- Podczas setek zadań w lesie w ciągu 15 lat pracy jako leśniczy, niektóre wyprawy przebiegły bezproblemowo, ale zdarzało się też, że gubiłem się głęboko w lesie. Wyprawa do lasu w Lan Day, w gminie Tran Yen, w dawnym dystrykcie Bac Son (obecnie gmina Hung Vu) to niezapomniane przeżycie.

Historia zaczyna się pod koniec 2023 roku, kiedy otrzymaliśmy od czytelnika informację o nielegalnej wycince w Lan Day. Zaraz potem, wraz z reporterem Kim Huyenem (z tej samej jednostki), udaliśmy się na spotkanie z informatorem, aby zbadać sprawę. Jednak ze względów bezpieczeństwa informator dostarczył nam jedynie mapę trasy, lokalizację wycinki oraz wskazówki dotyczące postępowania w razie niebezpieczeństwa, a także poprosił kogoś innego o pokierowanie nas tam.
Poczułem się trochę nieswojo i pomyślałem sobie: skoro informator tak się martwi, to czy będzie dla mnie bezpiecznie tam wejść? Powiedziałem reporterowi Kim Huyen: Według informatora, odległość stąd do Lan Day wynosi 3 km, droga jest stroma i zdradliwa, nie ma zasięgu i mogą zdarzyć się nieprzewidziane incydenty. Dlatego powinieneś pozostać na skraju lasu. Jeśli nie wrócę do południa, szybko zgłoś to władzom lub mieszkańcom, żeby mogli znaleźć rozwiązanie.
Po krótkiej wymianie zdań z kolegą ruszyliśmy w drogę. Podążając krętą, wąską leśną ścieżką o stromych, skalistych zboczach, starałem się śledzić pojazd przewodnika daleko przede mną. W chwili nieuwagi, w połączeniu z ciągłym odpowiadaniem na pytania „transporterów” wywożących drewno z lasu na motocyklach, straciłem przewodnika z oczu po nieco ponad kilometrze.
Bez przewodnika postanowiłem zapuścić się głębiej w teren kopalni, podążając za dźwiękami pił łańcuchowych, upadających drzew i toczących się kłód. Kiedy dotarłem do trudnego odcinka drogi, gdzie mój motocykl nie mógł się ruszyć, postanowiłem zaparkować go starannie w wąwozie i kontynuować podróż pieszo.
Im dalej szedłem, tym głębszy i bardziej odosobniony stawał się las. Badawcze spojrzenia i pytania w stylu: „Dokąd idziesz?”, „Co tu robisz?”, „Czego tu szukasz?” ze strony tragarzy drewna stawały się coraz częstsze. Jednak dzięki starannemu przygotowaniu, sukcesywnie pokonywałem te „przeszkody” i zapuszczałem się głębiej do ostatniego szlaku, miejsca, gdzie zgromadzono wiele ściętych drzew czekających na wywóz. Idąc, używałem telefonu, udając, że fotografuję kwiaty i motyle, ale w rzeczywistości skrupulatnie dokumentowałem prace wyrębowe. Po zebraniu wszystkich informacji, wróciłem po swoich śladach, wspinając się po każdym zboczu, aby dotrzeć do samochodu. Dopiero gdy wyszedłem i zobaczyłem czekających kolegów, odważyłem się poczuć „strach” i „drżenie” po kilku godzinach spędzonych w głębokim lesie.
W odpowiedzi na doniesienia o nielegalnej wycince w Lan Day, opublikowane w gazecie Lang Son, władze i odpowiednie agencje przeprowadziły dochodzenie, wyjaśniły sytuację, zidentyfikowały naruszenia i wdrożyły środki naprawcze w celu lepszej ochrony lasu. To najważniejszy cel, na który liczymy my i ludzie, którzy kochają i chronią las.
Dzięki swojemu potencjałowi i zaletom, gospodarka leśna od lat odgrywa kluczową rolę w rozwoju gospodarczym mieszkańców prowincji. Mamy nadzieję, że w przyszłości, podczas naszych podróży reporterskich, nadal będziemy gubić się w lasach, tym razem w majestatycznym, bujnym pięknie ściśle chronionych lasów naturalnych; oraz w rozległych lasach produkcyjnych, które przynoszą miliardy dongów dochodu rolnikom z przygranicznego regionu Lang Son.
Źródło: https://baolangson.vn/lac-loi-noi-rung-sau-5096114.html








