Dążenie Anglii do zdobycia pierwszego od 1966 roku tytułu mistrza świata rozpocznie się w Teksasie, gdzie zmierzy się z Chorwacją, drużyną, która w półfinale Mistrzostw Świata 2018 zadała bolesną porażkę Trzem Lwom.
Przystępując do turnieju z dużymi oczekiwaniami, Anglia pokładała wielkie nadzieje w trenerze Thomasie Tuchelu, który miał zakończyć ich 60-letnie oczekiwanie na tytuł mistrza międzynarodowego. Powołanie niemieckiego stratega na stanowisko trenera reprezentacji Anglii wywołało wiele dyskusji, a także przykuwające uwagę wybory personalne, z których wiele gwiazd zostało pominiętych.
Pojawiły się jednak pozytywne sygnały, ponieważ „Trzy Lwy” wygrały oba mecze towarzyskie Mistrzostw Świata, nie tracąc ani jednej bramki. Wcześniej zakończyły również eliminacje z idealnym bilansem i bez straty gola. Historia również sprzyja drużynie w białych koszulkach, ponieważ przegrały tylko jeden z ostatnich ośmiu meczów otwarcia Mistrzostw Świata, wygrywając cztery i remisując trzy.
Z drugiej strony, Chorwacja również przystąpiła do turnieju z imponującym występem kwalifikacyjnym, pozostając niepokonana w ośmiu meczach, w tym odnosząc siedem zwycięstw. Jednak ich cztery ostatnie mecze towarzyskie budzą wątpliwości – drużyna trenera Zlatko Dalicia wygrała tylko dwa i straciła gole we wszystkich czterech spotkaniach.
Mimo to nikt nie powinien lekceważyć Chorwacji na Mistrzostwach Świata. Ta drużyna w szachownicę dotarła do półfinału dwóch ostatnich MŚ i może pochwalić się niepokonanym bilansem w fazie grupowej obu turniejów. Ich dojrzałość, opanowanie i doświadczenie w ważnych meczach pozostają ich atutami.
Źródło: https://znews.vn/tuong-thuat-anh-vs-croatia-post1660790.html






























































