Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Podążanie za sprzedawcami na rynek.

O 2:00 w nocy, gdy wszyscy jeszcze śpią, sprzedawcy na targu Bac Son w okręgu Rach Gia już się krzątają, by rozpocząć dzień. W żółtym świetle padającym na chodniki, odgłosy wjeżdżających na targ ciężarówek dostawczych, brzęk noży uderzających o deski do krojenia oraz okrzyki ludzi odbierających warzywa, ryby i mięso tworzą niepowtarzalny rytm tego tradycyjnego targu. Za każdym pakietem warzyw, ryb czy kawałkiem mięsa kryje się ciężka praca, staranne kalkulacje i wysiłki, by utrzymać ten rynek w obliczu wielu zmian.

Báo An GiangBáo An Giang29/06/2026

Stoisko rzeźnika jest otwarte przed świtem.

O godzinie 3 nad ranem pan Le Xuan Thuy mozolnie niósł duży kawałek wieprzowiny, przewieziony z rzeźni, na targ Bac Son. Ułożył mięso pewnie na stole ze stali nierdzewnej, wyciągnął ostry nóż i szybko je przewrócił, wybrał, pokroił i podzielił na porcje. Odłożył golonkę i starannie ułożył kawałki boczku. Żeberka, chude mięso i kości zostały posegregowane na odpowiednie części. Pan Thuy, który od ponad 15 lat zajmuje się sprzedażą wieprzowiny, był szybki, precyzyjny i zdecydowany w krojeniu mięsa, co od razu sprawiło, że stało się ono atrakcyjne dla kupujących.

O świcie stoisko z wieprzowiną w Xuan Thuy jest gotowe na przyjęcie klientów. Zdjęcie: KIEU DIEM

W blasku lampy państwo Thuy pracowali i pospieszali się nawzajem, aby zapewnić terminową dostawę do sklepów śniadaniowych. Skrupulatnie odnotowywali każdy szczegół: jaki rodzaj mięsa zamówili klienci, ile kilogramów, czy zamówienie zostało dostarczone, czy płatność została dokonana. Porcje mięsa dla stałych klientów były odłożone na straganie; część czekała na odbiór, a resztę dostarczył pan Thuy.

Obserwując, jak pan Thuy z łatwością kroi, filetuje i porcjuje mięso, poprosiłem o możliwość spróbowania, ale mięso, które pokroiłem, nie było proste, włókna nierówne, a chude i tłuste części nie były wyraźnie oddzielone. Pan Thuy spojrzał na nie i powiedział: „Klienci tego nie kupią, jeśli tak je pan pokroi; wygląda źle, nie widać wyraźnie mięsa”. W końcu musiałem kupić tę porcję mięsa i zjeść ją w domu. Niewielkie doświadczenie, ale wystarczające, by zrozumieć, że za schludnym stoiskiem mięsnym każdego ranka kryją się umiejętności, doświadczenie, a nawet wyrafinowane gusta klientów.

Po posegregowaniu mięsa pan Thuy pospieszył, aby dostarczyć je swoim stałym klientom. Na straganie jego żona sprzedawała je detalicznie i przygotowywała mięso zgodnie z życzeniami klientów. Niektórzy kupowali duszoną wieprzowinę, inni mieloną chudą wieprzowinę, niektórzy prosili o małe kawałki żeberek, a jeszcze inni o zmielenie mięsa na farsz. Pani Thuy, przed wrzuceniem mięsa mielonego do maszynki, nacierała je solą i dokładnie myła. Powiedziała: „Dzięki temu klienci mogą je ugotować od razu po zabraniu do domu; mięso jest bardziej aromatyczne i czystsze. Teraz nie chodzi tylko o dokładne ważenie i sprzedaż po odpowiedniej cenie, ale także o oszczędność czasu klientów”.

O 4 rano stragany z warzywami zaczynają się rozświetlać. Rozlega się turkot motocykli załadowanych towarem. Pani Nguyen Thi Thu Van pochyla się, ciągnąc kosze z warzywami w stronę swojego stoiska, obracając każdy pęczek, wybierając zwiędłe i uszkodzone liście i starannie je układając. „Jeśli warzywa nie będą świeże, klienci tylko na nie spojrzą i odejdą. Klienci są dziś bardzo wybredni; cena musi być odpowiednia, warzywa muszą być pyszne, a waga musi być prawidłowa, żeby wróciły” – mówi pani Van, wciąż zajęta zbieraniem świeżo dostarczonego szczypiorku.

Pracując na targu od prawie 40 lat, pani Van brała tylko dwa dni wolnego w roku: w Święto Qingming i pierwszy dzień Nowego Roku Księżycowego. Przez te lata jej małe stoisko z warzywami doświadczyło wielu zmian na targu. Od czasów wag szalkowych i zapisywania długów w zniszczonych notesach, po pojawienie się wag elektronicznych, smartfonów i przelewów bankowych, które stały się powszechne w każdym straganie. Targ się zmienił, podobnie jak sposoby kupowania i sprzedawania, ale dla pani Van tym, co utrzymuje klientów, jest zaufanie. „Sprzedawanie na targu oznacza sprzedawanie stałym klientom. Niektórzy kupowali ode mnie, gdy byli młodzi, a teraz przyprowadzają na targ swoje wnuki. Nawet jednokrotne oszukanie lub zawyżenie ceny oznacza utratę klienta” – zwierzyła się pani Van. Wybierając warzywa i żartując ze sprzedawcą, pani Trinh Xuan Mai powiedziała: „Chodzę na targ, żeby kupić wystarczająco dużo na dwa posiłki; głównie po to, żeby spotkać się ze sprzedawcami dla zabawy”.

Obok stoiska pani Vân, stoisko warzywne pani Quách Thị Kiều rozstawiło się dziś później niż zwykle. Ale od 4 rano, jeszcze przed przybyciem pani Kiều, jej dostawcy przyjeżdżali jeden po drugim, składając zamówienia w swoich stałych miejscach. Niektórzy dostarczali makaron, inni zielone warzywa… bez konieczności dzwonienia czy proszenia. Wszystko odbywało się zgodnie z rutyną, która od wielu lat panowała na rynku. Gdy tylko zaparkowała motocykl, pani Kiều natknęła się na klientów czekających na odbiór zamówionych wcześniej produktów. Niektórzy spieszyli się, aby zdobyć warzywa do ugotowania makaronu, inni potrzebowali warzyw korzeniowych do swoich stoisk śniadaniowych. Pani Kiều odpowiadała, ważąc i dzieląc towary. Jej ręce poruszały się szybko, wybierając warzywa, zbierając korzenie i wiążąc worki. Stałym klientom w pobliżu ładowała towary na motocykl i osobiście je dostarczała, wracając po kilku minutach, aby kontynuować dzielenie porcji. „Od dziesięcioleci mam stałych klientów i po prostu to robię. Dzisiaj jestem trochę zmęczona, więc kończę późno. Nie mogę zrobić sobie przerwy, bo klienci czekają. Jestem przyzwyczajona do sprzedaży na targu; siedzenie w domu byłoby nudne” – powiedziała pani Kiều.

Dla długoletnich sprzedawców targ to coś więcej niż tylko miejsce do zarabiania na życie. To zegar biologiczny, który budzi ich każdego dnia, by pójść na targ. Targ to miejsce, gdzie spotykają znajome twarze, słyszą kilka powitań, targują się o ceny i nawołują się nawzajem.

Może ci się spodobać
Pierwszy Kongres Delegatów Stowarzyszenia Starszych Gminy Cu Lao Gieng
Pierwszy Kongres Delegatów Stowarzyszenia Starszych Gminy Cu Lao Gieng29 czerwca Stowarzyszenie Osób Starszych gminy Cu Lao Gieng (prowincja An Giang) zorganizowało swój pierwszy zjazd delegatów na kadencję 2026–2031.
Konieczne jest pilne działanie w celu usunięcia przeszkód na targu Dien Nam Trung.
Konieczne jest pilne działanie w celu usunięcia przeszkód na targu Dien Nam Trung.DNO - Po południu 20 maja w okręgu Dien Ban Dong wiceprzewodniczący Ludowego Komitetu Miasta Da Nang Tran Nam Hung przewodniczył spotkaniu z przedstawicielami kilku drobnych przedsiębiorców z targu Dien Nam Trung, aby rozpatrzyć ich prośby dotyczące zarządzania i funkcjonowania targu w minionym okresie.
Nocny targ w Le Duan tętni życiem wraz ze zbliżaniem się święta Tet. Jest tam wielu klientów, ale są ostrożni.
Nocny targ w Le Duan tętni życiem wraz ze zbliżaniem się święta Tet. Jest tam wielu klientów, ale są ostrożni.Wraz ze zbliżaniem się święta Tet, nocny targ Le Duan (miasto Da Nang) staje się coraz bardziej zatłoczony. Jednak wielu sprzedawców wciąż ma obawy, ponieważ siła nabywcza w tym roku spadła w porównaniu z poprzednimi sezonami Tet.

Obawą jest to, że zawyżanie cen spowoduje straty.

Kącik targu Bac Son tętni życiem od dźwięków podjeżdżających ciężarówek ze świeżą rybą. Skrzynie z rybami są szybko rozładowywane. Hałas silników, plusk wody, plusk ryb w basenach i okrzyki ludzi tworzą ożywioną atmosferę na targu. Sprzedawcy sprawnie wybierają ryby, sprawdzają ich rozmiar latarkami i szybko ważą każdy kosz, aby zapewnić szybką dostawę. Zaraz po rozładowaniu ryby są sortowane i rozdawane. Kosze z wciąż świeżymi rybami są szybko ładowane na motocykle i dostarczane na inne tradycyjne targi w okręgu Rach Gia.

Drobni handlarze ważą świeże ryby. Zdjęcie: KIEU DIEM

Le Minh Khoa i jego żona, pochodząca z Vinh Thuan, wynajmują pokój w Rach Gia i od ponad 10 lat zarabiają na życie na targu Bac Son. To wystarczająco dużo czasu, by oswoić się z rytmem życia na targu. Świeże ryby z rodziny żmijowatych, sumy, tilapie i lucjany miotają się, rozchlapując wodę po całej powierzchni targu. Gdy przychodzą klienci, Khoa i jego żona czyszczą ryby na żądanie. Niektórzy proszą o usunięcie łusek, inni o pokrojenie ich na kawałki, a jeszcze inni chcą, by wnętrzności zostały oczyszczone i dokładnie wyszorowane przed gotowaniem. Ręce Khoa poruszają się szybko, trzymając wijącą się rybę, jednocześnie sprawnie i sprawnie posługując się nożem.

O 6 rano na targu zrobiło się tłoczno. Niektórzy kupowali duszone filety rybne, inni wybierali tylko głowy ryb, żeby zrobić z nich kwaśną zupę rybną. Niektórzy zwlekali dość długo, pytając o ceny kilka razy, zanim zdecydowali się kupić mniej niż planowali. Dla pana Khoa, obserwując, jak klienci wybierają ryby, pytają o ceny i zmieniają swoje zamówienia, sprzedawcy mogą w pewnym stopniu przewidzieć dzienną sprzedaż. Świeża ryba pozostaje unikalną zaletą tradycyjnych targowisk. Kupujący mogą sami obejrzeć i wybrać rybę, a sprzedawcy mogą ją dowolnie oprawiać. Ta zaleta nie łagodzi jednak obaw sprzedawców, ponieważ ryby to produkt, którego nie da się długo przechowywać. Żywe ryby osiągają dobrą cenę; ryby, które się udusiły lub wolno sprzedają, muszą być natychmiast przecenione. „Ryba to danie, które trzeba natychmiast ugotować i jeść codziennie, więc nie odważę się na tak duże zapasy jak wcześniej. Jeśli będę miał ich za dużo i nie będę mógł ich sprzedać, stracę pieniądze” – powiedział pan Khoa.

Trudność w sprzedaży ryb tkwi w codziennych kalkulacjach. Zbyt mała ilość oznacza obawy o wyczerpanie zapasów i utratę stałych klientów. Zbyt duża ilość, zwłaszcza w dni targowe o niskim obrocie, wywołuje niepokój pod koniec dnia, gdy widzisz ryby pozostawione w pojemniku. Każdy dzień targowy to dla Khoa czas na zastanowienie się: Ile kilogramów ryb żmijogłowowatych i tilapi powinienem dzisiaj kupić? Które gatunki są łatwe w sprzedaży? Jaką cenę zaakceptują klienci?

Według pana Khoa, ze względu na wzrost kosztów transportu i wielu innych wydatków, cena ryb również wzrosła w porównaniu z poprzednim okresem. „Mam nadzieję, że zarobię wystarczająco dużo każdego dnia, aby pokryć koszty utrzymania mojej rodziny. Zysk wystarczy na zaledwie przeżycie” – powiedział pan Khoa. Podczas ważenia ryb dla klientów sprzedawca oblicza również koszt sprzedanych towarów, zysk, koszty targu, czynsz i koszty utrzymania rodziny. Ryba na straganie to zatem nie tylko posiłek dla kupującego, ale także źródło utrzymania sprzedawcy na ciągle zmieniającym się rynku.

Sprzedaż na rynku, na którym królują technologie.

O 8:00 rano targ jest w szczycie sezonu. Tłumy są gęste, a oprócz znanych wezwań do działania, wiele stoisk wypełniają dźwięki wiadomości tekstowych. Niektórzy odpowiadają na wiadomości z zamówieniami warzyw. Inni robią zdjęcia świeżych ryb, aby wysłać je stałym klientom. Jeszcze inni odbierają przelewy bankowe i przygotowują towary do odbioru. E-commerce nie jest już obcą koncepcją dla drobnych przedsiębiorców na tradycyjnych targowiskach. Choć jeszcze nieprofesjonalne, Zalo, Facebook i smartfony stały się narzędziami wspierającymi codzienne kupowanie i sprzedawanie.

Drobni sprzedawcy na targu Bac Son mają grono stałych klientów. Klienci wysyłają zamówienia SMS-em, a sprzedawcy przygotowują i czyszczą jedzenie z wyprzedzeniem. Sprzedaż telefoniczna pomaga sprzedawcom utrzymać klientów w deszczowe dni lub gdy klienci są zajęci i nie mogą pójść na targ. Chociaż stoisko pani Nguyen My Hanh sprzedaje tylko kalmary, krewetki i ryby, klienci mogą zamawiać telefonicznie inne produkty, a pani Hanh nadal może je dostarczyć, oszczędzając im czas potrzebny na dojazd na targ. „Obecnie klienci mogą kupować w dogodnym dla siebie miejscu. Mam tę przewagę, że jestem na targu, więc mam wszystko, czego potrzebuję. Dopóki klienci dzwonią, mogę dostarczyć im produkty do domu. Świeże towary, rozsądne ceny i szybka obsługa sprawiają, że klienci mnie pamiętają” – powiedziała pani Hanh.

Jednak e-commerce wywiera również znaczną presję. Częstą wymówką dla powolnej sprzedaży wśród drobnych przedsiębiorców jest „zbyt duża liczba sprzedawców”, odnosząc się do innych kanałów sprzedaży poza tradycyjnymi rynkami, takich jak supermarkety, sklepy osiedlowe, usługi dostawcze, żywność pakowana, żywność pre-preparowana i kanały sprzedaży online. W przypadku niektórych towarów suchych, drobnych artykułów gospodarstwa domowego i żywności pre-preparowanej, tradycyjni sprzedawcy na targowiskach borykają się z dużą konkurencją.

Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.
Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.Rankiem 26 czerwca w siedzibie rządu wicepremier Ho Quoc Dung przyjął Jeffa Place'a, dyrektora ds. łańcucha dostaw w Coherent Group (USA). Podczas spotkania wicepremier potwierdził, że Wietnam zachęca amerykańskie firmy do zwiększania inwestycji, zwłaszcza w branżę zaawansowanych technologii, innowacji i półprzewodników.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.Wicepremier Ho Quoc Dung powiedział, że Wietnam chętnie przyjmie amerykańskie przedsiębiorstwa do dalszego rozszerzania swojej działalności na terenie Wietnamu, szczególnie w branżach high-tech i sektorach o wysokiej wartości dodanej.
Wietnam i Stany Zjednoczone zacieśniają współpracę w radzeniu sobie ze skutkami wojny.
Wietnam i Stany Zjednoczone zacieśniają współpracę w radzeniu sobie ze skutkami wojny.VTV.vn - 22 czerwca Sekretarz Generalny i Prezydent To Lam przyjął pełniącego obowiązki Sekretarza Marynarki Wojennej USA Hung Cao.

Około północy targ się przerzedził. Kilka straganów z wieprzowiną wyprzedało się i zniknęło z rynku. Sprzedawcy warzyw zbierali pozostałe paczki, porządkując je i przygotowując do popołudniowego targu. Po południu było tylko kilku indywidualnych klientów, mniej niż na targu porannym. Około 17:00 wielu sprzedawców ryb myło tace, wystawiało wodę i obliczało, ile sprzedali danego dnia, ile towaru powinni zamówić na jutro, czy ceny jeszcze wzrosną i czy wrócą stali klienci. Dla tych sprzedawców każdy dzień na targu to kalkulacja zarobku.

Mimo to rynki wciąż zajmują ważne miejsce w życiu ludzi. Rynki są najszybszymi wskaźnikami wahań cen, siły nabywczej i nawyków konsumenckich. Kiedy dochody ludzi spadają, handlowcy odczuwają to poprzez spadek sprzedaży. Gdy ceny żywności rosną, gospodynie domowe natychmiast zmieniają to, co kupują w swoich koszykach. Wraz z rozwojem handlu elektronicznego, rynki również dostosowują się do zmian.

Lokalna gospodarka to nie tylko wykresy, raporty czy statystyki; jest obecna w każdym pęczku warzyw, każdej rybie, każdym kawałku mięsa, każdym koszyku towarów przyniesionych do domu na rodzinne posiłki. Każdy dzień targowy to kolejny dzień nieustannej walki o przetrwanie. I dopóki targ Bac Son jest jasno oświetlony przed świtem, dopóki sprzedawcy pilnie dbają o swoje stragany, a kupujący szukają świeżych produktów i zaufania, tradycyjny targ nadal utrzymuje prosty, a zarazem trwały rytm lokalnej gospodarki.

KIEU DIEM

Źródło: https://baoangiang.com.vn/theo-chan-tieu-thuong-ra-cho-a490676.html

Trendy według kategorii

Najczęściej czytane

Google Trends

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Địa phương

Produkt

Happy Vietnam
Dzieciństwo nazywane jest szczęściem.

Dzieciństwo nazywane jest szczęściem.

Świt dotyka zielonego krajobrazu.

Świt dotyka zielonego krajobrazu.

Powietrze

Powietrze