Szybki rozwój technologii bioinżynieryjnych dzieli Hollywood na odrębne frakcje. Zwolennicy bioinżynierii uważają, że współpraca z maszynami jest nieuniknionym trendem. Podczas niedawnego Festiwalu Filmowego w Cannes aktorka Demi Moore szczerze radziła fanom, aby nie opierali się tej fali, ponieważ byłaby to przegrana walka. Wezwała ludzi do znalezienia sposobów na pokojowe współistnienie z maszynami, jednocześnie twierdząc, że algorytmy nigdy nie dorównają głębi ludzkich emocji. Podzielając ten otwarty pogląd, Sandra Bullock również zaapelowała do publiczności na szczycie CNBC Changemakers Summit, aby technologia stała się ich towarzyszem.
W rzeczywistości wielu filmowców szybko wdrożyło to nowe narzędzie. Ben Affleck zarobił ogromną sumę setek milionów dolarów, sprzedając swoją firmę postprodukcyjną AI, InterPositive, Netflixowi. Reżyser Darren Aronofsky współpracuje również z Google DeepMind przy produkcji krótkometrażowego filmu „Ancestra” i serialu internetowego „On This Day...1776”.
W jaskrawym kontraście do tego optymizmu, znaczna część artystów wyraziła zdecydowany sprzeciw. Guillermo del Toro, reżyser „Pięknej i Bestii”, śmiało oświadczył w Brytyjskim Instytucie Filmowym, że wolałby umrzeć, niż kiedykolwiek korzystać z tej bezdusznej technologii. Uważa, że prawdziwa sztuka musi być wynikiem ludzkiego wysiłku. Reżyser Michael Bay podzielał to oburzenie, argumentując, że sztuczna inteligencja tworzy jedynie leniwe, konformistyczne pokolenie. Liczne gwiazdy z listy A, w tym Scarlett Johansson, Nicolas Cage i gwiazda filmu „Środa” Jenna Ortega, publicznie sprzeciwiły się inwazji maszyn.

Rozdarci między dwoma przeciwnymi stronami, niektórzy wpływowi ludzie wybrali bardziej ostrożną perspektywę. Reżyser „Avatara”, James Cameron, był gotów dołączyć do rady Stability AI, aby dowiedzieć się, jak obniżyć koszty efektów wizualnych, ale stanowczo odrzucił pomysł wykorzystania tego narzędzia do zastąpienia aktorów lub scenarzystów. Odmówił nawet zastosowania technologii generatywnej w „Avatarze 3”, krytykując sztuczne kreacje za zwykłe powielanie istniejącego materiału bez oryginalności. Podobnie, reżyser „Władcy Pierścieni”, Peter Jackson, powiedział na Festiwalu Filmowym w Cannes, że nie jest przeciwny nowemu narzędziu, ale jest szczególnie zaniepokojony potencjalnym naruszeniem praw autorskich do wizerunku aktorów.
Zmieniamy zasady gry na przyszłość.
Rozwój technologii nie ogranicza się jedynie do debat prasowych; zaczął on wywierać realny wpływ na amerykański przemysł rozrywkowy. Chociaż „Los Angeles Times” zauważa, że utrata miejsc pracy jeszcze nie eksplodowała, obecność wirtualnych postaci budzi niepokój wielu osób. W zeszłym roku świat był świadkiem debiutu Tilly Norwood, stworzonej przez studio Particle6. Chociaż oficjalnie nie wystąpiła w żadnym filmie, ta pierwsza na świecie aktorka ze sztuczną inteligencją wydała już teledysk do utworu „Take The Lead”. Widzowie mogli również zobaczyć cyfrowo odtworzony wizerunek zmarłego aktora Vala Kilmera w filmie „As Deep as the Grave”.
W obliczu zagrożenia, jakie stanowią sztuczne produkty przyćmiewające ludzkie wysiłki, główne organizacje przyznające nagrody zaczynają na nowo ustalać swoje standardy. Na początku maja Amerykańska Akademia wydała szereg surowych przepisów mających na celu ochronę artystów. W kategoriach scenariuszy honorowane będą wyłącznie historie napisane przez ludzi. W kategorii aktorskiej komisja będzie brać pod uwagę wyłącznie postacie grane przez prawdziwych aktorów, których nazwiska znajdują się we wstępie do dzieła i którzy wyrazili na to wyraźną zgodę.
Organizatorzy tej prestiżowej nagrody podkreślają, że ich zaangażowanie w honorowanie sztuki tworzonej przez człowieka pozostanie niezmienne, niezależnie od zmieniających się czasów. Aby nie być gorszymi, organizatorzy Złotych Globów wprowadzili również nowe limity. Nie wykluczają dzieł, które wykorzystują sztuczną inteligencję jako narzędzie wspomagające, ale wymagają od ludzi zachowania praw autorskich i pełnienia kluczowej roli kreatywnego przywództwa w całym procesie produkcji.
Rewolucja cyfrowa zmusza twórców treści do ponownego zdefiniowania siebie. Niezależnie od tego, czy jesteśmy za, czy przeciw, świat kina wkracza w trudną erę, w której granice między mocą algorytmów a podstawową wartością ludzkiej pracy muszą zostać jasno określone.
Źródło: https://danviet.vn/tri-tue-nhan-tao-chia-re-gioi-lam-phim-hollywood-d1428703.html








Komentarz (0)