Mając do dyspozycji ograniczone zasoby fiskalne, Bangkok zamierza zająć się pilnymi problemami, jednocześnie promując reformy strukturalne, które mają generować długoterminowy wzrost gospodarczy.
Przemawiając na posiedzeniu Izby Reprezentantów, na którym rozpatrywano projekt ustawy budżetowej na rok fiskalny 2027, wicepremier Tajlandii i minister handlu Suphajee Suthumpun powiedział, że gospodarka kraju jest jednocześnie dotknięta szeregiem niekorzystnych czynników zewnętrznych i strukturalnymi ograniczeniami wewnętrznymi.

Według Suphajee Suthumpuna, cztery główne wyzwania współczesności to niestabilność geopolityczna , konflikty na Bliskim Wschodzie, starzenie się społeczeństwa oraz pułapka średnich dochodów. Czynniki te występują w kontekście coraz bardziej ograniczonej przestrzeni budżetowej, co wymaga od rządu zrównoważenia celów utrzymania wzrostu gospodarczego z zapewnieniem dyscypliny fiskalnej.
Pani Suphajee podkreśliła, że rząd musi jednocześnie zająć się pilnymi problemami i wdrożyć długoterminowe reformy strukturalne, przyznając jednocześnie, że wielu problemów narastających przez lata nie da się rozwiązać w krótkiej perspektywie.
Według tajskiego Ministerstwa Handlu, napięcia geopolityczne i polaryzacja między głównymi gospodarkami stanowią coraz większe zagrożenie dla handlu międzynarodowego. Tymczasem konflikty na Bliskim Wschodzie nadal powodują znaczną zmienność cen energii, kosztów transportu i składek ubezpieczeniowych za przewóz ładunków, zwiększając tym samym presję na import i eksport oraz łańcuchy dostaw.
Kolejnym wyzwaniem jest szybko starzejące się społeczeństwo, co stwarza ryzyko niedoboru siły roboczej na rynku pracy. Według pani Suphajee, Tajlandia musi wzmocnić szkolenia i rozwój umiejętności swoich pracowników, zwłaszcza w zakresie technologii i innowacji, aby poprawić produktywność i konkurencyjność gospodarki.
Odnosząc się do sektora rolnego, stwierdziła, że obecnie generuje on mniej niż 10% PKB, ale zatrudnia ponad 30% siły roboczej. Odzwierciedla to znaczną różnicę w produktywności między sektorami gospodarki. Dlatego rząd będzie promował poprawę efektywności produkcji i konsumpcji w całym łańcuchu wartości rolnictwa, zamiast koncentrować się na wspieraniu poszczególnych towarów.
Odnosząc się do rynku ryżu, wicepremier Tajlandii zauważył, że nadwyżka podaży w tym roku zmniejszyła się w porównaniu z rokiem ubiegłym, co stwarza korzystniejsze warunki cenowe. Rząd będzie nadal wdrażał środki mające na celu utrzymanie stabilności rynku, zgodnie z mechanizmami rynkowymi i równowagą budżetową.
Pani Suphajee stwierdziła również, że sektor małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) generuje obecnie około 35% PKB, a celem rządu jest zwiększenie tego udziału do co najmniej 40%. Według niej rozwój sektora MSP odegra kluczową rolę w promowaniu innowacji, tworzeniu miejsc pracy i stopniowym pokonywaniu przez gospodarkę pułapki średnich dochodów.
W tym kontekście rząd Tajlandii forsuje budżet na rok fiskalny 2027, szacowany na około 3788 bilionów bahtów. Utrzymując wydatki ukierunkowane na wsparcie wzrostu gospodarczego, Bangkok dąży do utrzymania deficytu budżetowego na niższym poziomie niż w latach ubiegłych, jednocześnie zaostrzając dyscyplinę fiskalną i priorytetowo traktując inwestycje o wysokiej rentowności.
Rząd promuje również stosowanie metody „budżetowania zerowego”, wymagając od ministerstw i agencji przeglądu konieczności każdego programu wydatków w celu skuteczniejszego wykorzystania zasobów publicznych w kontekście wciąż niepewnej sytuacji w światowej gospodarce.
Źródło: https://daibieunhandan.vn/thai-lan-doi-mat-voi-bon-thach-thuc-ve-kinh-te-10422187.html










