Droga w górę
Ngu Ho Son, znana również potocznie jako Długa Góra z Pięcioma Studniami, jest jedną z siedmiu świętych gór, które stworzyły unikalną legendę regionu Zatoki Nui. Pomimo legendy o świętych studniach, Ngu Ho Son nie jest miejscem tętniącym życiem turystyki duchowej. Większość mieszkańców i turystów odwiedza górę, aby zobaczyć „pięć studni”, od których wzięła swoją nazwę. Jeśli czas na to pozwoli, turyści mogą również odwiedzić inne miejsca pielgrzymkowe.
Po niezbyt udanej wyprawie motocyklowej, tym razem postanowiliśmy wybrać się na pieszą wędrówkę w góry. Droga została poszerzona i ulepszona. Pośród bujnej zieleni po deszczu, ścieżka przypomina białą jedwabną wstęgę wijącą się przez sady uginające się pod ciężarem owoców. W tej spokojnej atmosferze słychać było jedynie odgłos naszych kroków i czysty, melodyjny ćwierkanie kilku pliszkek.
Pielgrzymi byli zachwyceni dotarciem do „pięciu studni” na górze Wuhu.
U podnóża góry, po pokonaniu kilkuset metrów, pot zaczął perlić mi się na czole i szczypać w oczy. Kilkaset metrów dalej moja koszula była prawie całkowicie przemoczona. Wspinaczka górska pieszo nigdy nie jest łatwa, choć doświadczyłam tego już wiele razy. Od czasu do czasu natykaliśmy się na małe chaty miejscowych, ukryte wśród sadów. Ponieważ ich życie jest tak ściśle związane z naturą, budują je głównie na odpoczynek lub przechowywanie rzeczy.
Po pokonaniu kilku stromych zboczy usiedliśmy przy kamieniu przy drodze, zdyszani. Miejscowy mężczyzna na motocyklu zjeżdżający z góry zobaczył nas i radośnie powiedział: „Dalej! Jeszcze tylko sześć, siedem zboczy i dotrzecie na szczyt”. Zaśmiałem się z jego stwierdzenia „trzy części humoru, siedem części bezradności”. Jednak unikalną cechą góry Long Five Wells jest to, że tylko początkowe odcinki są strome; w połowie drogi ścieżka staje się dość płaska, podobnie jak na nizinach. W tym miejscu mogliśmy się zrelaksować i podziwiać dziewiczy krajobraz gór i lasów. W istocie, tylko idąc w wysokie góry, można naprawdę docenić świeżość natury. W takich chwilach serce czuje się bardziej ukojone dzięki chłodnemu, spokojnemu krajobrazowi.
Ciekawy cel podróży
Po pieszej wspinaczce i zejściu z górskich przełęczy dotarliśmy w końcu do miejsca z „pięcioma studniami”. Z daleka słychać było głosy pielgrzymów. Przybyli z dystryktu Lai Vung (prowincja Dong Thap) do An Giang , aby podziwiać górskie krajobrazy. Jeden z członków grupy powiedział, że ich wyprawa trwała trzy dni, w tym zdobycie szczytów Co To, Cam i Ngu Ho Son (Góry Pięciu Jezior).
Po początkowym szmerze rozmów, przybysze z daleka zaczęli się modlić z wielką szczerością. Jak głosi przysłowie: „Jeśli się modlisz, będzie błogosławieństwo”, więc wszyscy po cichu powierzyli swoje życzenia istotom nadprzyrodzonym. Kiedy dowiedzieli się, że pochodzimy z An Giang, byli bardzo radośni i serdecznie z nami rozmawiali. Być może taka jest natura ludzi z Delty Mekongu – entuzjastyczni i bardzo szczerzy!
„Studnie” na górze Wuhu
Po pogawędce z radosnymi turystami, odwiedziliśmy również „Pięć Studni”. W porze deszczowej „studnie” były dość obfite w wodę. Nabrałem trochę wody, aby poczuć odrobinę starożytnej legendy. Chociaż prawdziwe cudowne działanie tych „studni” nie jest jasne, ich istnienie od lat przyciąga wielu turystów z bliska i daleka. Według mieszkańców góry, „Pięć Studni” nie znajduje się na najwyższym punkcie Ngu Ho Son, lecz przy świątyni buddyjskiego mistrza Tay An. Ponadto znajduje się tam Świątynia Nefrytowego Cesarza i Jaskinia Pięciu Starszych… które również są odwiedzane przez wielu pielgrzymów i wiernych przez cały rok.
W drodze powrotnej miałem szczęście spotkać rolnika uprawiającego na górze różane jabłonie. Powiedział mi, że za około dwa miesiące sezon różanych jabłek będzie w pełni. Wtedy atmosfera zbiorów będzie bardzo ożywiona. Zdjęcia będą wtedy jeszcze piękniejsze dzięki żywym kolorom sadów różanych jabłoni. Z radością zaprosił mnie, abym wrócił w tym czasie i podzielił się historiami o życiu i o tej wyjątkowej roślinie z Góry Pięciu Studni.
Chociaż moja podróż powrotna na górę Wuhu nie była długa, dostarczyła mi pozytywnych emocji. To było poczucie samodoskonalenia, spokój płynący z obcowania z naturą i radość ze spotkania z autentycznymi ludźmi. Dlatego jeśli jesteś miłośnikiem przygód, powinieneś choć raz odwiedzić górę Wuhu, aby doświadczyć jej wyjątkowego uroku.
THANH TIEN
Źródło: https://baoangiang.com.vn/tro-lai-ngu-ho-son-a422232.html






Komentarz (0)