
Argentyna zmierzy się z Austrią, a obie drużyny zdobyły już trzy punkty w meczach otwarcia, podczas gdy Algieria i Jordania, również w tej samej grupie, nie zdobyły jeszcze żadnego punktu. Dlatego starcie tych dwóch reprezentantów Ameryki Południowej i Europy prawdopodobnie szybko zadecyduje o tym, która drużyna awansuje i która zajmie pierwsze miejsce w grupie.
Zespół trenera Lionela Scaloniego pokazał siłę obrońców tytułu, odnosząc miażdżące zwycięstwo 3:0 nad Algierią. Oprócz solidnej obrony, Argentyna może pochwalić się napastnikami światowej klasy, takimi jak Messi, Enzo Fernandez, Alexis MacAllister, Julian Alvarez i Lautaro Martinez, którzy zawsze potrafią przełamać schematy w swoich atakach.
Jednak austriacka drużyna będzie stanowić prawdziwe wyzwanie. Ich nowoczesny styl gry, intensywny pressing i umiejętność szybkiego przełączania faz to wyjątkowe atuty Austrii, a kluczowi zawodnicy, tacy jak Marcel Sabitzer, Konrad Laimer i Christoph Baumgartner, potrafią odwrócić losy meczu. Historycznie rzecz biorąc, obie drużyny spotykały się bardzo rzadko, a ich ostatni mecz towarzyski odbył się ponad 30 lat temu i zakończył się remisem 1:1.
Po zwycięstwie 3:1 nad Senegalem w meczu otwarcia Grupy I, Francja przystąpiła do starcia z Irakiem jako najsilniejszy kandydat do tytułu mistrza świata w 2026 roku. Zespół Didiera Deschampsa nie był idealny, ale mimo to pokazał, że potrafi dobijać przeciwników dzięki przewadze indywidualnych zawodników. Co ciekawe, Francja wygrała bez użycia pełnej siły, co powinno wzbudzić niepokój pozostałych przeciwników w Grupie I. Obrońca William Saliba podkreślił: „Nie wolno nam lekceważyć Iraku. Udowodnili swoje umiejętności w drodze do awansu na Mistrzostwa Świata”. Tymczasem były gwiazdor Thierry Henry ostrzegł również, że drużyny przyparte do muru często są groźniejsze, niż się spodziewano.
W drużynie irackiej trener Graham Arnold stwierdził: „Mamy potencjał, aby dokonać czegoś, co zadziwi cały świat ”.
Po prawie trzech dekadach oczekiwania Norwegia przeżywa ekscytujące dni na Mistrzostwach Świata w 2026 roku. Zwycięstwo 4:1 nad Irakiem zapewniło reprezentacji nordyckiej pierwsze miejsce w Grupie I. Erling Haaland strzelił dwa gole w swoim debiucie na Mistrzostwach Świata, a Martin Odegaard skutecznie dyrygował grą zza pleców. Senegal jest jednak uważany za znacznie trudniejszego przeciwnika niż Irak.
Wielu europejskich ekspertów uważa również, że ten mecz trafnie odzwierciedla poziom rywalizacji Norwegii w turnieju. „The Guardian” skomentował: „Z Haalandem w ataku wszystko jest możliwe” i zauważył, że norweska obrona nie zmierzyła się jeszcze z przeciwnikiem z tak dużą liczbą szybkich zawodników jak Senegal.
Senegal nadal pokazywał, że jest energiczną drużyną, nieustannie wywierając presję na francuskiej obronie. Trener Pape Bouna przyznał jednak: „Dużo myślałem o tym, jak sobie poradzić z Haalandem”.
Jutro rano Jordania stanie przed poważnym wyzwaniem przeciwko zdeterminowanej Algierii w swoim drugim meczu Grupy J. Mecz ten jest uważany za kluczowy dla obu drużyn, ponieważ porażka niemal na pewno oznaczałaby odpadnięcie z rozgrywek. Dlatego spodziewamy się, że to spotkanie będzie dynamiczne i pełne wielkiej determinacji z obu stron.
Źródło: https://nhandan.vn/thu-thach-lon-cho-cac-ung-vien-vo-dich-post970609.html






