Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Siła tajskiego jedzenia ulicznego

VnExpressVnExpress07/10/2023

[reklama_1]

Turyści przyjeżdżają do Tajlandii przede wszystkim ze względu na jedzenie, a dopiero potem na zakupy. Gastronomia i jedzenie uliczne przynoszą ludziom i gospodarce kraju spore dochody.

Badanie przeprowadzone w 2023 roku przez Narodowe Centrum Informacji Biotechnologicznej (NCBI) Narodowych Instytutów Zdrowia w USA wskazuje, że turystyka kulinarna stała się globalnym trendem turystycznym w XXI wieku. Zgodnie z definicją NCBI, jedzenie uliczne odnosi się do usług gastronomicznych w miejscach publicznych, w tym do straganów i stoisk na lokalnych targowiskach, chodnikach i festiwalach. Wózki z jedzeniem są często wykorzystywane do przygotowywania i sprzedaży świeżo ugotowanych posiłków.

Nocny targ w Bangkoku jest pełen straganów z jedzeniem. Zdjęcie: Agoda

Nocne targi w Bangkoku pękają w szwach od straganów z jedzeniem. Zdjęcie: Agoda

Według statystyk Światowej Organizacji Turystyki (UNWTO), w 2019 roku podróżowało 1,46 miliarda turystów zagranicznych, generując 1,481 miliarda dolarów przychodu z żywności i napojów. Podczas tych podróży wydatki na żywność i napoje stanowiły ponad 30% całkowitych wydatków na podróże.

W Tajlandii wydatki turystów zagranicznych na żywność wyniosły około 8,8 miliarda dolarów, podczas gdy średnie przychody z turystyki przed pandemią wynosiły ponad 71 miliardów dolarów. Świadczy to o znaczącej roli turystyki kulinarnej w ogólnym wyniku gospodarczym Tajlandii.

Chattan Kunjara Na Ayudhya, urzędnik Tajlandzkiego Urzędu Turystycznego, powiedział, że głównym powodem, dla którego turyści przyjeżdżają do Tajlandii, jest jedzenie, a w dalszej kolejności zakupy i gościnność ludzi.

Wiele destynacji turystycznych wykorzystuje street food jako strategię marketingową w turystyce. Około 20% budżetu Urzędu Turystyki Tajlandii (TAT) jest przeznaczane na promocję turystyki kulinarnej. W Tajlandii działa ponad 150 000 punktów gastronomicznych, których kapitalizacja rynkowa wynosi prawie 1 miliard bahtów (około 27 milionów dolarów amerykańskich). Około 103 000 z nich to sprzedawcy street food, co stanowi prawie 70% wszystkich firm gastronomicznych. Turyści odwiedzający Tajlandię wydają około 20% swojego budżetu na jedzenie i napoje.

„Połączenie ulicznego jedzenia i atrakcji turystycznych stanowi atrakcję, która łączy turystów z miejscową ludnością” – czytamy w raporcie NCBI.

NCBI przeprowadziło również ankietę wśród turystów zagranicznych, aby ocenić system ulicznego jedzenia w Tajlandii. Większość turystów doceniła przyjemną atmosferę panującą w tych miejscach, przystępne ceny, świeże i pyszne jedzenie, przyjazną obsługę i kuszące aromaty.

Uliczny stragan z jedzeniem w Tajlandii. Zdjęcie: Agoda

Uliczny stragan z jedzeniem w Tajlandii. Zdjęcie: Agoda

Siła ulicznego jedzenia w Tajlandii tkwi nie tylko w jego możliwości szybkiego dostarczenia posiłków, ale także w jego statusie jako stylu życia. Od tętniących życiem nocnych targowisk w Bangkoku po małe wioski na wsi, jedzenie uliczne to potężna siła, która jednoczy ludzi, gdy gromadzą się, by delektować się jedzeniem.

Ponadto dzięki sprzedawcom ulicznym wielu Tajów może zarobić wystarczająco dużo pieniędzy, aby utrzymać swoje rodziny, a nawet mieć co zaoszczędzić.

„Jedzenie uliczne ma znaczący wpływ na tajską gospodarkę. Tworzy miejsca pracy, przynosi dochód w obcej walucie i pomaga rozwijać się kulturze kulinarnej” – skomentował wiodący tajski portal informacyjny o podróżach.

Wraz z rozwojem street foodu, tajski przemysł turystyczny stworzył równie atrakcyjny produkt: wycieczki z jedzeniem ulicznym. To idealny wybór dla turystów, którzy chcą poznać Tajlandię w wyjątkowy i ekscytujący sposób.

„Sprzedawcy jedzenia ulicznego są siłą napędową gospodarki Tajlandii. Mieszkając w Tajlandii, trudno nie zdać sobie sprawy z niezastąpionej roli, jaką jedzenie uliczne odgrywa zarówno dla mieszkańców, jak i turystów” – twierdzi ChiangMaicitylife, wiodący portal turystyczny w Chiang Mai.

Klienci ustawiają się w kolejce, żeby kupić jedzenie na ulicznym stoisku z jedzeniem w Tajlandii. Zdjęcie: Nationthailand

Klienci ustawiają się w kolejce, żeby kupić jedzenie na ulicznym stoisku z jedzeniem w Tajlandii. Zdjęcie: Nationthailand

Właściciel małego stoiska ze smażonym kurczakiem i kleistym ryżem w Chiang Mai powiedział, że każda porcja kosztuje 50 bahtów. Przed pandemią zarabiali 8000 bahtów dziennie. Po odliczeniu wydatków ich dzienny zysk wynosił 2500 bahtów. Otwarcie sklepu miało miejsce sześć dni w tygodniu, a ich miesięczny dochód wynosił 65 000 bahtów (prawie 1800 dolarów). To wystarczało na utrzymanie rodziny, a także na zakup samochodu i domu, a także na spłatę rat edukacji dwójki dzieci. Według danych SCMP dochód z prowadzenia stoiska był dwukrotnie wyższy niż średni miesięczny dochód Tajów. Po pandemii właściciel stoiska zarabiał mniej, około 39 000 bahtów miesięcznie. Mimo to, kwota ta wystarczała na utrzymanie rodziny.

„Bez względu na to, jakie danie wybierzesz, będzie to najlepszy i najtańszy posiłek podczas twojej podróży” – powiedział Elliot Rhodes, Australijczyk, wyrażając swoją miłość do tajskiego jedzenia ulicznego.

(Autor: Anh Minh , na podstawie SCMP, NCBI, National Thailand )



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Sektor bankowy jest pionierem transformacji cyfrowej.

Sektor bankowy jest pionierem transformacji cyfrowej.

80 lat

80 lat

Światło księżyca

Światło księżyca