
Australia i Egipt to jedne z najbardziej nieprzewidywalnych spotkań w 1/16 finału. O miejsce w 1/8 finału walczą reprezentacje Azji i Afryki.
Pod wodzą trenera Tony'ego Popovica Australia stała się dobrze zorganizowaną, zdyscyplinowaną drużyną, zawsze gotową oddać piłkę i czekać na okazje do kontrataku. Faza grupowa pokazała, że nie dysponują spektakularnym atakiem, ale rekompensowali to umiejętnością utrzymywania formacji drużyny, zaciętą walką o posiadanie piłki i skutecznym wykorzystywaniem stałych fragmentów gry.
Egipska drużyna zrobiła duże wrażenie, docierając do fazy pucharowej po raz pierwszy w historii, niosąc ze sobą pewność siebie drużyny, która łączy doświadczenie z młodością. Uwaga skupia się na kapitanie Mohamedzie Salahu , gwieździe, która ma odegrać decydującą rolę. Dlatego, według ekspertów, szanse Egiptu na sukces będą zależeć od kondycji Salaha, jeśli napastnikowi uda się odzyskać formę po kontuzji.
Dzięki inteligentnemu poruszaniu się i umiejętności kreowania przełamań, Salah mógłby przełamać dość ciasną defensywę Australii. Z kolei Egipt musiałby bardziej polegać na Omarze Marmoushu, Mahmoudzie Hassanie i Emamie Ashourze, aby znaleźć przestrzeń przeciwko przeciwnikowi, który zawsze gra z dużą intensywnością.
Teoretycznie, choć Egipt jest uważany za silniejszą drużynę ze względu na indywidualne umiejętności, różnica w poziomie umiejętności między obiema drużynami nie jest znacząca. Prawdopodobnie będzie to starcie taktyczne. Trener Tony Popović powiedział: „Egipt gra bardzo dobrze, ale jesteśmy również gotowi przeciwstawić się nie tylko Salahowi, ale i całemu ich systemowi ofensywnemu”.
★ Kibice z niecierpliwością oczekują, że broniący tytułu mistrzowskiego Argentyna pokona „niespodziankę” ze strony Republiki Zielonego Przylądka jutro rano. W starciu z niezwykle zdyscyplinowaną obroną tego afrykańskiego kraju wyspiarskiego, będzie to prawdziwy test siły ofensywnej Argentyny, a kibice z niecierpliwością oczekują również błyskotliwego momentu ze strony supergwiazdy Messiego.
W fazie grupowej argentyńska drużyna zaprezentowała się znakomicie, zdobywając dziewięć punktów, strzelając osiem goli i tracąc tylko jednego. Ich siła tkwi w równowadze między formacjami. Pomoc, w składzie De Paul, Enzo Fernandez i Mac Allister, całkowicie kontroluje tempo gry, a Lionel Messi utrzymuje imponującą formę w ataku i wraz z Lautaro Martinezem i Julianem Álvarezem będzie nieustannie wywierał presję na rywali.
Z drugiej strony, Republika Zielonego Przylądka awansowała do 1/16 finału dzięki defensywnemu podejściu, remisując trzy mecze ze znacznie silniejszymi drużynami. Zespół trenera Bubisty proaktywnie utrzymywał niską linię obrony, minimalizując przestrzeń dostępną dla przeciwników. Czyste konta w obu meczach fazy grupowej stanowiły solidny fundament dla szybkich kontrataków Republiki Zielonego Przylądka, ale ich styl defensywny będzie trudny do utrzymania pod ciągłą presją i zróżnicowanymi możliwościami ofensywnymi Argentyny.
★ W meczu finałowym 1/16 finału Kolumbia również została uznana za nieznacznie lepszą od Ghany dzięki konsekwentnej grze w ataku i solidnej obronie. Reprezentant Ameryki Południowej przekonująco awansował z fazy grupowej jako lider grupy K z dwoma zwycięstwami i jednym remisem, tracąc tylko jednego gola i spychając drużynę Ronaldo na drugie miejsce.
W trzech ostatnich meczach, zwłaszcza z Portugalią, drużyna trenera Nestora Lorenzo konsekwentnie kontrolowała grę, stosując taktykę totalnego pressingu i szybkich przejść, aby wywierać presję na przeciwnikach. To zasługa wyróżniających się zawodników, takich jak James Rodriguez, Luis Diaz i Daniel Munoz, którzy potrafią wyprowadzać przełamania. Ghana pokazała jednak, że jest drużyną o dużym duchu walki, wymagającym fizycznie stylu gry, zwartej obronie i szybkich kontratakach. Ich słabością jest poprawa skuteczności w wykańczaniu akcji. Wszystkie prognozy wskazują na zwycięstwo Kolumbii.
Źródło: https://nhandan.vn/thach-thuc-va-co-hoi-cho-cac-doi-post973155.html







