
Wystawa „Sắc thân” przedstawia serię 36 nowych obrazów olejnych artysty Đặng Văn Tứ (Tứ Rô), które można oglądać od teraz do 12 stycznia w Mai Gallery (Ho Chi Minh City).
To jego czwarta indywidualna wystawa, świadcząca o konsekwencji w trwającej podróży artystycznej Tứ Rô. Artysta nie dąży do innowacji poprzez zmianę tematów czy dyskursu, lecz raczej zagłębia się w wybraną przez siebie ścieżkę: eksplorację formy jako niezależnego bytu rzeźbiarskiego.
Artysta przyznał, że malując kobiece ciała, nie szuka łagodności ani idealnego piękna, lecz woli przedstawiać to, co bliższe życiu: ciała, które swój najlepszy okres już mają za sobą, posiadają wagę i noszą znamiona doświadczenia.
W „Ciele” każdy szczegół jest minimalistyczny, skupiając uwagę na formach ciała, które zajmują niemal całe płótno. Ciało kobiety jest uproszczone do pozycji siedzących i leżących, a dolna część ciała zostaje przesadnie wyolbrzymiona, tworząc ciężkie, zwarte masy, noszące pełne znamiona przeżytego życia.
Dla Tu Ro farba olejna staje się medium do tworzenia obrazów. Nakłada grube warstwy farby, rozcierając je i energicznie zdzierając dużymi pędzlami i szpachelkami, pozostawiając wyraźne ślady swojej manipulacji na powierzchni obrazu.
„Malując, pracuję bezpośrednio z kolorami i farbami. Lubię grube, duże płaszczyzny farby, gdzie podczas malowania widać detale. Nie maluję tylko formy; przywołuję pierwotną, silną, niejednoznaczną, chaotyczną, a jednocześnie uporządkowaną energię kobiecą, ukazując widzowi piękno, które dotyka zapomnianej ostrości. Piękno doświadczenia, piękna ciała, które opowiada historię samym swoim oddechem” – powiedział Tu Ro.
Być może to właśnie „doświadczenie” sprawia, że postać kobieca w obrazach Tu Ro zmienia się z obiektu przyjemności wizualnej w obszar głębokich emocji.
Niekonwencjonalne postacie o rozmytych twarzach, celowo zniekształcone proporcje anatomiczne i solidna technika pozwalają jego obrazom zachować artystyczną wagę, mimo że odchodzą od znanych, standardowych form piękna.
Tu Ro nie dąży do „malowania pięknie” ani „malowania inaczej”. Ustępuje, pozwalając swojemu ciału przemówić samemu za siebie poprzez język koloru i linii. Jak sam wyznał: „Malowanie to dla mnie zwykła i uczciwa praca. Każdy obraz to wyzwanie, krok naprzód w dążeniu do tego, czego szukam, w co wierzę”.
Źródło: https://tuoitre.vn/tu-ro-va-ve-dep-da-qua-xuan-thi-20260106101001954.htm







Komentarz (0)