
FIFA niedoceniła poziomu zainteresowania Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 2026 ze strony Chin – zdjęcie: XINHUA
Czas „zarabiania pieniędzy” w Chinach
FIFA kiedyś uważała, że Chiny staną się nową „kopalnią złota” światowego futbolu, szczególnie w rozgrywkach związanych z „Mundialem” – marzeniem, a zarazem obsesją kraju o największej populacji na świecie.
Jednak na kilka tygodni przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w 2026 r. najpotężniejsza organizacja piłki nożnej na świecie znalazła się pod presją zaakceptowania niższych cen na swoim własnym rynku, będącym „kopalnią złota”.
Po miesiącach negocjacji FIFA ostatecznie zgodziła się sprzedać prawa do transmisji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026 firmie China Media Group (CMG) za cenę, która według chińskich mediów wynosiła zaledwie około 60 milionów dolarów. Jest to kwota znacznie niższa niż 300 milionów dolarów, których początkowo żądała FIFA.
Uważa się, że to jedna z największych porażek komercyjnych FIFA w ostatnich latach i odzwierciedla ona drastyczną zmianę na chińskim rynku piłkarskim po okresie dynamicznego wzrostu.
W ciągu ostatnich 15 lat cena praw do transmisji Mistrzostw Świata w Chinach systematycznie rosła z każdym kolejnym turniejem. Mistrzostwa Świata w 2010 roku w RPA szacowano na zaledwie około 25-35 milionów dolarów. Do Mistrzostw Świata w 2014 roku w Brazylii kwota ta wzrosła do około 50-60 milionów dolarów dzięki boomowi na wideo internetowe, smartfony i rynek reklamy sportowej .
Mistrzostwa Świata w Rosji w 2018 roku były złotym okresem dla Chin. W tamtym czasie Chiny żyły „marzeniem o Mistrzostwach Świata”, realizując ogromny projekt, w który zainwestowano dziesiątki miliardów dolarów.
Korporacje takie jak Wanda, Hisense i Mengniu były w tym okresie głównymi sponsorami FIFA. Podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w wykorzystywaniu praw do transmisji uczestniczyły również systemy monitoringu wizyjnego i platformy cyfrowe, takie jak Migu i Youku, co podniosło całkowitą wartość rynkową do ponad 80 milionów dolarów, szacowaną przez analityków.

FIFA zawsze przywiązywała dużą wagę do chińskiego rynku piłkarskiego - Zdjęcie: REUTERS
W okresie poprzedzającym Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2022 w Katarze, wartość komercyjna nadal rosła. Douyin, Migu i wiele innych platform streamingowych włączyły się do walki, zamieniając Mistrzostwa Świata w mobilne „pole bitwy o treści”. Wiele źródeł w chińskim przemyśle medialnym szacuje, że łączne przychody wygenerowane w tym momencie mogą przekroczyć 100 milionów dolarów.
Ten ciągły wzrost doprowadził FIFA do przekonania, że Mistrzostwa Świata w 2026 roku będą jeszcze droższe. Będą to pierwsze Mistrzostwa Świata z udziałem 48 drużyn i 104 meczami, największe w historii. FIFA planuje osiągnąć przychody w wysokości 8,9 miliarda dolarów w sezonie 2026, a same przychody z praw telewizyjnych mają wzrosnąć o 33% w porównaniu z rokiem 2022.
Według Reuters Breakingviews, FIFA „zbyt mocno postawiła na wzrost na rynkach wschodzących”. Agencja prasowa twierdzi, że Światowa Organizacja Piłki Nożnej zachowywała się tak, jakby wartość Mistrzostw Świata „stale rosła”, pomimo spadającej siły nabywczej i realnego zainteresowania wieloma rynkami azjatyckimi.
Czasy się zmieniają.
Pierwszym błędem FIFA była wycena Chin. Przez lata FIFA, patrząc na 1,4 miliarda mieszkańców, ogromną oglądalność i napływ sponsorów od chińskich korporacji, zakładała, że ten rynek będzie skłonny zapłacić tyle samo, co USA czy Europa. Jednak struktura telewizji w Chinach jest zupełnie inna.
W Europie nadawcy zaciekle konkurują o prawa do transmisji. Jednak w Chinach CCTV jest praktycznie jedynym nabywcą zdolnym do transmitowania Mistrzostw Świata w całym kraju. To uniemożliwia FIFA stworzenie pożądanego przez nią konkurencyjnego procesu przetargowego.
Agencja Reuters podała, że FIFA zażądała kwoty do 300 milionów dolarów za organizację Mistrzostw Świata w Chinach w 2026 roku. CCTV odmówiło, a obie strony przez miesiące pozostawały w impasie.
Chiński dziennik „Global Times” doniósł, że tuż po ogłoszeniu tej ceny chińscy eksperci wyrazili zdecydowany sprzeciw, ostrzegając, że kraj powinien podjąć zdecydowane kroki przeciwko FIFA.
Kolejnym czynnikiem przyczyniającym się do porażki FIFA jest schyłek „chińskiego szaleństwa piłkarskiego”. Lata 2015–2019 stworzyły iluzję, że Chiny staną się nową piłkarską superpotęgą.
Jednak w wyniku pandemii COVID-19 chińska Superliga stanęła w obliczu kryzysu finansowego, wiele klubów zbankrutowało, a reprezentacja narodowa nadal ponosiła porażki w kwalifikacjach i nie była w stanie wziąć udziału w Mistrzostwach Świata w 2026 roku. Firmy zaczęły również ograniczać wydatki na reklamę.
Co więcej, Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbędą się w USA, Kanadzie i Meksyku, co stworzy wyjątkowo niewygodne strefy czasowe dla widzów z Azji. Wiele meczów odbędzie się wczesnym rankiem według czasu pekińskiego. To bezpośrednio obniża wartość reklam telewizyjnych.
Agencja AP uważa, że jest to główny powód, dla którego FIFA „straciła pozycję handlową” w negocjacjach z Chinami.
Trudności potęguje brak kwalifikacji Chin do Mistrzostw Świata w 2026 roku. W branży transmisji sportowych reprezentacja narodowa jest zawsze kluczowym czynnikiem sprzedaży reklam. Bez gospodarza lub lokalnej drużyny, ogólna oglądalność zazwyczaj znacznie spada.

Nawet takie supergwiazdy jak Messi nie były w stanie powstrzymać FIFA przed dalszym podnoszeniem cen praw do transmisji Mistrzostw Świata – zdjęcie: REUTERS
Na początku maja 2026 r., zaledwie około miesiąc przed dniem otwarcia, FIFA wciąż nie ustaliła praw do transmisji w Chinach i Indiach, dwóch najludniejszych rynkach świata.
Z upływem czasu role się całkowicie odwróciły. FIFA, która wcześniej była sprzedawcą władzy, stała się stroną naciskaną, by za wszelką cenę sfinalizować umowę.
Wreszcie, 15 maja, FIFA potwierdziła osiągnięcie porozumienia z CMG. Pakiet kontraktowy obejmuje Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026, Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2030 oraz dwa Mistrzostwa Świata Kobiet w 2027 i 2031 roku.
Choć oficjalna kwota nie została ujawniona, wiele chińskich źródeł wskazuje, że sam Puchar Świata w 2026 r. będzie kosztował około 60 milionów dolarów.
Nastąpił szokujący „spadek cen”, a co jeszcze bardziej niezwykłe, kwota, jaką FIFA zarobiła na tegorocznych rozszerzonych Mistrzostwach Świata, okazała się niższa niż na dwóch poprzednich.
Pamiętna porażka FIFA – tak zachodnie media opisywały negocjacje finansowe z najludniejszym państwem świata.
Źródło: https://tuoitre.vn/tran-thua-nho-doi-cua-fifa-truc-trung-quoc-20260517112500924.htm







Komentarz (0)