłają siły w celu zbadania i przeglądu obszarów wysokiego ryzyka; jednocześnie wdrażana jest zasada „czterech na miejscu” i wdrażane są środki kontroli powodzi w celu ochrony produkcji prowadzonej przez mieszkańców.

Po rzece Mang Thit pływa wiele dużych statków towarowych i łodzi. Zdjęcie: Minh Dam.
Z perspektywy jednostki zarządzającej, pan Nguyen Thanh Vinh, pełniący obowiązki kierownika Działu Zarządzania Projektami 1 (Zarząd Projektów Rolniczych Vinh Long), potwierdził, że jednostka poleciła jednostce budowlanej pilne zbudowanie tymczasowych nasypów w celu zapobiegania falom przypływowym i ograniczenia zalewania pól wodą.
Jednocześnie zespół konsultacyjny odwiedził obszar osuwiska, aby przeprowadzić pomiary i badania koryta rzeki w celu oceny przyczyny osuwiska i zaproponowania odpowiednich, skutecznych i długoterminowych rozwiązań.
Tymczasowe środki, takie jak układanie plandek, układanie worków z piaskiem czy budowa tymczasowych nasypów, to po prostu niewystarczające rozwiązania w obliczu nieprzewidywalnych zmian w przepływie rzeki. Jak zauważył pan Truong Thanh Phuoc, w dłuższej perspektywie władze lokalne zgłaszały i wnioskowały do odpowiednich agencji o przeprowadzenie badań i inwestowanie w projekty ochrony brzegów rzeki, aby zapewnić ich trwałą skuteczność.
Setki gospodarstw domowych w gminie Tan Long Hoi żywią gorącą nadzieję, że te rozwiązania zostaną natychmiast wdrożone, przywracając spokój biednym przyległym wioskom w obliczu zbliżającej się pory deszczowej 2026 r., która — jak ostrzegają — będzie coraz bardziej dotkliwa.
Źródło: https://nonnghiepmoitruong.vn/song-an-dat-dan-mat-ngu-d817238.html









