
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba (fot. „Prawda”).
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba stwierdził, że prawdziwy pokój na Ukrainie można osiągnąć jedynie poprzez przywrócenie jej granic i odzyskanie kontroli nad Półwyspem Krymskim.
„Prawdziwy pokój oznacza przywrócenie Ukrainie granic uznanych przez społeczność międzynarodową. Prawdziwy pokój oznacza bezpieczny dom dla tych, którzy są celem ataków na ukraińskim Krymie” – powiedział Kuleba w przemówieniu online na Konferencji Bezpieczeństwa Morza Czarnego w Bukareszcie 13 kwietnia.
„Prawdziwy pokój to statki zbożowe obecne na Morzu Czarnym, a nie okręty wojenne. Świat, w którym obowiązuje prawo międzynarodowe, a nie siła, to sens prawdziwego pokoju. O to właśnie walczymy” – dodał Kuleba.
Według ukraińskiego dyplomaty , jeśli Rosja nadal będzie kontrolować Krym, Moskwa wykorzysta półwysep „jako bazę wypadową do rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej na Ukrainie i uzyskania całkowitej kontroli nad Morzem Czarnym”.
„Nie pozwolimy na to. Dlatego wyzwolimy każdy centymetr naszej ziemi, aż do ostatniego z naszych ludzi. Dlatego też dziś wzywamy do demilitaryzacji Morza Czarnego, aby przestrzegające prawa narody mogły znów pokojowo korzystać z tego wspólnego morza do handlu, podróży i swobodnego życia bez obawy przed rosyjskimi okrętami wojennymi” – podkreślił Kuleba.
Ukraiński minister spraw zagranicznych powtórzył również o wpływie rosyjskiej kampanii wojskowej. Argumentował, że kampania ta pozostawiła „ranę w sercu Europy” i że nadszedł czas, aby Morze Czarne stało się „wodami NATO”.
Komentując pomysł Kijowa dotyczący demilitaryzacji Morza Czarnego i przekształcenia go w „morze NATO”, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział: „Morze Czarne nigdy nie będzie „morzem NATO”, ale wspólnym morzem”. Pieskow podkreślił, że dla wszystkich państw nadbrzeżnych Morze Czarne musi być morzem współpracy, wymiany i bezpieczeństwa.
Region Krymu na południu Ukrainy (zdjęcie: NYT).
Rosja zaanektowała Półwysep Krymski w 2014 roku w wyniku referendum. Po aneksji Rosja zainwestowała w infrastrukturę, taką jak drogi, mosty i sieci energetyczne, a także rozmieściła liczne zasoby wojskowe, przekształcając Krym w wojskowy węzeł logistyczny dla sił rosyjskich.
Rozmowy pokojowe między Moskwą a Kijowem utknęły w martwym punkcie od marca ubiegłego roku z powodu rozbieżności co do warunków wstępnych. Rosja wielokrotnie oświadczała, że kampania wojskowa zakończy się dopiero wtedy, gdy Ukraina zaakceptuje „nową rzeczywistość terytorialną”, czyli uznanie terytoriów anektowanych przez Rosję, w tym Krymu, Chersonia, Zaporoża, Ługańska i Doniecka. Tymczasem Kijów upiera się, że rozmowy pokojowe odbędą się dopiero po wycofaniu przez Moskwę wszystkich swoich wojsk i przywróceniu integralności terytorialnej Ukrainy wzdłuż granic uznanych w 1991 roku.
Kreml niedawno oświadczył, że Rosja nie ma innego wyjścia, jak kontynuować wojnę na Ukrainie, która trwa już ponad rok, i że Moskwa nie widzi obecnie żadnego dyplomatycznego rozwiązania.
Źródło






Komentarz (0)